Drodzy użytkownicy

Doceniamy zaangażowanie tak wielu z Was w redagowanie i rozwijanie zasobu wiedzy zgromadzonej na naszym forum. Korzystanie z tego zbioru historii, wspomnień, opisów, fotografii jest jednak możliwe tylko pod warunkiem opłacenia należności za utrzymanie serwera na którym gromadzone są dane. Zwracamy się do Was z prośbą o drobne nawet wpłaty, które pozwolą nam utrzymać i rozwijać witrynę. Wtedy będziemy mogli dalej wspólnie cieszyć się z odkrywania naszej ojczyzny, a na pewno nie zabraknie miejsca na przechowywanie kolejnych informacji.

Jeśli uznacie za słuszne wesprzeć forum wpłatą wg własnego uznania i możliwości, będziemy jako administratorzy forum i strony internetowej bardzo wdzięczni.
Informacje niezbędne do dokonania płatności:

Odbiorca: Stowarzyszenie TRADYTOR
Nr konta: 68 2130 0004 2001 0554 6429 0001
Tytuł płatności: Składka na serwer

Z góry dziękujemy i zachęcamy do aktywnego korzystania z naszej wspólnej kopalni wiedzy.

Znaleziono 160 wyników

autor: Ezy.Ryder
pn mar 23, 2009 9:45 pm
Forum: II wojna światowa
Temat: Sojusz Polski z Hitlerem?
Odpowiedzi: 7
Odsłony: 4849

Re: Sojusz Polski z Hitlerem?

Zaiste można polemizować jeszcze długo, ja chciałem zwrócić uwagę w sumie na jedną rzecz. Stalin programowo nienawidził nas za Cud nad Wisłą i trzeba było być wyjątkowym optymistą żeby wierzyć że będzie dla nas miły... Czy zatem odrzucenie niemieckiego sojuszu przeciwko niemu było mądrym rozwiązanie...
autor: Ezy.Ryder
pn mar 23, 2009 9:28 pm
Forum: Eksploracja, sprzęt poszukiwawczy
Temat: Wykrywka godna polecenia!!
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 5880

Re: Wykrywka godna polecenia!!

Jak mogę coś doradzić to wpierw zastanów się czego chcesz szukać.
Inne wykrywki są do skarbów a inne do militariów. Te co są dobre do obydwu są drogie, a tanie nie nadają się do niczego.
Większość tanich wykrywek zachodniej produkcji ukierunkowana jest na monetki.
autor: Ezy.Ryder
pn mar 23, 2009 8:05 pm
Forum: II wojna światowa
Temat: Sojusz Polski z Hitlerem?
Odpowiedzi: 7
Odsłony: 4849

Re: Sojusz Polski z Hitlerem?

Tez nie jestem wielkim fanem Pana Wołoszańskiego, jakkolwiek ta teoria nie jest tak całkiem niedorzeczna. Jak wiele narodów było sojusznikami III Rzeszy i czy wyszli na tym gorzej niż my? Wiem ile warte były słowa Hitlera i podpisywane z nim pakty, ale też wiem że potrafił on liczyć i potrzebował lu...
autor: Ezy.Ryder
pn mar 23, 2009 4:44 pm
Forum: Zamki
Temat: Zamek Książ - Wałbrzych
Odpowiedzi: 1
Odsłony: 3615

Re: Zamek Książ

Z tym romansowaniem Księżnej Daisy to bym się tak nie rozpędzał. Owszem taka była plotka, jakkolwiek jest duża szansa że rozpuścił ją jej małżonek, któremu się w końcu znudziła. Pamiętaj że Daisy przyzwyczajona do angielskiego stylu życia nie mogła znieść surowych i w jej mniemaniu barbarzyńskich ob...
autor: Ezy.Ryder
pn mar 23, 2009 4:29 pm
Forum: II wojna światowa
Temat: Sojusz Polski z Hitlerem?
Odpowiedzi: 7
Odsłony: 4849

Re: Sojusz Polski z Hitlerem?

Wiesz, można dziś jedynie gdybać, faktem natomiast jest że Polska była do 42 roku 3 co do wielkości sojusznikiem aliantów. Z chwilą kiedy do wojny przystąpiła Rosja i USA zostaliśmy sprowadzeni do roli pionka. Pytanie czy USA by przystąpiły do sojuszy gdyby do tego czasu Wielka Brytania i Rosja zost...
autor: Ezy.Ryder
pn mar 23, 2009 3:13 pm
Forum: II wojna światowa
Temat: Sojusz Polski z Hitlerem?
Odpowiedzi: 7
Odsłony: 4849

Sojusz Polski z Hitlerem?

Pozwolę sobie wkleić ciekawy artykuł Bogusława Wołoszańskiego.
Co o tym sądzicie?

Może już czas, po wielu dziesięcioleciach, zacząć odkrywać prawdziwy charakter wielkiego wydarzenia, które zmieniło Polskę, Polaków, Europę. Wrzesień 1939 roku tak długo był przedmiotem propagandowej manipulacji, że dzisiaj znamy jego bardzo wypaczony obraz.

Ta wojna zaczęła się daleko od Westerplatte i dużo wcześniej. W 1935 roku na wielkim poligonie pod Kijowem, gdzie Armia Czerwona zaprezentowała zachodnim obserwatorom swoje możliwości. Zagraniczni obserwatorzy wojskowi z podziwem patrzyli, jak tysiąc czołgów, które przebyły setki kilometrów, z marszu rozwijało bojowe formacje. Dla brytyjskiego generała Archibalda Wavella, który wiedział, że armia jego kraju dysponuje niewiele ponad trzystu czołgami, widok takiej masy pojazdów pancernych zgromadzonych na jednym poligonie był szokiem. A siła pancernej pięści zademonstrowana na wstępie ćwiczeń była tylko przygrywką do pokazów, które olśniły i przeraziły zagranicznych obserwatorów. Zadziwieni patrzyli na wielkie samoloty TB-3, z których wyskakiwały setki spadochroniarzy. W żadnym państwie świata nie myślano nawet o wojskach powietrznodesantowych, a pokazy pod Kijowem dowodziły, że w Związku Radzieckim są ich całe dywizje. Na łące lądowały duże samoloty transportowe, z których wyjeżdżały tankietki, samochody opancerzone i działa. Na oczach obserwatorów formował się oddział uderzeniowy, dysponujący artylerią i bronią pancerną. Był jak taran zdolny skruszyć obronę wroga, który nie mógł w tak krótkim czasie przygotować się do odparcia niespodziewanego ataku przeprowadzonego głęboko na tyłach frontu.
Dla oficerów z Zachodu wniosek był jeden: Armia Czerwona wkrótce będzie gotowa ruszyć na Zachód, a żadne z państw demokratycznych nie znajdzie dość siły, aby ją zwyciężyć. Tym bardziej że uruchomienie masowych zbrojeń, nadzwyczaj trudne w zachodnich demokracjach, wymagało czasu i mogło tylko sprowokować Stalina do wcześniejszej agresji. A kto mógłby zatrzymać ten radziecki walec, gdy ruszy na Zachód? Oczy polityków zwróciły się na... Hitlera. Tylko Niemcy mogli stawić czoła radzieckiej potędze, zanim ta dotarłaby do Paryża. Oczywiście, pod warunkiem, że dostaliby szansę budowy wielkiej i silnej armii. I tak w roku 1935, gdy Armia Czerwona przestraszyła europejskich polityków i wojskowych, Zachód przymknął oczy na łamanie przez Niemcy ograniczeń zbrojeń, jakie narzucono temu państwu po pierwszej wojnie światowej. Wehrmacht, który w tym roku zajął miejsce nielicznej Reichswehry, uzyskał nieograniczone możliwości stania się największą siłą Europy. A Hitler doskonale wiedział, że może sobie pozwolić na wiele więcej.
Pochód na Zachód nie odbywałby się na wąskim odcinku frontu. Wielka Armia Czerwona z tysiącami czołgów rozlałaby się na setki kilometrów i przewaliła nie tylko przez Polskę, ale również przez Czechosłowację i Austrię. Wehrmacht, widziany już jako obrońca zachodniej cywilizacji, musiał mieć przestrzeń do działania. Ta świadomość zbiegała się z ogromną niechęcią, jaką rząd brytyjski darzył Czechów. Premier Neville Chamberlain nazywał ich "ludźmi z dolnej półki". Czesi nie pozostawali dłużni, czego dowodem była rozmowa telefoniczna, jaką z prezydentem Edwardem Beneszem przeprowadził Jan Masaryk, ambasador czeski w Londynie: - Ten złośliwy, stary.. (tu padło wyjątkowo obelżywe i niesmaczne określenie pod adresem Chamberlaina) stęsknił się za lizaniem [#$%%^&] Adolfa - powiedział Masaryk. Już nawet wystawił język! - To wepchnij mu go z powrotem - poradził prezydent. - Postaraj się przywrócić mu zmysły.
- Ta stara bestia postradała już zmysły, z wyjątkiem węchu, którym wyczuwa nazistowskie gówno i kręci się dookoła tego. Chamberlain dowiedział się, co o nim sądzą czescy politycy, gdyż ich rozmowa została nagrana przez wywiad niemiecki i przekazana brytyjskiemu premierowi. Nie należy jednak sądzić, że miało to jakikolwiek wpływ na dalsze decyzje rządu brytyjskiego. Postanowienia konferencji w Monachium, gdy bez udziału Czechów zadecydowano o przekazaniu Niemcom części ich ziem, miały dać Wehrmachtowi dobre pozycje obronne przed nadchodzącą od wschodu Armią Czerwoną. Wszystko dla zapewnienia bezpieczeństwa i uchronienia zachodniej cywilizacji przed bolszewickimi hordami. Pozostawał problem Polski.

Adolf Hitler, po obejrzeniu 10 października 1938 r. potężnych umocnień w pobliżu miasteczka Ceske Velenice, które tak hojnie przyznano Niemcom w Monachium, wygłosił przemówienie. Atakował Anglików ("Słabi, dekadenccy, prowadzeni przez zdegenerowaną arystokrację") i Francuzów ("Łacińskie kundle i wazeliniarze"). Nagle wspomniał o Polakach: - Podziwiam Polaków. Nie dają się zastraszyć. Mogę być przyjacielem Polaków i powiadomię mojego dobrego przyjaciela Lipskiego (mówił o polskim ambasadorze w Berlinie), że może na mnie liczyć!
Kłamał? Nie. Wskazywał, w jaką stronę zamierza prowadzić swą politykę, w której Polska odgrywała bardzo istotną rolę. Uważał, że może dogadać się z naszym rządem. Dwa tygodnie później, 24 października 1938 roku, do Berchtesgaden przyjechał ambasador Józef Lipski. W pobliżu tego alpejskiego miasteczka miał swą oficjalną rezydencję Adolf Hitler, a to wskazywało, że wizyta polskiego ambasadora ma znaczenie szczególne. Wieczorem Lipski spotkał się w restauracji hotelu Grand z Joachimem von Ribbentropem, ministrem spraw zagranicznych Niemiec. - Nadszedł czas osiągnięcia porozumienia we wszystkich możliwych sprawach, które powodują rozdźwięki między Niemcami i Polską - zaczął rozmowę Ribbentrop. Potem przedstawił propozycję: Polska odda Gdańsk oraz wyrazi zgodę na wybudowanie eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej, które połączyłyby Rzeszę z Prusami Wschodnimi. To nie było żądanie, lecz propozycja ugody. Oferował, że w zamian Niemcy udostępnią Polsce podobną trasę drogową i kolejową biegnące przez Gdańsk, wolny port w tym mieście i rynek zbytu na polskie produkty. Gdyby zatrzymać się na tym etapie propozycji Ribbentropa, można byłoby odnieść wrażenie, że była to szczera oferta. Jednakże Ribbentrop posunął się dalej, wskazując, że Polska powinna dołączyć do paktu antykominternowskiego, czyli proponował Polsce sojusz z Niemcami, Włochami i Japonią przeciwko Związkowi Radzieckiemu! A to stawiało nasz kraj w równym rzędzie z mocarstwami ówczesnego świata.
Czy Polska mogła zawrzeć sojusz z Niemcami? Dzisiaj odpowiemy: "nie", gdyż stalibyśmy się współwinni późniejszych masowych zbrodni nazizmu. Ale czy Włochom, Węgrom, Finom, Rumunom, Bułgarom i innym sojusznikom Niemiec ktokolwiek zarzuca udział w ludobójstwie? Na szczęście nasz minister spraw zagranicznych Józef Beck nie musiał rzucać się w ramiona Joachima von Ribbentropa. Wystarczałoby, żeby wykorzystał ugodowe nastawienie Hitlera i szachował naszych wrogów (Związek Radziecki) i sojuszników (Francję i Wielką Brytanię) możliwością zawarcia paktu z Niemcami. W ten sposób mógłby wymusić na nich postępowanie korzystne dla Polski. Tym bardziej że dwa dni później Theo Kordt, pierwszy sekretarz ambasady niemieckiej w Londynie, a prywatnie członek opozycji antyhitlerowskiej, spotkał się z sir Robertem Vansittartem, głównym doradcą dyplomatycznym rządu brytyjskiego, i poinformował go o przebiegu rozmowy w Berchtesgaden. Anglicy przestraszyli się nie na żarty. I zaczęli Polakom obiecywać gruszki na wierzbie, byleby trzymali się z daleka od Hitlera. Problem w tym, że minister Beck w te obietnice uwierzył. Zamiast rozgrywać niemiecką kartę, zamiast robić wszystko, aby storpedować możliwość zbliżenia Niemiec ze Związkiem Radzieckim, zaufał angielskim gwarancjom. Uwierzył, że Anglicy, choć mieli słabą i nieliczną armię i jeszcze słabsze lotnictwo, wyślą je do walki o Gdańsk, choć nie istniały żadne możliwości przerzucenia nawet tych słabych wojsk. Minister wierzył, że Francuzi, którzy wydawali miliardy na budowę bunkrów Linii Maginota, nie będą tam kryć swoich żołnierzy, ale wyślą ich, aby ginęli w walkach na granicy Niemiec. W ostatniej chwili, gdy w marcu 1939 roku premier Chamberlain, niespodziewanie, bez konsultacji z parlamentem, udzielił Polsce gwarancji nienaruszalności granic, nie dostrzegł w tym podstępu, chęci usztywnienia polskiej polityki wobec Niemiec i storpedowania jakichkolwiek prób dogadania się z Niemcami. Działał tak jak tego sobie życzył premier Chamberlain. Minister potrząsał pięścią, krzyczał, że nie oddamy ani guzika. - Zrozumiałem, że jeżeli uderzę na Zachód, Polacy, wypełniając swe zobowiązania sojusznicze, zaatakują nas - mówił Hitler do swych oficerów na tajnej konferencji w Berchtesgaden 22 sierpnia 1939 roku.- Dlatego zdecydowałem się rozpocząć wojnę z Polską. Polskie wojska wypełniły sojusznicze zobowiązania co do joty. Do początków października 1939 roku toczyły bohaterską, krwawą walkę w obronie ojczyzny.
To politycy nie uchronili naszego kraju przed wyniszczeniem, tak wielkim, że jego skutki odczuwamy do dzisiaj. Zwłaszcza w polityce

Bogusław Wołoszański

Pytanie jak byśmy na tym wyszli......
autor: Ezy.Ryder
pn mar 23, 2009 1:10 pm
Forum: Wiatraki
Temat: Wiatrak - Sierpc (skansen)
Odpowiedzi: 3
Odsłony: 4661

Re: Wiatrak - Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.

No kurcze i to jest polska myśl techniczna :) my już ekologią za pan brat od tylu lat, nie wiedziałem że już wtedy były elektrownie wiatrowe :) Ciekawe czy zachowały się linie przesyłowe :) .


teraz takie robią
Obrazek
autor: Ezy.Ryder
pn mar 23, 2009 9:46 am
Forum: Twierdza Modlin
Temat: Prochownia P11 - zapole fortu VII Cybulice (Twierdza Modlin)
Odpowiedzi: 5
Odsłony: 5118

Re: Prochownia P11 - zapole fortu VII Cybulice (Twierdza Modlin)

Skrzynki po mojemu odpadają, doły dość płytkie były, poza tym jak widać na zdjęciu korzenie przechodzą przez te dołki i to dość grube więc nie mogły być wypełnione całościowo czymś twardym.... Drzwi też odpadają raczej, taki kształt nie pasuje do żadnego otworu w tych schronach to raz, a dwa że niek...
autor: Ezy.Ryder
ndz mar 22, 2009 9:59 pm
Forum: Twierdza Modlin
Temat: Prochownia P11 - zapole fortu VII Cybulice (Twierdza Modlin)
Odpowiedzi: 5
Odsłony: 5118

Re: Prochownia P11 - zapole fortu VII Cybulice (Twierdza Modlin)

Obiekt zdobyty :) W sobotę się tam przejechałem, dość ciekawe miejsce. Pierwsze co warto powiedzieć to że dość łatwo w tym lesie zabłądzić, przed tymi budowlami jest sporo dziwnych pagórków. Ja namierzyłem 4 takie budowle. Są ustawione w rzędzie, oddalone jakieś 50 metrów od siebie. Od strony drogi ...
autor: Ezy.Ryder
czw mar 19, 2009 11:03 pm
Forum: Lotnictwo wojskowe
Temat: Supermarine Spitfire vs Messerschmitt Bf 109
Odpowiedzi: 18
Odsłony: 11503

Re: Supermarine Spitfire vs Messerschmitt Bf 109

Musieli bo nie było wersji dwumiejscowej Spita. Uczyli się latać na samolotach Tiger Moth, potem na dolnopłatowych Magistrach i potem już samemu na Spicie. Zapominali nie tylko wypuszczać podwozia ale i przełączać kranów paliwa i zmieniać regulację składu mieszanki. Swoją drogą nasi piloci też mieli...
autor: Ezy.Ryder
czw mar 19, 2009 4:17 pm
Forum: Legendy, mity, opowieści
Temat: Fort 13
Odpowiedzi: 3
Odsłony: 4111

Fort 13

Nie wiem czy natknęliście się już na tę legendę. Trudno wyczuć czy to prawda czy jedynie bajka, trochę kiedyś szperałem w necie i natknąłem się na relacje ludzi których ojcowie czy dziadkowie rzekomo byli świadkami tego wydarzenia, inni z kolei twierdzą że dziennikarz w ramach żartu napisał tą histo...
autor: Ezy.Ryder
czw mar 19, 2009 4:16 pm
Forum: Podziemia i fabryki
Temat: Radiówek
Odpowiedzi: 2
Odsłony: 8807

Radiówek

Takie jedno miejsce, wygląda obiecująco, nie byłem tam jeszcze ale może wiosną :)

http://okolicewarszawy.blox.pl/2008/12/ ... iowek.html
autor: Ezy.Ryder
czw mar 19, 2009 4:13 pm
Forum: Lotnictwo wojskowe
Temat: Polskie Łosie w Małaszewicach
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 5589

Re: Polskie Łosie w Małaszewicach

"W bazie lotniczej Małaszewicze k/Brześcia Niemcy zastali zniszczone "Łosie" i "Żubry". Później wykorzystali je - niszcząc jeszcze bardziej - do filmu "Kampfgeschwader Lützow" Na zdjęciu nr 1 widać tylna część kadłuba i usterzenie samolotu P11c (ten co pionowo stoi), nie wiem czy mieli je w Małaszew...
autor: Ezy.Ryder
czw mar 19, 2009 4:03 pm
Forum: Lotnictwo wojskowe
Temat: Polskie Łosie w Małaszewicach
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 5589

Re: Polskie Łosie w Małaszewicach

Może to i fort Czerniaków, tez jakby przecięty drogą, co nie zmienia faktu że nad Warszawą sobie latali. Na kadrze 1, 2 i 3 widać ten drygi "ogon" z pojedynczym usterzeniem, nie bardzo to do łosia podobne. Nie zgadza się zarys statecznika pionowego a kadłub w tylnej części jest za gruby. Ktoś ma pom...
autor: Ezy.Ryder
czw mar 19, 2009 3:59 pm
Forum: Lotnictwo wojskowe
Temat: Polskie Łosie w Małaszewicach
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 5589

Re: Polskie Łosie w Małaszewicach

Krzysiek blisko ale ja bardziej bym obstawiał fort VII który jest przy samym lotnisku Okęcie i właśnie tam moim zdaniem ten filmik był kręcony.

Okęcie 1939, czy ta fotka czegoś nie przypomina?
2.jpg
2.jpg (22.39 KiB) Przejrzano 2707 razy
autor: Ezy.Ryder
czw mar 19, 2009 3:51 pm
Forum: Lotnictwo wojskowe
Temat: Polskie Łosie w Małaszewicach
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 5589

Re: Polskie Łosie w Małaszewicach

Po obejrzeniu filmiku kilka szczegółów które się rzucają w oczy. Widać dwie tylne części kadłuba łosi z usterzeniami, wersja B z podwójnym usterzeniem nie budzi wątpliwości, jednak przypatrzcie się wersji A, zarys usterzenia pionowego jest całkiem inny, deformacja filmu czy makieta? http://www.samol...
autor: Ezy.Ryder
czw mar 19, 2009 1:14 pm
Forum: Lotnictwo wojskowe
Temat: Supermarine Spitfire vs Messerschmitt Bf 109
Odpowiedzi: 18
Odsłony: 11503

Supermarine Spitfire vs Messerschmitt Bf 109

Ostatnimi czasy dość często pojawiają się w różnych programach porównania tych dwóch samolotów. Czasy politycznej poprawności nie pozwalają na ich rzetelną ocenę i zamiast konkretów serwują nam ględzenie z którego nic nie wynika. Postaram się to przedstawić nieco inaczej. Zacznijmy od początku. Na w...
autor: Ezy.Ryder
śr mar 18, 2009 7:44 pm
Forum: Lotnictwo wojskowe
Temat: Lotnictwo, wprowadzenie
Odpowiedzi: 2
Odsłony: 3901

Re: Lotnictwo, wprowadzenie

Owszem Niemcy też używali radarów. Tyle że bitwa o Anglię rozpoczęła się w w sierpniu 1940 roku, a wtedy jeszcze niemieckie radary nie były doskonałe, dla tego między innymi nie doceniali ich znaczenia. Szybko zrozumieli swój błąd, co nie zmienia faktu że podczas Bitwy o Anglię zbagatelizowali rolę ...
autor: Ezy.Ryder
śr mar 18, 2009 5:11 pm
Forum: Lotnictwo wojskowe
Temat: Lotnictwo, wprowadzenie
Odpowiedzi: 2
Odsłony: 3901

Lotnictwo, wprowadzenie

Lotnictwo jest tematem bardzo ekscytującym i ciekawym, nie mniej jednak bardzo złożonym i niezrozumiałym dla ludzi nie posiadających podstawowej wiedzy w tym zakresie. Powstaje przez to bardzo wiele mitów, przekłamań i innych błędów, z reguły przy udziale dziennikarzy interpretujących po swojemu dan...
autor: Ezy.Ryder
wt mar 17, 2009 8:53 pm
Forum: II wojna światowa
Temat: Grupa Kampinos
Odpowiedzi: 5
Odsłony: 8940

Grupa Kampinos

Chciałbym wszystkim przybliżyć nieco Grupę Kampinos-największe zgrupowanie partyzanckie, jakie działało na Mazowszu, i które stoczyło największą partyzancką bitwę podczas II wojny. Moje zdziwienie budzi fakt, iż działania Grupy Kampinos niemalże odeszły w niepamięć, nawet w Wikipedii na ten temat je...

Wyszukiwanie zaawansowane