Gilino- historie ze strzepów wyrwane

Awatar użytkownika
slawko72
Stowarzyszenie
Posty: 35
Rejestracja: sob kwie 09, 2011 4:20 pm

Gilino- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: slawko72 » pn sie 29, 2011 11:16 am

Na stole przede mną leży dębowy liść.Zerwałem go z potrzeby posiadania go choćby na krótki moment.Pachnie.Ciemna butelkowa zieleń sprawia,że ciągle jestem w tym lesie.Chłonąc olejki eteryczne liści,które brałem w dłoń i wąchałem.To nie żart.One naprawdę dają miłą woń dąbrowy.W tej dąbrowie odnajduję pewną dzikość sędziwego boru-do którego zawsze lgnę.Przyjemnością jest obcować z lesistością własnego spokoju.W ciszy i w skupieniu wędrować po ścieżkach wydeptanych przez dziki i sarny.Wsłuchany w odgłosy ptaków.Jeszcze jest lato bez babiego lata.Można wejść w gąszcz zielska,gdzie kowaliki pełzają po omszałych pniach drzew a w pobliskim stawie podziwiać różnorodną paletę barw odbijającego się słońca.Natura wie najlepiej,co uczynić,aby szarości jesiennych dni nie były przydługie.

Mazowsze zawsze miało swoją specyfikę,inność i krajobraz.Nawet tutejsi ludzie samych siebie nie zawsze potrafią zrozumieć.Kto wie,czy nie jest to pokłosiem naszych pogańskich plemiennych naleciałośći tkwiących w nas.Odżywają nagle bez ostrzeżenia,kiedy krnąbrność i niepokój wzajemnie sobie towarzyszą.Lubię moją mazowszańskość.Najczystszą odkrywam zawsze daleko na uboczu z dala od głównych traktów i ciągów komunikacyjnych.Tam są zapomniane kapliczki i ich nierzadko intrygujące historie.Piaszczyste dukty z połaciami monotonnych pół i łąk.Lecz to tylko pozory.Nagle przed oczyma tułacza zdarza się niespodzianka widokowa.Sterczące warownie-grodziska wyłaniające się ponad ten płaski teren ziemi.Jak ktoś ma szczęście usłyszy w oddali echa rozmów tamtych ludzi i tamtejszych wojów słowiańskich.A wierzcie mi,zdarzają się i tacy...

Obszar Mazowsza Płockiego leży umownie w widłach trzech naszych pięknych rzek-Skrwy Prawej,Wisły oraz Wkry.Rzec by można "Oto moja mała ojczyzna".Płock to moje miejsce z którego bije na nie moje serce.Stąd idę przed siebie,by je poznawać.

Miejscowość Gilino znajduje się około 18 km od Płocka przy trasie "krajowej"nr.540 Płock-Drobin.Upraszczam oczywiście,lecz jak ktoś będzie chciał znaleść to odnajdzie.Jak podaje Jerzy Łempicki w "Herbarzu Mazowieckim t.1 i 2 (Wydawnictwo Heroldium,Poznań 1997.)" Glinno wieś liczyła w wieku XVI około 100 osadzonych kmieciami,była własnością kolegiaty św. Michała w Płocku.Zaliczana była do parafii w Wożnikach,mimo,że położona była na zachód od Juryszewa.W 1580 roku posesorem Glinna był X.Mikołaj Sławogórski,który oskarżył szlachtę Otolskich o grabieże w Glinnie.W 1789 roku Glinno było jak się zdaje wsią czynszową i było w nim 6 dymów i 35 poddanych.W 1864 roku od 4 uwłaszczonych gospodarzy wykupił 99 ha gruntów Julian Kunkiel,syn Krzysztofa.Folwark ten kupił w 1880 roku Julian Koziczyński.W 1902 roku majątek o powiększonym jak się zdaje w międzyczasie obszarze odziedziczyły jego dzieci i rozprzedały.Część została przyłączona do Giżyna i Zakrzewa,gdzie dziedzicem był w 1921 roku Henryk Waśniewski.Folwark liczący 99 ha nabył w 1919 roku Aleksander Gawarecki,który go po kilku latach rozparcelował".


Las giliński ( obecna nazwa Gilino ),to moje współczesne miejsce włóczęgostwa.Słynie on z dorodnych starych dębów szypułkowych nierzadko przekraczających w obwodzie szerokość 4,5 metra.Przyciągają mnie do siebie.Wołają poszumem swych liści i stękaniem zmęczonych czasem konarami.Długo nie wytrzymuję i wracam tam z radością.Dla takich miejsc dusza człowiecza odzyskuje siły.W ich dziuplastych mrokach zasypia spokojem.Tuli się jak do mocarza,przy którym nic jej nie grozi.Dziczeje na nowo z matką naturą!

Sławko Gajewski.
Ostatnio zmieniony pt lut 03, 2012 10:47 am przez slawko72, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
bobola
Stowarzyszenie
Posty: 2476
Rejestracja: sob lis 14, 2009 11:30 am
Lokalizacja: Płock

Re: GILINO K. PŁOCKA.

Postautor: bobola » pn sie 29, 2011 11:35 am

Sławku. Piękna, z serca płynąca opowieść ale pamiętaj o czytelnikach, łatwiej będzie im czytać gdy będziesz pamiętał o akapitach.
Awatar użytkownika
slawko72
Stowarzyszenie
Posty: 35
Rejestracja: sob kwie 09, 2011 4:20 pm

GILINO-HISTORIE ZE STRZĘPÓW WYRWANE.

Postautor: slawko72 » pn sie 29, 2011 12:03 pm

Był dwór w Gilinie koło Bielska.Za czasów PRL mieściła się tam szkoła podstawowa(?).Wiadomo,dziedzice,obszarnicy i wywyskiwacze ludu mieli wówczas przerąbane.Władza ludu i tylko dla ludu była jedyną i uszczęśliwiającą ucięmiężony naród po wiekach wyzysku.


Dziś po dworze dziedzica Gilina nie ma nawet śladu.Może kępy krzaków i dziury po głębokich "pańskich"piwnicach,gdzie trunek był wytrawny i zapasy jadła obfite.



Na chwilę obecną ustaliłem dość niepewne informacje dotyczącze rodzinnych kolei dziedzica oraz to,co działo się pod jego nieobecność.Oto one:Na początku wojny Niemcy wywieżli dziedzica Gawareckiego(?),pozostawiając w majątku jego małżonkę.Po jakimś czasie dziedziczka także wyjechała.Pod koniec II wojny światowej do wsi wkraczają Rosjanie.Tamże w tydzień czasu zjadają aż 60 sztuk owiec...Ponoć tzw. rosyjscy żołnierze jedzą mięso na surowo.Nie wiem z jak dużego liczebnie składał się oddział rosyjski.W samym dworze"ruscy" dewastują meble np.bagnetami wycinając ze skórzanej kanapy skórę a potem śpiąc na niej na słomie.W czasie wojny po wywózce dziedzica , na jego miejsce Niemcy sprowadzają niejakiego Hantela lub Chantela (?). On sprawuje pieczę nad dworem i gospodarzy na roli.Ponoć dobrze i z szacunkiem dla mebli i dzieł sztuki.

Za dziedzica każda kobieta w obrębie włości dworu musiała odpracować jakąś część swojego czasu.Nie wiem ile.W ogrodzie "pana" nie wolno było wejść i zerwać choćby jednego jabłka...Była ponoć przewidziana jakaś kara(?) Na wyjazd dziedziców do miasta ( Bielska lub Płocka )do powozu lub bryczki zaprzęgano aż 6 par koni.Czy to prawda,czy złośliwość ludzka-trudno orzec.Istnieje również jakieś dziwne i znajome przekonanie o fakcie wywozu dziedzica z dworu czarną furmanką...


Są to jedynie ocalałe i nie potwierdzone do końca informacje.Mimo wszystko postanowiłem o nich napisać,gdyż nawet one mają swoją lokalną wartość historyczną.Choćby za cenę przeinaczeń i zafałszowania w mentalnośći ludzkiej ludzi wsi.

Może jakiś strzępek tych historyjek mogą z czasem przyjąć ważną rolę integracyjną dla dzisiejszej społeczności Gilina.Nigdy nic nie wiadomo.Informacje zebrałem od młodego człowieka Michała Pomorskiego mieszkającego w tejże osadzie.Opowiedział mu je jego dziadek.
Ostatnio zmieniony pt lut 03, 2012 10:51 am przez slawko72, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
kwis
Posty: 492
Rejestracja: sob sty 23, 2010 12:49 am
Lokalizacja: Płock

Re: GILINO K. PŁOCKA.

Postautor: kwis » pn sie 29, 2011 12:37 pm

Historia którą znalazłem w internecie

Według "Spisu obywateli ziemskich guberni płockiej z roku 1909" wieś leżała w dobrach ziemskich należących do Piotra Waldemara Tytusa Piwnickiego.
Obecna wieś powstała z połączenia trzech mniejszych: Gilino Wieś, Gilino Kolonia i Gilino Piączyn. Mniej więcej do II wojny światowej we wsi stał duży dwór, zbudowany z czerwonej cegły. Przy dworze był sad, podwórze, czworaki i kuźnia. W czasie wojny dwór został zniszczony. Do dzisiaj zachowały się tylko czworaki (zamieszkane) i ruiny kuźni. Ruiny dworu zostały rozebrane. Z cegieł z jego rozbiórki dobudowano salę gimnastyczną do szkoły podstawowej w Bielsku.
W latach 90. XX wieku na terenie wsi, w pobliżu lasu, znaleziono pokłady ropy naftowej. Po przeprowadzeniu odwiertów próbnych okazało się, że pokłady ropy są zbyt małe i nie jest opłacalne ich wydobycie.


kapliczka

http://galeria.plock24.pl/displayimage-18828.html
Awatar użytkownika
bobola
Stowarzyszenie
Posty: 2476
Rejestracja: sob lis 14, 2009 11:30 am
Lokalizacja: Płock

Re: GILINO-HISTORIE ZE STRZĘPÓW WYRWANE.

Postautor: bobola » pn sie 29, 2011 2:53 pm

Brakuje mi w tej opowieści dziadka informacji co stało się z dworem, który w czasach PRL był szkołą i zniknął w czasach gdy nie było tam ani szkopów ani sowietów. Czy aby jego powojenna historia nie jest na tyle wstydliwa dla lokalnej społeczności, że woli o niej zapomnieć?
Awatar użytkownika
Z_A
Posty: 274
Rejestracja: pt lut 04, 2011 10:58 pm

Re: GILINO-HISTORIE ZE STRZĘPÓW WYRWANE.

Postautor: Z_A » pn sie 29, 2011 6:10 pm

slawko72 pisze:W czasie wojny po wywózce dziedzica, na jego miejsce Niemcy sprowadzają niejakiego Hantela lub Chantela(?). On sprawuje pieczę nad dworem i gospodarzy na roli. Ponoć dobrze i z szacunkiem dla mebli i dzieł sztuki.

[...]

W ogrodzie "pana" nie wolno było wejść i zerwać choćby jednego jabłka... Była ponoć przewidziana jakaś kara(?).
To zdania bardzo charakterystyczne w podobnych opowieściach.
W moim regionie, prawie każdy wspominający tamte czasy, powołuje się na takie fakty.
Awatar użytkownika
slawko72
Stowarzyszenie
Posty: 35
Rejestracja: sob kwie 09, 2011 4:20 pm

Gilino.

Postautor: slawko72 » śr sie 31, 2011 12:00 am

Niestety cała historia została przeze mnie zebrana jakby z cichacza... Pan Pomorski sam przyznał,że o sam dwór nikt się z mieszkańców Gilina nie troszczył. Powiem więcej-sami mieszkańcy mają wiele na sumieniu kradnąc z dworu,co się da (...) Tu wolę nie zdradzać więcej. Dwór został zniszczony w latach 80 tych. Zatem masz rację Bobola.............
Awatar użytkownika
slawko72
Stowarzyszenie
Posty: 35
Rejestracja: sob kwie 09, 2011 4:20 pm

Gilino.

Postautor: slawko72 » śr sie 31, 2011 12:08 am

Za brak akapitów przepraszam. Przyznam,że nie mogę sobie z tym dać radę. Pewnie świadczy to o mojej inteligencji (: Dziękuję Kwisowi za info, bez kozery wyznam,że niewiele wiedziałem.Zali do niedopatrzenia się przyznaję. Ufam,że to nie jest dla mnie ujmą...
Awatar użytkownika
jan
Posty: 6
Rejestracja: pn sty 30, 2012 10:17 pm

Re: Gilno- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: jan » pn sty 30, 2012 11:06 pm

Właścicielem Gilina był mój dziadek oficer WP Zygmunt Gorzechowski a poprzednim jego ojciec Adam. Zygmunt został w majątku aresztowany przez gestapo wywieziony do obozu w Niemczech a następnie do Oświęcimia gdzie został zamordowany, jego zona Janina została z 3 małych dzieci bez środków do życia, ojciec urodzony w Gilinie miał w 1939r 6 lat wiec niewiele pamięta, z przekazów rodzinnych wiem, że dziadek wszystkie pieniądze zainwestował w melioracje i był to najlepiej zagospodarowany majątek w rodzinie. Rodzina Gorzechowskich wywodzi się z tzw szlachty dobrzyńskiej od 13 wieku posiadała majątki na terenie prawobrzeżnej Wisły do dzisiaj zamieszkują w tych okolicach jej przedstawiciele.Z posiadanych informacji wiele okolicznych wsi należało do rodziny np Gorzechowo Gorzechówek Żukowo Wawrzonki, Karsy, Cieśle Kuchary wioski w okolicach Drobina gdzie centralnym punktem cmentarza jest rodzinny grobowiec Gorzechowskich z 1870r obecnie używany jako kaplica cmentarna.Już w 15 wieku rodzina straciła kilka wsi za odmowę udziału w jakiejś wojnie, w potopie szwedzkim Jerzy Gorzechowski był chorążym w wyprawie na Inflanty,za udział i przywództwo w powstaniu styczniowym Jakub został zesłany na sybir, były utraty mienia za powstanie listopadowe, kilkunastu członków rodziny zginęło w Powstaniu Warszawskim, 3 oficerów Gorzechowskich zostało rozstrzelanych w Katyniu i Miednoje ot i taka typowo polska historia starej polskiej rodziny.Trudno mi się wypowiadać i polemizować z przekazami mieszkańców ale mnie tez gonili jak za dzieciaka kradłem cudze jabłka /były zawsze o wiele lepsze/ta czarna furmanka to mógł być wóz gestapo.Tyle na razie, nie ukrywam ze liczę na jakieś informacje równocześnie zdając sobie sprawę, że po tylu latach będzie to bardzo trudne choć paradoksalnie o tyle łatwiejsze ze ci mogą mieć coś na sumieniu nie żyją ot taki sobie kolejny chichot historii Pozdrawiam czytelników i stowarzyszenie Jan Gorzechowski
Awatar użytkownika
slawko72
Stowarzyszenie
Posty: 35
Rejestracja: sob kwie 09, 2011 4:20 pm

Re: Gilno- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: slawko72 » wt sty 31, 2012 7:00 pm

Szanowny Panie Janie.


Ucieszył mnie pański wpis na stronach naszego stowarzyszenia.Szczególnie zafascynowała mnie pańska rodzinna opowieść.Będę niezmiernie szczęśliwy jeśli się Pan do mnie odezwie.Fakt,że ktoś z potomków właścicieli Gilina miał ochotę na opis tych faktów bardzo mnie buduje. Okolice samego Gilina jak i giliński las -to dla mnie coś magicznego.Mam tam także zaprzyjażnioną rodzinę.Służę zatem wszystkim tym,co jeszcze mogę zebrać.

Z cicha liczę,że Pan przeczyta moją wiadomość i jakoś może się spotkamy.Pogadamy choćby o tej najstarszej dworskiej studni...

Mój e-mail: slawkogajewski@interia.pl

Na łamach Tradytora zdarzają się piękne cuda. Może dzięki niemu coś uratujemy razem z Panem-Panie Janie ? Liczę na kontakt.

Sławko.
Gdańszczanka
Posty: 125
Rejestracja: czw sty 19, 2012 10:18 pm

Re: Gilno- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: Gdańszczanka » wt sty 31, 2012 11:17 pm

jan pisze: Właścicielem Gilina był mój dziadek oficer WP Zygmunt Gorzechowski , 3 oficerów Gorzechowskich zostało rozstrzelanych w Katyniu i Miednoje
Ten rozstrzelany w Katyniu wyrzeźbił z deski pryczy Matkę Boską i wisi ona w kaplicy Katyńskiej w Katedrze Polowej w Warszawie.

A czy Krysia Gorzechowska z Gdańska to Pana kuzynka ?
Gdańszczanka z Gdyni
Gdańszczanka
Posty: 125
Rejestracja: czw sty 19, 2012 10:18 pm

Re: Gilno- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: Gdańszczanka » wt sty 31, 2012 11:26 pm

jan pisze: wiele okolicznych wsi należało do rodziny np Gorzechowo Gorzechówek Żukowo Wawrzonki, Karsy, Cieśle Kuchary
Czy wie Pan od kogo Gorzechowski kupił Karsy?
Bo chyba od mojego pradziadka.
Ma Pan może jakieś dokumenty rodzinne ?
Gdańszczanka z Gdyni
Awatar użytkownika
jan
Posty: 6
Rejestracja: pn sty 30, 2012 10:17 pm

Re: Gilno- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: jan » śr lut 01, 2012 12:04 am

Gdańszczanka pisze:
jan pisze: Właścicielem Gilina był mój dziadek oficer WP Zygmunt Gorzechowski , 3 oficerów Gorzechowskich zostało rozstrzelanych w Katyniu i Miednoje
Ten rozstrzelany w Katyniu wyrzeźbił z deski pryczy Matkę Boską i wisi ona w kaplicy Katyńskiej w Katedrze Polowej w Warszawie.

A czy Krysia Gorzechowska z Gdańska to Pana kuzynka ?
Oczywiście jakaś tam kuzynka ale jest to linia która występuje w rejonie Lublina i Częstochowy,jest to odgałęzienie rodziny sprzed co najmniej 200 lat i niestety nie udało znaleźć koneksji a p Gdańszczanka to Barbara T, W Katyniu rozstrzelano 3 Witoldów i jednego Henryka o którym pani wspomina Popełniłem z rozpędu błąd w Katyniu zginęli Witold G,Włodzimierz Nazir G,Henryk Jur G Natomiast drugi Witold ps Stary zginął w powstaniu warszawskim
Ostatnio zmieniony czw lut 02, 2012 12:19 am przez jan, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
jan
Posty: 6
Rejestracja: pn sty 30, 2012 10:17 pm

Re: Gilno- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: jan » śr lut 01, 2012 12:14 am

slawko72 pisze:Szanowny Panie Janie.


Ucieszył mnie pański wpis na stronach naszego stowarzyszenia.Szczególnie zafascynowała mnie pańska rodzinna opowieść.Będę niezmiernie szczęśliwy jeśli się Pan do mnie odezwie.Fakt,że ktoś z potomków właścicieli Gilina miał ochotę na opis tych faktów bardzo mnie buduje. Okolice samego Gilina jak i giliński las -to dla mnie coś magicznego.Mam tam także zaprzyjażnioną rodzinę.Służę zatem wszystkim tym,co jeszcze mogę zebrać.

Z cicha liczę,że Pan przeczyta moją wiadomość i jakoś może się spotkamy.Pogadamy choćby o tej najstarszej dworskiej studni...

Mój e-mail: slawkogajewski@interia.pl

Na łamach Tradytora zdarzają się piękne cuda. Może dzięki niemu coś uratujemy razem z Panem-Panie Janie ? Liczę na kontakt.

Sławko.
Skąd ta ekstaza to nie cuda to życie szczególnie mój ojciec ma olbrzymi sentyment do miejsca swojego urodzenia i tego co potem nastąpiło, dlatego byłbym bardzo wdzięczny za wszelki informacje dotyczące tego tematu jan.gorzechowski@op.pl Pozdrawiam JG
Awatar użytkownika
jan
Posty: 6
Rejestracja: pn sty 30, 2012 10:17 pm

Re: Gilno- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: jan » śr lut 01, 2012 12:26 am

Gdańszczanka pisze:
jan pisze: wiele okolicznych wsi należało do rodziny np Gorzechowo Gorzechówek Żukowo Wawrzonki, Karsy, Cieśle Kuchary
Czy wie Pan od kogo Gorzechowski kupił Karsy?
Bo chyba od mojego pradziadka.
Ma Pan może jakieś dokumenty rodzinne ?
Wg moich informacji w posiadanie majątku Karsy rodzina weszła poprzez małżeństwo z Wanda Karską, moją pra pra babkę, w rodzinnych opowieściach przewijały się rożne nazwiska występujące na tym terenie do dziś np Malanowscy wielokrotne koneksje rodzinne tak jak i Karskimi itp natomiast nigdy nie spotkałem się z pani nazwiskiem pierwszy raz usłyszałem je od wspomnianej kociej posiadaczki Pozdrawiam Jan Gorzechowski
Awatar użytkownika
jan
Posty: 6
Rejestracja: pn sty 30, 2012 10:17 pm

Re: Gilno- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: jan » śr lut 01, 2012 12:29 am

jan pisze:
Gdańszczanka pisze:
jan pisze: Właścicielem Gilina był mój dziadek oficer WP Zygmunt Gorzechowski , 3 oficerów Gorzechowskich zostało rozstrzelanych w Katyniu i Miednoje
Ten rozstrzelany w Katyniu wyrzeźbił z deski pryczy Matkę Boską i wisi ona w kaplicy Katyńskiej w Katedrze Polowej w Warszawie.

A czy Krysia Gorzechowska z Gdańska to Pana kuzynka ?
Oczywiście jakaś tam kuzynka ale jest to linia która występuje w rejonie Lublina i Częstochowy,jest to odgałęzienie rodziny sprzed co najmniej 200 lat i niestety nie udało znaleźć koneksji a p Gdańszczanka to Barbara T, W Katyniu rozstrzelano 2 Witoldów i jednego Henryka o którym pani wspomina
Nawiasem mówiąc tenże Henryk był rodzonym bratem Jura Gorzechowskiego w rodzeństwie był jeszcze brat Józef i dwie siostry Maria i Irena
Gdańszczanka
Posty: 125
Rejestracja: czw sty 19, 2012 10:18 pm

Re: Gilno- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: Gdańszczanka » śr lut 01, 2012 9:23 am

jan pisze:
Gdańszczanka pisze:
jan pisze: Wg moich informacji w posiadanie majątku Karsy rodzina weszła poprzez małżeństwo z Wanda Karską, moją pra pra babkę, w rodzinnych opowieściach przewijały się rożne nazwiska występujące na tym terenie do dziś np Malanowscy wielokrotne koneksje rodzinne tak jak i Karskimi itp natomiast nigdy nie spotkałem się z pani nazwiskiem Pozdrawiam Jan Gorzechowski
Mój pra-pradziadek Julian mieszkał tam ze swoją żoną Honoratką Milewską - tak stoi w papierach notarialnych. Tylko nie wiem czy dzierżawił czy posiadał. Wydaje mi się, ze sprzedał Karsy Gorzechowskim bo umykał przed carem.
BT
Gdańszczanka z Gdyni
Awatar użytkownika
jan
Posty: 6
Rejestracja: pn sty 30, 2012 10:17 pm

Re: Gilino.

Postautor: jan » czw lut 02, 2012 12:25 am

slawko72 pisze:Za brak akapitów przepraszam. Przyznam,że nie mogę sobie z tym dać radę. Pewnie świadczy to o mojej inteligencji (: Dziękuję Kwisowi za info, bez kozery wyznam,że niewiele wiedziałem.Zali do niedopatrzenia się przyznaję. Ufam,że to nie jest dla mnie ujmą...
Witam przeczytałem pański DĘBOWY tekst swoim starszym ciotkom zaniemówiły i stwierdziły co za ukochanie ziemi i przyrody i jaka wspaniała polszczyzna co prawda czytałem przez telefon wiec nie widziały braku akapitów Pozdrawiam Jan Gorzechowski
Awatar użytkownika
slawko72
Stowarzyszenie
Posty: 35
Rejestracja: sob kwie 09, 2011 4:20 pm

Re: Gilno- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: slawko72 » pt lut 03, 2012 10:39 am

Witam.

Moja ekstaza ,tak sądzę,jest na miejscu. Po tylu latach niepewności i obaw o sens poruszania gilińskich moich wędrówek -inaczej być nie może. Ufam,że Pan zrozumie.Czasem są pozytywni " wariaci", dla których emocje związane z lokalnością małej ojczyzny są silniejsze,niżli tzw. rozsądek.Choć sądzę,że dzięki nim,coś idzie do przodu z historią tych Ojczyzn i losami ludzi z tym związane.Ta strona jest tego przykładem.

Dziękuję za przemiłe słowa apropos mojej polszczyzny. Niestety mój uczony komputerowy analfabetyzm dopiero załapuje co z tymi akapitami.Wiem,to wstyd.Zali tak mają prości ludzie (: Na szczęście koledzy z Tradytora nie usunęli tych wpisów.

Pozdrawiam serdecznie - Sławko Gajewski.
Awatar użytkownika
slawko72
Stowarzyszenie
Posty: 35
Rejestracja: sob kwie 09, 2011 4:20 pm

Re: Gilno- historie ze strzepów wyrwane

Postautor: slawko72 » pt lut 03, 2012 10:57 am

Witam ponownie.

Aby zamazać plamę na moim honorze pozwoliłem sobie na poprawienie moich wypocin.

Są już akapity.

Z góry przepraszam-moja nauka nie idzie w pole na szczęście.

Sławko Gajewski.

Wróć do „Pamiętniki, Wspomnienia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość