Młyn - Żuchowo (pow. lipnowski)

Moderatorzy: UBOOT, zbyszekg9

Awatar użytkownika
zbyszekg9
Posty: 1478
Rejestracja: pn paź 28, 2013 3:32 pm

Młyn - Żuchowo (pow. lipnowski)

Postautor: zbyszekg9 » sob gru 12, 2015 7:10 pm

Drewniany młyn został zbudowany pod koniec XIX wieku przez Gustawa Zielińskiego. Na jego budowę właściciel przeznaczył najlepsze drzewa ze swojego lasu. Do dzisiaj desek nie trzeba konserwować. Młyn stanął nad rzeką Mień. Początkowo był mniejszy, potem - prawdopodobnie po pierwszej wojnie światowej - został rozbudowany. Zamontowano w nim turbinę wodną wysokogórską o mocy 105 KM.
Po upaństwowieniu całego majątku w 1945 roku, młyn przez pewien czas należał do wojska, jako zabezpieczenie żywnościowe na wypadek wojny. Podlegał też pod PGR w Skępem, Gromadzką Radę w Karnkowie, Inspektorat Młynów Gospodarczych w Lipnie i GS w Skępem.
W latach 50. XX wieku zamontowano dwa potężne silniki elektryczne. Odtąd młyn mógł pracować jako młyn wodny lub elektryczny i jako taki był najdłużej eksploatowany. Zdolność produkcyjna młyna wynosiła 20 ton na dobę. W chwili obecnej młyn w Żuchowie jest własnością prywatną. Mój rozmówca przekazał mi informację o zamknięciu młyna - miało to miejsce ok. 2000 roku.

Na podst.:PTTK Bydgoszcz
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Dziadek Jacek
Posty: 86
Rejestracja: ndz lut 02, 2014 10:50 pm

Re: Młyn - Żuchowo (pow. lipnowski)

Postautor: Dziadek Jacek » ndz gru 13, 2015 9:48 pm

Nowy właściciel uruchomił we młynie elektrownię wykorzystując te turbiny. Kilka lat temu zaglądałem tam, to mimo nie działającego młyna, turbiny bezobsługowo turkotały i wytwarzały prąd. W październiku br. ponownie zajrzałem, to drzwi od pomieszczenia maszynowni były otwarte a wewnątrz wielki bajzel. Złomiarze już załatwili instalacje elektryczną i zabierali się za za młyńskie walce(z 200kg jeden) , które już zaciągnęli do schodów. Turbiny (jedna duża i jedna mniejsza) jeszcze stały. Nawet generatory były na miejscu. Szkoda tego wszystkiego.

Przechodziłeś może po tej rurze na drugą stronę Mienia? Trochę nogi drżą ale z niej jest fajny widok na "przełom". Za nim było kilka stawów, o wodę do których ponoć się spierano. Natura ten spór rozsądziła. Woda zniknęła prawie całkowicie i zostali pogodzeni - stawy wyschły a elektrownie szlak trafił.
Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 612
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Re: Młyn - Żuchowo (pow. lipnowski)

Postautor: Majsterek » ndz gru 13, 2015 10:31 pm

Wszystko szlag trafił. rozkradzione, wywiezione, zniszczone. Serce się kraje. Takie ładne założenie gospodarcze, nad Mieniem...
Screenshot_1.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
zbyszekg9
Posty: 1478
Rejestracja: pn paź 28, 2013 3:32 pm

Re: Młyn - Żuchowo (pow. lipnowski)

Postautor: zbyszekg9 » pn gru 14, 2015 9:36 am

Dziadek Jacek pisze:Przechodziłeś może po tej rurze na drugą stronę Mienia?
Nie, Dziadku Jacku, nie przechodziłem. Mień postanowiłem zobaczyć z obszaru rozpoczynającego się tuż za młynem rezerwatu, ale z pewnością będę miał jeszcze ku temu sposobność, bo okoliczności przyrody nie pozwalają pozostać obojętnym na ich piękno i na to, aby pierwsze odwiedziny w tym miejscu były jednocześnie tymi ostatnimi.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Dziadek Jacek
Posty: 86
Rejestracja: ndz lut 02, 2014 10:50 pm

Re: Młyn - Żuchowo (pow. lipnowski)

Postautor: Dziadek Jacek » pn gru 14, 2015 11:34 pm

Wszystko szlag trafił. rozkradzione, wywiezione, zniszczone. Serce się kraje. Takie ładne założenie gospodarcze, nad Mieniem...
Pamiętam z bardzo dawnych czasów jak kolejka furmanek i traktorów ze zbożem nie tylko nie mieściła się na placu przed młynem a ciągnęła się do szosy zajmując całą długość wysadzanej chyba jesionami alei. Ten młyn miał na pewno nie jednego poprzednika. Jest wzmianka, że dziedzic Kościelecki fundując klasztor zezwolił mleć mąkę w swym młynie więc musiał istnieć jakiś młyn przed 1380r. Dziwne by nie wykorzystano takiego miejsca.
Nad przełomem, na porośniętym lasem pagórkowatym terenie są stanowiska archeologiczne chyba jeszcze z czasów przed historycznych.
Nie, Dziadku Jacku, nie przechodziłem. Mień postanowiłem zobaczyć z obszaru rozpoczynającego się tuż za młynem rezerwatu, ale z pewnością będę miał jeszcze ku temu sposobność, bo okoliczności przyrody nie pozwalają pozostać obojętnym na ich piękno i na to, aby pierwsze odwiedziny w tym miejscu były jednocześnie tymi ostatnimi.
Pozdrawiam
Jak się orientuje nie ma ścieżki wzdłuż przełomu Mienia. Za młynem zawsze było śmietnisko i chyba jest nadal.
Mając buty gumowe przy dzisiejszym stanie wody najlepiej przejść się korytem rzeki. Dla rowerzystów i nawet samochodziarzy polecam objechanie wsi (dookoła stawów - na końcu rury) i zjechanie ze skarpy na "Wyrzuty". Niesamowite wrażenia gdy z prawie nieprzebytego, z powywracanymi drzewami, podmokłego, mrocznego wąwozu wychodzi się na otwartą, oświetloną przestrzeń rozległej doliny "Lewego" Mienia. Tam, jak wdać na mapie, także były kiedyś stawy - dziś z braku wody zarośnięte trzciną. Miejsce bardzo dziwnie nazwane "Wyrzuty" - chyba od tego co woda wyrzuciła z przełomu, który licząc od Węgorni w Józefkowie do stawów na Wyrzutach, na odcinku tych kilku kilometrów ma przeszło dwadzieścia metrów różnicy poziomów. Prawie górska rzeka na nizinie - jeśli płynie w niej woda. Na Wyrzutach, przy leśniczówce jest zamknięty przejazd dla samochodów, ale rowerzysta lub piechur przedostanie się tamtędy, również malowniczą drogą do szosy w Karnkowie przy kościele.
Awatar użytkownika
zbyszekg9
Posty: 1478
Rejestracja: pn paź 28, 2013 3:32 pm

Re: Młyn - Żuchowo (pow. lipnowski)

Postautor: zbyszekg9 » wt gru 15, 2015 9:49 am

Dziadek Jacek pisze:Jak się orientuje nie ma ścieżki wzdłuż przełomu Mienia
Nie ma. Ścieżka biegnie na prawo od młyna, schodzi do strumienia i tu się kończy. Niemniej w okresie od późnej jesieni do wczesnej wiosny, kiedy las nie jest jeszcze zarośnięty, myślę, że bez ścieżki można spróbować przejść wzdłuż rzeki, choć łatwo pewnie nie będzie (duże zróżnicowanie terenu, konieczność przekraczania rzeki i strumieni w bród) aż do Młynarki na Wyrzutach.
Dziadek Jacek pisze:przy leśniczówce jest zamknięty przejazd dla samochodów, ale rowerzysta lub piechur przedostanie się tamtędy, również malowniczą drogą do szosy w Karnkowie przy kościele
Jako alternatywę zdecydowanie polecam spacer (w sumie to niezły treking) doliną Młynarki - uwaga na teren podmokły. Dla spragnionych wrażeń wskazane jest podejście pod około dwudziestometrową skarpę i spojrzenie na malowniczą dolinę Młynarki z góry.

Wróć do „Młyny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość