Drodzy użytkownicy. Docierają do nas zgłoszenia o trudnościach w logowaniu do forum. Dotyczy to niektórych użytkowników, a może być spowodowane awarią z którą jakiś czas temu mieliśmy do czynienia.
Jeśli nie możesz zalogować się na swoje konto, prosimy o informację na adres: logowanie@tradytor.pl - niezbędne może być zresetowanie hasła, w którym pomożemy. Pozdrawiamy.

Zamek Ogrodzieniec - Podzamcze (pow. zawierciański)

Moderator: zbyszekg9

Awatar użytkownika
Margos
Posty: 333
Rejestracja: pn mar 16, 2009 10:56 am
Lokalizacja: Łódź,Staňkov (okres Domažlice) Czech Republic

Zamek Ogrodzieniec - Podzamcze (pow. zawierciański)

Postautor: Margos » pn maja 11, 2009 12:31 pm

Zamek Ogrodzieniec znajduje się na skalistym wzgórzu zwanym Górą Janowskiego na wschód od miasta Ogrodzieniec. Pierwsze założenie obronne drewniano-ziemne mogło tu istnieć już za czasów Bolesława Krzywoustego. Możliwe też, że pierwszy gród ogrodzieniecki znajdował się na sąsiedniej górze Birów, gdzie Błażej Muzolf w latach 90. XX wieku podczas badań odkrył relikty drewnianego grodu. Murowana warownia powstała za czasów Kazimierza Wielkiego lub nieznacznie wcześniej. Kazimierz Wielki nadał dobra ogrodzienieckie marszałkowi Królestwa Polskiego Przedborowi z Brzezia. Kiedy Przedbór otrzymał Ogrodzieniec zamek był uszkodzony i wymagał odbudowy, którą przeprowadzono, możliwe, że wcześniej drewniany zamek uzyskał wtedy murowane elementy obronne. W tym czasie zamek zajmował najwyższą partię skał, ale
poza murami obwodowymi mógł się składać tylko z drewnianej zabudowy dziedzińca. Możliwe, że od północnego-wschodu, gdzie stok opadał łagodniej istniał wał lub mur obronny. Wjazd na teren zamku prowadził przez szczelinę w skałach po wschodniej stronie założenia. Po śmierci Przedbora zamek wrócił na własność państwa i w 1386 roku Władysław Jagiełło nadał go cześnikowi krakowskiemu i staroście lubelskiemu Włodkowi z Charbinowic herbu Sulima. W XV wieku, prawdopodobnie za czasów Sulimów, zamek rozbudowano. Na wschodniej skale wzniesiono trzykondygnacjową mieszkalną wieżę, a na południowej - skrzydło mieszkalne. Na dziedzińcu umieszczono, choć być może istniała już wcześniej, cysternę na wodę. W 1470 roku zamek został kupiony od rodu Sulimów przez Imbrama i Piotra Salomonów, a następnie przechodził na własność Rzeszowskich, Pileckich, Chełmskich i Bonerów. W pierwszej połowie XVI wieku właścicielem Ogrodzieńca był Seweryn Boner. Był prawą ręką Zygmunta Starego, który polecił mu przebudować Wawel. Po wybudowaniu rezydencji królewskiej zdecydował się dla siebie wznieść równie wspaniałą. Z wielu swoich posiadłości wybrał Ogrodzieniec jako najlepiej położony, blisko Krakowa. Przebudował gotycką warownię w Ogrodzieńcu na okazałą renesansową siedzibę. Powstało wtedy skrzydło północne, powiększono południowe, które otrzymało dwie wieże, a w miejscu dawnej bramy wzniesiono trzecią wieżę bramną, do której prowadził zwodzony most. W wieży bramnej urządzono na trzeciej kondygnacji kaplicę. U stóp zamku rozciągało się rozległe podzamcze o celach gospodarczych i rozrywkowych, na którym urządzano turnieje rycerskie. Po śmierci Seweryna Bonera rozbudowę jeszcze kontynuował jego syn Stanisław, który wzniósł skrzydło zachodnie, a do południowego dobudował "kurzą nogę" na zewnątrz murów zamkowych, budynek ten posiadał pięć kondygnacji i na każdej z nich umieszczono strzelnice.
Zamek jednak w XVI wieku był bardziej rezydencją niż obiektem obronnym. Kolejnym właścicielem Ogrodzieńca został Mikołaj Ligęza, który podniósł obronność zamku od południa wznosząc obok "kurzej nogi" beluard. Zamek został w 1587 roku zdobyty przez wojska arcyksięcia Maksymiliana Habsburga, jednak nie ucierpiał w tym epizodzie. Potem był własnością Firlejów, a w połowie XVII wieku Andrzej Firlej dokonał niewielkich prac budowlanych i zmienił wystrój zamku na barokowy. Podczas potopu szwedzkiego zamek został opanowany przez najeźdźcę, ale również nie ucierpiał. Po wycofaniu się Szwedów zamek objął kasztelan krakowski Stanisław Warszycki, który podzamcze otoczył murem z bramą wjazdową i wzniósł w jego obrębie stajnię i wozownię.
Od 1702 roku rozpoczął się upadek zamku. Szwedzkie wojska Karola XII wycofując się z tych terenów podpaliły rezydencję. Ówcześni właściciele Męcińscy nie podjęli się zbyt kosztownego remontu i zamek popadał w ruinę. W roku 1784 zrujnowane zabudowania kupił od Męcińskich Tomasz Jakliński, nadawało się tu do użytku jedynie kilka pomieszczeń. W 1810 roku ostatnia właścicielka Ogrodzieńca siostra Jaklińskiego ostatecznie opuściła zamek. Od tej pory był on miejscem pozyskiwania budulca dla okolicznych gospodarstw. W początkach XX wieku teren z ruinami zakupił jeden z tutejszych chłopów, co jednak nie zmieniło przeznaczenia ruin.
W okresie międzywojennym z inicjatywy Aleksandra Janowskiego, współzałożyciela Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, stopniowo wykupywano teren zamkowy i przystąpiono do zabezpieczania posiadłości.
Po drugiej wojnie światowej zabezpieczono w latach 1949-1973 zamek jako trwałą ruinę i udostępniono turystom.

źródło: http://www.zamki.pl
Obrazek
Awatar użytkownika
Margos
Posty: 333
Rejestracja: pn mar 16, 2009 10:56 am
Lokalizacja: Łódź,Staňkov (okres Domažlice) Czech Republic

Re: Zamek w Ogrodzieńcu

Postautor: Margos » pn maja 11, 2009 12:44 pm

Obrazek
Zdjęcia:
Ostatnio zmieniony pn maja 11, 2009 1:08 pm przez Margos, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Margos
Posty: 333
Rejestracja: pn mar 16, 2009 10:56 am
Lokalizacja: Łódź,Staňkov (okres Domažlice) Czech Republic

Re: Zamek w Ogrodzieńcu

Postautor: Margos » pn maja 11, 2009 1:15 pm

Odwiedziłem jeszcze Zamek w Mirowie ale fotki wstawię pożniej
Obrazek
Awatar użytkownika
Gaja51
Posty: 31
Rejestracja: wt sie 17, 2010 12:12 am
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Zamek w Ogrodzieńcu

Postautor: Gaja51 » śr sie 18, 2010 11:29 pm

Podobnie jak przy zwiedzaniu Mirowa i Bobolic,
autorami tych zdjęć są mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej w Orzeszu.
Są to ludzie upośledzeni umysłowo w stopniu umiarkowanym i znacznym.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony sob sie 21, 2010 10:43 pm przez Gaja51, łącznie zmieniany 1 raz.
Gabi
Awatar użytkownika
Gaja51
Posty: 31
Rejestracja: wt sie 17, 2010 12:12 am
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Zamek w Ogrodzieńcu

Postautor: Gaja51 » śr sie 18, 2010 11:34 pm

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Gabi
Awatar użytkownika
Gaja51
Posty: 31
Rejestracja: wt sie 17, 2010 12:12 am
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Zamek w Ogrodzieńcu

Postautor: Gaja51 » śr sie 18, 2010 11:36 pm

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Gabi
Awatar użytkownika
Gaja51
Posty: 31
Rejestracja: wt sie 17, 2010 12:12 am
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Zamek w Ogrodzieńcu

Postautor: Gaja51 » śr sie 18, 2010 11:37 pm

Obrazek

Z zamkiem związana jest legenda o Stanisławie Warszyckim -
kasztelanie słynącym z okrucieństwa i ogromnego bogactwa ukrytego w Ogrodzieńcu i Dankowie.
Z tego powodu był posądzany o konszachty z diabłem. W księżycową noc
pojawia się on pod postacią czarnego psa ciągnącego 3-metrowy łańcuch
i strzeże do dziś wielkiego skarbu, który ukrył w podziemiach.
Miał to być posag jego córki Barbary, ale nie dostała ona od niego nawet jednego talara.
Wielu próbowało odnaleźć ten skarb ale bezskutecznie.
Podobno Warszycki bardzo brutalne traktował własne żony i poddanych.
Jedną stale chłostał na dziedzińcu zamkowym na oczach służby,
a drugą o 40 lat młodszą, za niewierność żywcem zamurował,
a następnie wysadził tę część zamku.

To wydaje się już trochę fantastyczne, niemniej jednak zachowała się
do dziś grota zwana Męczarnią Warszyckiego, w której kasztelan znęcał się ponoć nad swoimi ofiarami.
Warszycki, mimo że był bardzo okrutny to jednak zapisał się
w historii Polski pozytywnie. M.in. podkreślana jest jego bohaterska
obrona Częstochowy przed Szwedami oraz dostarczenie
12 dział i stada bydła oblężonej Jasnej Górze.
W tamtejszym archiwum zachowała się jego bogata korespondencja
z przeorem klasztoru-twierdzy Augustynem Kordeckim.
Po oczyszczeniu okolicy z Szwedów Warszycki gościł u siebie
króla Jana Kazimierza z królową Marią Ludwiką, Stefana Czarnieckiego
i wielu senatorów. Niektórzy twierdzą, że kasztelan był pierwowzorem
postaci sienkiewiczowskiego Kmicica,
bo podobnie jak on był patriotą i okrutnikiem.
Kmicic skończył jako pantoflarz otoczony spokojem, miłością i dobrobytem.
Podobnie Warszycki uspokoił się i wiódł szczęśliwe życie
z Heleną księżną na Wiśniczu i Zbarażu, z którą miał syna na cześć króla
nazwanego Janem Kazimierzem oraz dwie córki.
Gabi

Wróć do „Zamki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość