Strona 1 z 1

Figura Matki Bożej. Służew. Warszawa

: pn paź 25, 2010 4:04 pm
autor: Nieostatni
Figura Matki Bożej. Parafia św. Katarzyny - Służew. Warszawa
Po północnej stronie na wysokości prezbiterium znajduje się śliczna (czyż by odlew z brązu?), pokryta patyną figura Matki Bożej, umieszczona na nie wysokiej kamiennej kolumnie, kończącej wybrzuszenie w formie piramidy na ulicy a może placu, wyłożonego charakterystyczną warszawską kostką brukową. Na jednej ze ścian piramidy tabliczka z inskrypcją: Przed tą figurą Niepokalanej w Getcie Warszawskim złożyło wyznanie wiary katolickiej tysiące Żydów. Proboszcz ks. Józef Maj wspomina o olbrzymiej wartości historycznej figurki Matki Bożej, przed którą modlili się w Warszawskim Getcie katolicy żydowskiego pochodzenia. Mnie przypomina(forma piramidy)biblijną ucieczkę z Egiptu przed prześladowaniem faraona. Dla wyjaśnienia, na terenie getta znalazł się kościół św. Augustyna, który był czynny przez parę miesięcy dla katolików pochodzenia żydowskiego. Kapłani dojeżdżali z poza murów, potem kościół zamknięto przeznaczając go na magazyn i stajnie. Dzięki temu uratował się jako jedyna budowla na morzu zgliszcz.
Tajemnicą pozostaje cudowne ocalenie tej figury - nie są znane czas, ani okoliczności "jej ucieczki" na aryjską stronę.
Nieostatni

Re: Figura Matki Bożej. Służew. Warszawa

: pn lis 01, 2010 3:06 pm
autor: Nieostatni
Historia figury Matki Bożej nie dawała mi spokoju. Tekst inskrypcji na tabliczce wyzwolił ciekawość, którą udało mi się zaspokoić.
W necie na stronach IPN znalazłem ślady skomplikowanej i zapętlonej drogi figury Matki Bożej, ufundowanej przez parafian i ustawionej przy kościele Wszystkich Świętych, na Placu Grzybowskim w Warszawie. W momencie utworzenia przez hitlerowców dzielnicy żydowskiej Getta - październik 1940r, kościół Wszystkich Świętych znalazł się na terenie tzw. Małego Getta. W pierwszym okresie kościół był czynny. Na terenie parafii był duży procent katolików pochodzenia żydowskiego, prowadził normalną działalność duszpasterską. Proboszcz ks. prał. Marceli Godlewski i wikary ks. Antoni Czarnecki, to postaci zaangażowane, z potwierdzonym bez zastrzeżeń udziałem ratowania i niesienia pomocy Żydom, między innymi wystawianie fikcyjnych aktów chrztu, pozwalających na wystawienie "kenkarty" mogącej chronić przed aresztowaniem. Ich wkład w ratunek ludności żydowskiej jest olbrzymi i już nie kwestionowany. Ostatnią mszę przed zamknięciem koscioła i wywiezieniem Żydów z tzw. Małego Getta, odprawił ks Antoni Czarnecki pod koniec lipca 1942r. I wtedy zdemontowaną figurę Matki Bożej, świadka duchowych przemian mieszkańców getta, udało się w uroczystej maryjnej procesji, mimo obstawy żandarmerii, wyprowadzić na stroną aryjską. Wędrowała z ks. Antonim Czarneckim. aż trafiła na nowe probostwo (1950 - 1985) do parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej na Warszawskim Służewie. Stała się specyficznym "judaikiem", jedynym w skali światowej świadkiem, symbolem pracy duszpasterskiej w getcie, przemian i tragedii holokaustu polskich Żydów. Wewnątrz kościoła w 2004 roku z inicjatywy parafian, Żydowski Instytut Historyczny wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej umieściły tablicę pamiątkową o treści:
Ksiądz prałat Antoni Czarnecki, proboszcz służewski (1950-1985), który pracując w getcie warszawskim (1940-1942) przy kościele Wszystkich Świętych niósł pomoc duchową i materialną śmiertelnie zagrożonym Żydom.
Piękna figura o wspaniałej historii.
Nieostatni