Drodzy użytkownicy

Doceniamy zaangażowanie tak wielu z Was w redagowanie i rozwijanie zasobu wiedzy zgromadzonej na naszym forum. Korzystanie z tego zbioru historii, wspomnień, opisów, fotografii jest jednak możliwe tylko pod warunkiem opłacenia należności za utrzymanie serwera na którym gromadzone są dane. Zwracamy się do Was z prośbą o drobne nawet wpłaty, które pozwolą nam utrzymać i rozwijać witrynę. Wtedy będziemy mogli dalej wspólnie cieszyć się z odkrywania naszej ojczyzny, a na pewno nie zabraknie miejsca na przechowywanie kolejnych informacji.

Jeśli uznacie za słuszne wesprzeć forum wpłatą wg własnego uznania i możliwości, będziemy jako administratorzy forum i strony internetowej bardzo wdzięczni.
Informacje niezbędne do dokonania płatności:

Odbiorca: Stowarzyszenie TRADYTOR
Nr konta: 68 2130 0004 2001 0554 6429 0001
Tytuł płatności: Składka na serwer

Z góry dziękujemy i zachęcamy do aktywnego korzystania z naszej wspólnej kopalni wiedzy.

Miejsce niemieckiej egzekucji - Sierpc (tzw. "Glinki")

Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 803
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Miejsce niemieckiej egzekucji - Sierpc (tzw. "Glinki")

Postautor: Majsterek » wt lis 06, 2018 9:42 pm

30 sierpnia 1940, w przeddzień rocznicy wybuchu wojny odbyła się w Sierpcu egzekucja 42 Polaków, jak się okazuje przywiezionych z obozu w Działdowie. Nasuwa się pytanie: po co Niemcy wieźli do Sierpca ludzi z Działdowa, żeby ich tu, nad Sierpienicą rozstrzelać? Jakby nie było lasu po drodze. Sprawa staje się jasna, gdy dowiemy się, że egzekucja była zapowiadana przez megafony – miała więc charakter akcji zastraszania. Niemcy rozstrzelali pod bacznym okiem landtata Hermanna Wolka 42 Polaków w rejonie dzisiejszej ulicy Juliana Tuwima, nad rzeką, za szpitalem. Kim były ofiary? W znacznej części więźniami uznanymi przez Niemców za Polaków czynnie stawiających opór. Byli wśród nich księża, urzędnicy, burmistrz jednego z północno mazowieckich miast ale także nauczyciele i rolnicy. Niech przemówią wspomnienia:
Niezatarty ślad w mojej pamięci pozostał po masowej egzekucji Polaków na Glinkach za szpitalem na polu p.Przybyszewskiego. Wśród rozstrzelanych Polaków znajdowali się nauczyciele, księża i polska inteligencja. W tym dniu byłam w domu. Pamiętam dobrze, jakby to było dzisiaj, odgłosy seryjnych strzałów karabinowych. Po pewnym czasie, może po tygodniu, wraz z miejscową dzieciarnią wybrałam się na miejsce tego barbarzyńskiego wydarzenia. Ujrzeliśmy jedną, wielką mogiłę zrównaną z ziemią. Bezmyślnie zaczęliśmy grzebać grubymi kijami w tym miejscu. Dogrzebaliśmy się do warstwy wapna, którym przysypano rozstrzelanych Polaków. Dogrzebaliśmy się także do czarnej tkaniny. Sprytniejsi orzekli, że była to sutanna księdza. Do końca wojny na tę mogiłę, potajemnie, nocą kładziono cięte kwiaty. Na początku 1945 nastąpiła ekshumacja zwłok do zbiorowej mogiły przy cmentarzu. Społeczeństwo m. Sierpca, jak nam wszystkim wiadomo, wystawiło tym bohaterom pomniki. Jeden na wspomnianym już przeze mnie polu p.Przybyszewskiego, a drugi przy cmentarzu. Na tych pomnikach widnieją tablice z napisami upamiętniającymi ten barbarzyński czyn.
Wśród Polaków wyznaczonych do stracenia, znajdował się Kazimierz Rzeszotarski. Od niego właśnie, w luźnej rozmowie w pokoju nauczycielskim Szkoły Podstawowej nr 1 dowiedziałam się, że ocalał cudem. W ostatnich minutach przed egzekucja, w czasie wychodzenia z ciężarówek, zaczął uciekać w kierunku pobliskiej rzeki. Niemcy zaczęli strzelać za nim, ale zdążył skoczyć do wody. Dość długo ukrywał się pod powierzchnią Sierpienicy. Niemcy myśląc, że utonął, zajęli się pozostałymi skazańcami. A tymczasem żył i co jakiś czas „łapal” powietrze przez wynurzenie głowy z sitowia. W taki to sposób, przy pomocy „wiernej rzeki”, ocalał.
Fragment wspomnień pozwoliłem sobie zaczerpnąć z niezwykle bogatej w tego typu historie zbioru indywidualnych opisów książki Wspomnienia Sierpczan – cz. I z 1998r. Należą do Teresy Daniszewskiej – Pawłowskiej. Rozdział Trochę wspomnień z wojennego dzieciństwa na str. 212 to skrót z maszynopisu udostępnionego przez autorkę. Podczas tragicznych wydarzeń miała niespełna 6 lat. Pojawia się jednak pewien problem. Autorka wyraźnie wskazuje, że ciała ekshumowano. Miejscem spoczynku miała być mogiła przy cmentarzu, u zbiegu dzisiejszych ul. Kościuszki i Rypińskiej. Jednak wg materiałów IPN ekshumacji nie przeprowadzono.

Spis rozstrzelanych wg dokumentów Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, Ankieta Okręgowej Komisji BZH w Warszawie „Egzekucje” Sierpc, Ds. 179/69:
Augustyniak Zygmunt
Burawski Franciszek, Chorzele, ksiądz wikary
Chrostowski Eugeniusz
Czubak Jan, Orzoł, rolnik
Dębek Władysław, kierownik młyna
Gierasiewicz Wacław, zawodowy wojskowy
Grabowski Antoni, rolnik
Hernik Stanisław, Baranów
Hernik Władysław, Baranów
Józef Michalak, Baranów, ksiądz
Kamiński Stanisław, Chorzele, nauczyciel
Kurczyński Jerzy, lekarz
Kwiatkowski Zygmunt, Baranów, syn młynarza
Lao Bronisław, Pułtusk, mechanik
Malon Bolesław, rolnik
Michalak Stanisław, uczeń gimnazjum
Mosakowski Tytus, robotnik rolny
Motacki Antoni, robotnik rolny
Orzoł Jan, Orzoł, rolnik
Pawlukewicz ?,ok. Baranowa, ojciec
Pawlukewicz ?,ok. Baranowa, syn ww.
Peterson Czesław, sekretarz gm. Baranów
Pragacz Antoni
Przybylski Stanisław, Dosin
Puścian ?, sekretarz gm.
Rapiński ?,ok. Baranowa, leśniczy
Seledyn Kazimierz, Baranów,
Seledyn Wincenty, pracownik gminy
Sierpiński Czesław, Gotonowy
Stolarczyk Stanisław, kierownik młyna
Stolarczyk Władysław, rolnik
Swiniarski Józef, Baranów, ksiądz
Szachto Stanisław
Talar Bronisław, Baranów, kierownik mleczarni
Wejs ?, Jastrząbek, gajowy
Wieczorkowski Jan, Janki,
Wnuczyński Władysław, aptekarz
Wojciechowski Stanisław, zawodowy wojskowy
Zabłokrzycki Stanisław, burmistrz Pułtuska
Zagórski Henryk, Chorzele, nauczyciel
Załęski Jerzy, Baranów, syn młynarza
Żebrowski Władysław, organista


Dokumenty Komisji wspominają, że osoby te były aresztowane w 1940 i przebywały w obozie w Działdowie.

Wspomniany ksiądz Józef Michalak z Baranowa:
Został aresztowany 27/28.04.1940 za działalność niepodległościową (w ramach Polskiego Państwa Podziemnego), przetrzymywany w więzieniu w Ostrołęce, torturowany. Tam też prawdopodobnie skazany na śmierć. Po trzech miesiącach przetransportowany do obozu koncentracyjnego KL Soldau. Stamtąd wywieziony do więzienia w Sierpcu.
Za „BIAŁA KSIĘGA” Martyrologium duchowieństwa

Stan miejsca pamięci woła o pomstę do nieba, jak wiele innych zapuszczonych w Sierpcu tematów. Nie ma nawet żadnej wskazówki jak tu dojść. Dobrze że chociaż na Dzień Niepodległości postawili tu znicze i ogarnęli ten bałagan.
DSC_0010.JPG
DSC_0010.JPG (197.18 KiB) Przejrzano 2518 razy
DSC_0009.JPG
DSC_0009.JPG (215.48 KiB) Przejrzano 2518 razy
DSC_0007.JPG
DSC_0007.JPG (227.42 KiB) Przejrzano 2518 razy
DSC_0006.JPG
DSC_0006.JPG (198.28 KiB) Przejrzano 2518 razy
DSC_0005.JPG
DSC_0005.JPG (196.86 KiB) Przejrzano 2518 razy
Awatar użytkownika
jrap3
Posty: 2
Rejestracja: czw maja 14, 2020 9:58 am

Re: Miejsce niemieckiej egzekucji - Sierpc (tzw. "Glinki")

Postautor: jrap3 » czw maja 14, 2020 10:07 am

Witam serdecznie, jestem nowy na tym forum i jest to mój pierwszy wpis. Trafiłem tutaj ze względu na poszukiwania genealogiczne, którymi zajmuję się w wolnych chwilach. Wymieniony na liście rozstrzelanych Rapiński (?) to z dużym prawdopodobieństwem mój pradziadek. Rodzina, która go pamiętała (w większości już nieżyjąca) nie wiedziała co się z nim stało. Był gajowym i z ich relacji wynikało że aresztowali go gdzieś na terenie Kampinosu w 1940 roku. W związku z tym mam pytanie czy ktoś z forumowiczów ma ten dokument:
„Spis rozstrzelanych wg dokumentów Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, Ankieta Okręgowej Komisji BZH w Warszawie „Egzekucje” Sierpc, Ds. 179/69”??
Pozdrawiam,
Jacek
Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 803
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Re: Miejsce niemieckiej egzekucji - Sierpc (tzw. "Glinki")

Postautor: Majsterek » czw maja 14, 2020 7:04 pm

Witam.
Dokument o którym wspomniałem prawdopodobnie da się odnaleźć w IPN. Trochę źle go przywołałeś, bo nazywa się: Ankieta Okręgowej Komisji BZH w Warszawie „Egzekucje” Sierpc, Ds. 179/69.
To były takie standaryzowane kwestionariusze sporządzane przez sądy, PCK, harcerstwo i inne instytucje dla spisania relacji świadków i świadectw niemieckich zbrodni. Nic nie obiecuję ale zapytam gdzie trzeba czy jest dostęp akurat do tych akt.
Jeśli chodzi o spis rozstrzelanych, zaczerpnąłem go z publikacji która powołuje się w tym przypadku na wskazany dokument. Znajdziemy tam następujący zapis:
Rapiński (brak imienia), leśniczy z okolic Baranowa
Pełne odniesienie do źródła:
Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, Ankieta Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich Warszawa "Egzekucje" Sierpc; Ds 179/69; Okręgowa Komisja Warszawa, Ds 36/71;Archiwum Głównej Komisji; Ankieta Sądów Grodzkich sygn. 44, k. 666; Archiwum Głównej Komisji, Zh III/39/17/69; AGK, Miesięcznik Pasterski nr 11 i 12 z 1948.
Napisz coś więcej na temat pradziadka, kim był i za co mógł spotkać go ten straszny los.
Mnie ciągle zastanawia pytanie: gdzie faktycznie spoczywają ofiary tej egzekucji. Pojawiły się wątpliwości co do ekshumacji, z pewnych źródeł mam informacje że u zbiegu ulic Kościuszki i Rypińskiej w Sierpcu znajduje się duża liczba pochowanych podczas okupacji niemieckiej. Zobaczymy co z tego jeszcze wyniknie. Szkoda tylko że władze Sierpca nie są zainteresowane tą smutna historią a miejsce egzekucji jest tak zaniedbane.
Awatar użytkownika
jrap3
Posty: 2
Rejestracja: czw maja 14, 2020 9:58 am

Re: Miejsce niemieckiej egzekucji - Sierpc (tzw. "Glinki")

Postautor: jrap3 » sob maja 30, 2020 1:59 pm

Dziękuję za informacje - będę szukał dalej. Wygląda na to że jego akta są w IPN ale nie mam doświadczenia z wydobywaniem od nich dokumentów. Pradziadek mieszkał we wsi Baranów (okolice Błonia koło Warszawy). Mój dziadek (który też był leśniczym) zmarł w 1996 roku i za dużo informacji od niego nie mam. Jedyne co wiem pochodzi z opowieści siostry mojego dziadka (również już nie żyje). Mówiła że pradziadek na początku wojny poszedł oddać broń (miał broń z racji bycia leśniczym) i nigdy nie wrócił. Mówiła też, że prababcia potem spaliła wszystkie dokumenty pradziadka. Z tego wnioskuję że zwyczajnie nie wszystko dzieciom mówili.... Została tylko jego książeczka wojskowa i książeczka oszczędnościowa PKO.

Wróć do „Mogiły i miejsca straceń”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości