Strona 1 z 1

Miejsce niemieckiego zbiorowego mordu - Mława (Kalkówka)

: pn kwie 29, 2019 4:38 pm
autor: Majsterek
Znamienny napis na ścianie monumentu przy szosie z Mławy do Szreńska głosi:
Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć tracą życie.
Prawdopodobnie autorem tych słów był marszałek Ferdynand Foch. Tracimy więc pamięć? Wszystko na to wskazuje, jeśli godzimy się na zakłamywanie historii i stawianie Polski w przeciwnym do historycznego kontekście, czego chwytają się Niemcy i Żydzi, w różnych, a czasami zbieżnych interesach.
Niemcy zamordowali tu w przeddzień wkroczenia sowietów, po południu 17 stycznia 1945 364 osoby - ostatnich więźniów mławskich aresztów i obozów. Życie zakończyli tu m.in. wszyscy (326 osób) skazańcy z obozu pracy który mieścił się przy ul. Narutowicza (w czasie okupacji wykonywali roboty publiczne i budowali obóz wojskowy w Nosarzewie). Pozostałe osoby przywieziono z aresztu który również mieścił się na ul. Narutowicza. Wśród ofiar było ośmioro kobiet i dzieci. Niemcy dla potrzeb mordu wykorzystali doły po starej żwirowni.* Jest to jedna z wielu zbrodni, którą Niemcy musieli wykonać, gdy już wiedzieli, że czas ich okupacji dobiega końca. Podobnie jak w mordzie więźniów z Sierpca, likwidowali resztki osób o ponadprzeciętnym znaczeniu dla społeczeństwa polskiego, ale też świadków okrucieństw, zdolnych zeznawać w nieuniknionych procesach. Zacierali więc ślady, tak jak w Skrwilnie, paląc tysiące zakopanych wcześniej trupów. Niemcy w 1939 wchodzili do wojny z zamiarem całkowitego unicestwienia naszego Narodu. Nie zdołali, a może nie zdążyli tego dokonać. W styczniu 1945 wojna była już rozegrana, a oprawcy zdali sobie sprawę, że w takiej czy innej formie Polska przetrwa. Należało więc tak ją osłabić, żeby na długie lata nie przeszkadzała Niemcom. Temu służyły egzekucje resztek naszej inteligencji i elementu patriotycznego, opornego Niemcom, przetrzymywanego w więzieniach do końca wojny. Plan zacierania śladów i dożynania Polski zrealizowali nasi sąsiedzi rozmyślnie i skutecznie.
W zbiorowej mogile pod Mławą spoczywa jeszcze 100 pomordowanych, innych rodziny zabrały na cmentarze. Jedyną osobą ocalałą z masakry był Czesław Arabucki: otrzymał dwa niecelne strzały w jedno z ramion i w okolice obojczyka. Całą noc spędził pod ciałami zabitych. Nad ranem podjął próbę dostania się do domu, został znaleziony w śniegu przez żołnierzy sowieckich, którzy udzielili mu pomocy.
W naszym mieście to miejsce zbrodni upamiętniała zbudowana po wojnie mogiła z krzyżem brzozowym. W roku 1964 inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej w miejscu zbrodni wybudowano mauzoleum w formie betonowego sarkofagu ze stojącymi obok słupami symbolizującymi ludzi oczekujących na egzekucję
Portal Mława
Na pamiątkę tragicznych zdarzeń co roku w kościele pw. Ducha Świętego odbywa się msza święta, pod mauzoleum składane są kwiaty.
IMG_20190428_173149.jpg
IMG_20190428_173149.jpg (96.1 KiB) Przejrzano 780 razy
IMG_20190428_173159.jpg
IMG_20190428_173159.jpg (86.69 KiB) Przejrzano 780 razy
IMG_20190428_173217.jpg
IMG_20190428_173217.jpg (99.01 KiB) Przejrzano 780 razy
*Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945, s. 324