Polskie roszczenia odszkodowawcze i niemiecka odpowiedzialność

Awatar użytkownika
krzymen
Posty: 268
Rejestracja: pn sie 29, 2011 11:30 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kwatera wojenna II w.św. - Sanniki (pow. gostyniński)

Postautor: krzymen » ndz paź 28, 2018 6:24 pm

Kol. Czaro – ja nie neguję niemieckich zbrodni wojennych z 1939 r., ale nie można z góry zakładać, że każdy żołnierz WP, którego zgon nastąpił na terenach zajętych już przez Niemców (np. w Sannikach), był ofiarą zbrodni. Sądzę (może błędnie), że to miał na myśli Fuchsi. Dlatego podałem przykład z bitwy tomaszowskiej i liczbę rannych zmarłych w niewoli, głównie na początku wojny.
Postawa żołnierzy Wehrmachtu była różna. Jedni mordowali, a w niektórych miejscowościach inni częstowali dzieci cukierkami … i tak ich tam zapamiętano. Zapewne wiele zależało od bezpośrednich dowódców, którzy pozwalali na dokonywanie przestępstw lub pilnowali dyscypliny.
Mit rzekomo rycerskiego Wehrmachtu nie da się obronić. Z 50 tyś. ofiar cywilnych ok. 16-17 tyś. zostało zamordowanych we wrześniu 1939 r.

Majsterek pisze – cytuję – „że działo się to na terytorium polskim, Niemcy byli najeźdźcami, a Polacy walczyli o swój dom, odpowiadali na działania najeźdźców we własnym domu”. Fuchsi chyba jednak miał tu na myśli działania wojenne na terenie ówczesnych Niemiec w końcu 1944 i w 1945 (przynajmniej ja tak zrozumiałem). Czy naprawdę wierzysz, że postawa polskich żołnierzy w stosunku do niemieckiej ludności cywilnej na terenach niemieckich była „rycerska” i wzorowa, a wszystko można usprawiedliwić słusznym odwetem? To, że się walczy w słusznej sprawie wcale nie znaczy, że się nie popełnia zbrodni. Wojna nie uszlachetnia tylko demoralizuje i to wszystkich.
Pozdrawiam
Krzysztof
Lance do boju, szable w dłoń!
Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 660
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Re: Kwatera wojenna II w.św. - Sanniki (pow. gostyniński)

Postautor: Majsterek » ndz paź 28, 2018 6:58 pm

Majsterek pisze – cytuję – „że działo się to na terytorium polskim, Niemcy byli najeźdźcami, a Polacy walczyli o swój dom, odpowiadali na działania najeźdźców we własnym domu”. Fuchsi chyba jednak miał tu na myśli działania wojenne na terenie ówczesnych Niemiec w końcu 1944 i w 1945.
I właśnie o to chodzi. Jeśli mówimy o tym co działo się na terenach ówczesnej, okupowanej Polski, zwracajmy na to uwagę, umieszczajmy w konkretnym kontekście. Jeśli mówimy o działaniach armii Berlinga, też umieszczajmy to w odpowiedniej przestrzeni, miejscu. Ja nie muszę wiedzieć, i nie mam zamiaru analizować, co miał tu na myśli Fuchsi, kiedy generalizuje "zachowywania radziejeckich i polskich zolnierzow w koncowej faze drugi wojny swiatowej". Tu może chodzić nawet o AL`owskich partyzanów przypiętych w tej wypowiedzi z radzieckimi, lub nawet AK`owskich lokalnych obrońców Polskości, traktowanych przecież jako regularne oddziały WP, na co sami Niemcy musieli się zgodzić podczas tajnych spotkań z AK na początku listopada 44, najpierw w Jeżewie, później w Płocku.
Te spotkania to kapitalny temat na nową ciekawą dyskusję. Przytoczę właściwy epizod (wg opracowania Ireny i Jana Nowak):
Na wstępie uczestnicy spotkania oświadczyli, że zanim przystąpią do rozmowy, chcą wiedzieć czy są traktowani jako przedstawiciele jednostki regularnej armii, czy też nie, na co Niemcy odpowiedzieli im twierdząco. Postanowili im wówczas zarzuty dotyczące traktowania żołnierzy Armii Krajowej w śledztwie i więzieniach, niezgodnego z prawem międzynarodowym.
Prawda że ciekawe? Nie pasuje w tym kontekście? To dodam tylko że spotkania te zakładały właśnie próbę oszukania Niemców i wprowadzenia w błąd, bez żadnych ustępstw w stosunku do nich. Polacy grali na czas, obiecując Niemcom informację, których nigdy nie udzielili, udało się wyciągnąć wielu ludzi z Płockiego więzienia, bo Niemcy mieli nuż na gardle, i za wszelką cenę chcieli dostać informację o działaniach AL. Polacy mieli do takiej kombinacji święte prawo, bo bronili się u siebie. Była to więc regularna wojna wywiadów. Mamy więc zestawienie właśnie w końcowej fazie wojny, zbrodni niemieckich w więzieniu w Płocku (bo nie wszystkim pomógł los, wielu skończyło tam swoje życie), i próby walki WP->AK w beznadziejnej sytuacji.
Czaro
Posty: 168
Rejestracja: pt kwie 15, 2011 11:02 am
Lokalizacja: Płock

Re: Kwatera wojenna II w.św. - Sanniki (pow. gostyniński)

Postautor: Czaro » ndz lis 18, 2018 4:36 am

krzymen pisze:
ndz paź 28, 2018 6:24 pm
Kol. Czaro – ja nie neguję niemieckich zbrodni wojennych z 1939 r., ale nie można z góry zakładać, że każdy żołnierz WP, którego zgon nastąpił na terenach zajętych już przez Niemców (np. w Sannikach), był ofiarą zbrodni. Sądzę (może błędnie), że to miał na myśli Fuchsi. Dlatego podałem przykład z bitwy tomaszowskiej i liczbę rannych zmarłych w niewoli, głównie na początku wojny.
Postawa żołnierzy Wehrmachtu była różna. Jedni mordowali, a w niektórych miejscowościach inni częstowali dzieci cukierkami … i tak ich tam zapamiętano. Zapewne wiele zależało od bezpośrednich dowódców, którzy pozwalali na dokonywanie przestępstw lub pilnowali dyscypliny.
Mit rzekomo rycerskiego Wehrmachtu nie da się obronić. Z 50 tyś. ofiar cywilnych ok. 16-17 tyś. zostało zamordowanych we wrześniu 1939 r.
Towarzyszu krzymen, tu nie chodzi o negowanie zbrodni wermachtu z 1939 roku, oni mordowali nie tylko w tym roku, mordowali przez niemal 6 lat w Polsce... Tu nie chodzi o mogiłę żołnierzy w Sannikach tu chodzi o całokształt. Ja nie wykluczam, że jednego dnia częstowali dzieci cukierkami, mogli tak robić, ale następnego dnia wieszali, lub rozstrzeliwali Polaków za to, że byli Polakami... Zresztą formacja do której należeli nie ma większego znaczenia.... Robili to Niemcy, robili to bo to już sam nie wiem, bo to lubili ? Znam takie sprawy z okolic Płocka, gdzie, za rzekome pobicie Niemca mordowano 10 Polaków... I to pobicie było mocno podejrzane, prawdopodobnie próbował pijany szkop, zatuszować swoje spóźnienie do kampu po caprztyku ... Generalnie przeraża mnie to co robili Niemcy W Polsce, a jak ktoś próbuje ich wybielać to jest dla mnie ignorantem...
:rower:

Wróć do „II wojna światowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość