Owczarnia w nocy 4/5 maja 1944 roku (pow. opolski)

Awatar użytkownika
trobal
Posty: 1220
Rejestracja: pt mar 13, 2009 9:32 am
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Owczarnia w nocy 4/5 maja 1944 roku (pow. opolski)

Postautor: trobal » ndz cze 20, 2010 8:03 pm

Pisanie o wydarzeniach w Owczarni bardzo utrudnia wciąż żywy konflikt polityczny. W jego wyniku powstają wciąż różne interpretacje wydarzeń, wciąż wskazuje się innych winnych. Dział Śledczy IPN uznał, że nie była to zbrodnia przeciwko ludzkości więc uległa przedawnieniu i taką odpowiedź otrzymał ostatni żyjący żołnierz AK biorący udział w tym wydarzeniu najczęściej nazywanym "mordem w Owczarni".

Szukając materiałów do napisania krótkiego artykułu na temat tych wydarzeń musiałem sięgnąć nieco głębiej w przeszłość. Na posiedzeniu senatu w 2003 roku (3 września 2003) senator Ryszard Jarzembski złożył oświadczenie skierowane do ówczesnego prezesa IPN Leona Kieresa w którym apelował o wyjaśnienie sprawy mordu dokonanego przez oddział NSZ na członkach oddziału GL pod Borowem (gmina Annopol, woj. lubelskie). W odpowiedzi z dnia 5 września prezes IPN oświadczył, że sprawa ta znajduje się w zakresie spraw badanych przez IPN na równi ze sprawą wydarzeń w Owczarni z 4 maja 1944, jak i wydarzeń w Puziowych Dołach z 19 kwietnia 1944 roku. Zapewne dla zachowania równowagi politycznej wymieniono akurat te dwa wydarzenia. W obu bowiem wypadkach oprawcami byli członkowie komunistycznych oddziałów partyzanckich. Ale by przybliżyć się do zagadnienia sięgnąłem do sprawy mordu w Borowie - nastąpił on 9 sierpnia 1943 roku w bliskim sąsiedztwie Lasów Janowskich.

Nie chcę wchodzić w szczegóły mordu w Borowie - to nie ten temat. Dość, że czasami o zbrodnię oskarża się AK. Rozstrzelano ok. 28 członków GL. Z dwóch względów jednak sprawa ta jest ważna dla tematu tego artykułu. Po pierwsze dotyczy partyzantki w Lasach Janowskich (skąd przybył oddział AL pod dowództwem "Cienia"). Po drugie po Owczarni mówiono, że była to zemsta za Borów. Teraz jednak udamy się do Lasów Janowskich.

Na terenach bliskich Janowa Lubelskiego przed wojną dominowały skrajne przekonania polityczne. Podział przebiegał też na linii narodowościowej. Lewicę reprezentowały bowiem głównie syjonistyczne ugrupowania żydowskie. Prawica zdominowana zaś była przez narodowe ugrupowania polskie. W roku 1940 rozpoczęły w tych okolicach działalność oddziały militarne prowadzące działalność czysto bandycką. Początkowo zbierały się tylko dla wykonania jakiejś wspólnej akcji. Od 1941 roku zagrożone przez siły policyjne okupantów przeszły do lasów. Tu od 1942 roku zwalczane przez oddziały NSZ. AK była tu mniej aktywna. Szczególnie dlatego, że w grupy te w obliczu zagrożenia zdecydowały się formalnie podporządkować powstającej Gwardii Ludowej. Taki oddział składający się w większości z przestępców trafił na oddział NSZ pod Borowem.

Nie wszystkie oddziały bandyckie scaliły się i weszły w struktury GL. Tak samo GL nie składała się tylko z takich oddziałów. Może to tylko specyfika tych terenów. Dość, że nie było tu rodzimej ideowej partyzantki lewicowej. A słaba kadrowo GL chętnie brała pod swoje skrzydła takie oddziały licząc na ich subordynację i "poprawę". Zmierzam tu jednak do postaci Bolesława Kaźmieraka urodzonego 24 lipca 1924 roku w Zakrzówku.

Późniejszy "Cień" w 1942 roku jeszcze uczęszczał do szkoły spółdzielczej w Zakrzówku. Ale już w lutym 1944 roku dowodzony przez niego oddział dokonał pierwszego napadu - uprowadził w Zakrzówku miejscowego lekarza i farmaceutę. Za ich uwolnienie zażądano okupu od mieszkańców wsi. W kwietniu 1944 roku oddział "Cienia" jest określany jako oddział Armii Ludowej. W tym miesiącu doszło do koncentracji 4 oddziałów AL o podobnej proweniencji i przeprowadziły one na terenie kilku wsi brutalne akcje pacyfikacyjne wymierzone w ludzi sprzyjających AK i NSZ. Przeciwko nim ruszyła Legia Nadwiślańska NSZ. Doszło do nierozstrzygniętej bitwy. Jednak był to koniec koncentracji i oddział "Cienia" udał się na północ. Tak 4 maja znalazł się pod Owczarnią.

4 maja 1944 roku do Owczarni przybyło 47 żołnierzy 3 kompanii 15 pp "Wilków" dowodzonych przez porucznika Mieczysława Zielińskiego ps. "Krych" w celu odebrania zrzutu. W ciemnościach został zaatakowany przez partyzantów "Cienia". Jak zaraz sobie wyjaśniono partyzanci AL sądzili, że natknęli się na Niemców. Po wyjaśnieniach dowódca AL zaproponował wzajemną prezentację. Zarządzono zbiórkę i na przeciwko siebie stanęły w szeregu oba oddziały mając pomiędzy sobą jedynie drogę przechodzącą przez wieś Owczarnia. Podczas powitania dowódców "Cień" wydobył pistolet i zastrzelił por. Zielińskiego. Był to dla oddziału AL sygnał do otwarcia ognia w kierunku nieprzygotowanych żołnierzy AK. Po zakończeniu strzelaniny pozostali na miejscu partyzanci AL dobijali rannych AK-owców. "Cień" dobił też jednego ze swoich ciężko rannych podkomendnych.

Zmarłych pochowano na cmentarzu w Opolu Lubelskim. Na miejscu zdarzenia - w Owczarni - stanął pomnik. Mord ten, tak jak wcześniejszy pod Borowem, przywódcy obu stron potępili. Dowództwo AL i regionalni przywódcy PPR skłonni byli uznać za bandyckie czyn i cały oddział "Cienia". Do tego jednak nie doszło. Po zakończeniu działań wojennych Kaźmierak wstąpił do Milicji Obywatelskiej, a potem za zgodą Żymierskiego do LWP - tu musiał spełnić tylko jeden warunek: zmienić nazwisko jednoznacznie kojarzone z bandyckimi wyczynami. Odtąd występował więc jako Bolesław Kowalski. Jego biografię można poznać zaglądając na stronę zaglądając na stronę dws-xip.pl. Pochowany jest zaś na Powązkach.

Pomnik w Owczarni:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Groby w Opolu Lubelskim. Razem z poległymi AK-owcami spoczywają tu polegli AL-owcy:

Obrazek

Obrazek

Obrazek
zapuszczam wąsy, wyciągam szablę
pędzę na koniu po śmierć i chwałę
a żadna myśl nie mąci w głowie
bo tu emocje podsycają ogień
Dezerter "My Polacy"

Wróć do „II wojna światowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość