Podwodne lotniskowce

Awatar użytkownika
Ezy.Ryder
Posty: 235
Rejestracja: pn mar 16, 2009 10:58 am
Lokalizacja: Izabelin

Podwodne lotniskowce

Postautor: Ezy.Ryder » śr mar 31, 2010 1:32 pm

Brzmi to dość niewiarygodnie, a jednak było coś takiego i to podczas II wojny.
Japończycy budowali znacznie bardziej potężne okręty niż Niemcy. Zbudowali także największy okręt podwodny o napędzie konwencjonalnym I-400 Sen-Toku. Okręt ten miał 122 metry długości, uzbrojony był w działo kalibru 140mm, 10 działek kalibru 25mm, oraz 8 wyrzutni torped 833mm. Najbardziej niezwykłą jego cechą było to że w wodoszczelnym Hangarze mógł przenosić 3 wodnosamoloty - Aichi M6A1 Seiran -jednosilnikowe lekkie bombowce.
Dla porównania, długość najliczniej wyprodukowanego niemieckiego Uboota typu VII wynosiła 65 do 78 metrów w zależności od wersji.
Japończycy zbudowali 3 okręty klasy I-400, a kolejne 3 nie zostały ukończone przed końcem wojny. Docelowo zakładano budowę ok 20 okrętów tej klasy.
Planowano przeprowadzenie ataku bombowego na terytorium stanów zjednoczonych z użyciem tych że jednostek, jednak wobec zbliżającego się końca wojny i sukcesów amerykańskiej floty przeznaczono dwa Sen-Toku do samobójczego ataku na amerykańskie okręty stacjonujące w Ulithi. Nie dotarły one jednak i tam. Koniec wojny zastał je w drodze, w efekcie załogi rozbroiły okręty i skierowały je z powrotem do macierzystego portu, gdzie przejęli je Amerykanie.
Amerykanie z kolei nie mogli wyjść z podziwu widząc owe cuda, gdyż nie mieli pojęcia o ich istnieniu. Pospiesznie je przebadali, a następnie zatopili gdyż Rosjanie mocno domagali się udostępnienia swoim specjalistom Sen-Toku do inspekcji. Jako że zaraz po wojnie stosunki USA-ZSRR uległy znacznemu ochłodzeniu amerykanie uznali że lepiej zatopić te nowatorskie konstrukcje niż pokazać je mocno już niepewnemu sojusznikowi.
Trudno powiedzieć czy te okręty mogły odmienić losy wojny, z pewnością mogły być niezwykle groźną bronią. Niby 3 samoloty to niewiele, jednak mogły pojawić się tam gdzie nikt się ich nie spodziewał.
Do dziś nie zbudowano niczego podobnego.

Tu widać jak to mniej więcej działało
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=KdytwjZX ... re=related[/youtube]
Awatar użytkownika
Rajmundek
Posty: 30
Rejestracja: wt maja 04, 2010 2:55 pm
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna

Re: Podwodne lotniskowce

Postautor: Rajmundek » czw maja 20, 2010 9:02 am

Koncepcja umieszczenia wodnosamolotu na pokładzie łodzi podwodnej pojawiła się podczas I Wojny Światowej. Powodem był mały zasięg obserwacji z kiosku okrętu. 15 stycznia 1915 r. z pokładu niemieckiego UBoota U12 wystartował mały wodnosamolot Friedrichshafen FF29a co wzbudziło zainteresowanie dowództwa niemieckiej marynarki wojennej. Mimo dalszych prób nie zdołano do końca wojny koncepcji tych rozwinąć. W okresie międzywojennym kilka krajów zainteresowało się pomysłem podwodnych lotniskowców. Próby prowadzono w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Francji oraz w ZSRR. Mimo wieloletnich badań i pozytywnych prób idea nie znalazła w świecie ogólnego uznania. Wyjątek stanowiła Japonia. Tu po próbach dwupłatowego samolotu Watanabe E9W1 z okrętem podwodnym I15 rozpoczęto budowę 11 okrętów podwodnych tego typu z których wiele wzięło udział w 1938roku w akcjach u wybrzeży chińskich.W 1940 roku Japończycy wprowadzili do służby na okrętach podwodnych wodnosamolot Watanabe E14Y będący dolnopłatem z dwoma pływakami. Start odbywał się z katapulty a wodowanie na morzu obok okrętu. Pierwszą misją bojową podczas II Wojny Światowej był lot rozpoznawczy nad Perl Harbor przeprowadzony 17 grudnia 1941 roku dziesięć dni po ataku japońskiego lotnictwa na Hawaje. W kolejnych miesiącach E14Y1 prowadził rozpoznanie nad Hawajami, Australią, Nową Zelandią wyspą Fidżi. Najbardziej znaną akcją bojową był jednak atak na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. W pierwszej połowie 1942 roku było ono już ostrzeliwane przez Japońskie łodzie. W drugiej połowie roku w odwecie za amerykański atak na Wyspy Japońskie do wybrzeży Oregonu zbliżył się okręt podwodny I25 przystosowany do transportu rozłożonego wodnosamolotu. Po zmontowaniu maszyna pilotowana przez chorążego Nobuo Fujitę z nawigatorem bosmanmatem Shoji Okidą wystartowała 9 września 1942 roku z katapulty I25. Drugi nalot przeprowadzono 29 września którego celem były lasy na wybrzeżu stanu Oregon. Każdorazowo maszyna zabierała po dwie 76 kilogramowe bomby z fosforem które miały podpalić lasy. Eksplodowała tylko jedna ze zrzuconych bomb i wywołała niegroźne pożary po niedawnym deszczu. Atak mimo nieznacznych szkód przyspieszył amerykańskie przygotowania do kontrofensywy. Po 1943 roku aktywność japońskiego lotnictwa startującego z okrętów podwodnych spadła z powodu dominacji aliantów w powietrzu co uniemożliwiało spokojne wynurzenie start. Pod koniec wojny Japończycy wprowadzili wodnosamolot będący maszyna bojową Aichi M6A1 Seiran skonstruowano go specjalnie dla wielkich okrętów podwodnych typu Sen Toku. Maszyna mogła zabrać jedną 850 kilogramową torpedę lub jedną 800 kilogramową bombę uzbrojenie obronne stanowił jeden karabin maszynowy. Do służby trafiły jednak tylko dwa okręty podwodne Sen Toku I400 i I401 z których każdy miał zabrać po trzy samoloty. Miały zostać użyte do ataku na śluzę Ganton na Kanale Panamskim oraz do samobójczego ataku na kotwicowisko floty amerykańskiej na Wyspach Karolińskich. Plany te nie zostały nigdy zrealizowane. Seirany zostały zniszczone przez własne załogi w chwili kapitulacji Japonii. Tym samym zakończył się jeden z rozdziałów historii lotnictwa morskiego po wojnie na pokład okrętów podwodnych trafiły rakiety.

Wróć do „Marynarka wojenna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość