Niemiecki lotniskowiec

Awatar użytkownika
Rajmundek
Posty: 32
Rejestracja: wt maja 04, 2010 2:55 pm
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna

Niemiecki lotniskowiec

Postautor: Rajmundek » pt maja 14, 2010 11:05 am

Lotniskowiec "Graf Zeppelin"
W 1935 r. Niemcy uzyskały prawo do posiadania floty wojennej, pod warunkiem, że nie będzie większa niż 35 procent stanu floty brytyjskiej. W tym samym roku rozpoczęły budowę dwóch lotniskowców o wyporności 32600 ton każdy. Nazywał się Graf Zeppelin. Drugi miał się nazywać Peter Strasser. Według opracowanego planu tzw. plan Z, do 1948 roku flota niemiecka miała dysponować czterema takimi jednostkami. Była to jedyna flota okresu międzywojennego na świecie, która nie posiadając własnych sił lotniczych rozpoczęła budowę lotniskowców dla lotnictwa pozostającego organizacyjnie poza jej wpływami. Cały sprzęt latający Krigsmarine podlegał organizacyjnie Ministerstwu Lotnictwa Rzeszy, a tylko pod względem operacyjnym dowództwu marynarki. 28 grudnia 1936 roku w stoczni Deutsche Werke w Kilonii położono stępkę pod pierwszy niemiecki lotniskowiec, zwodowano go 8 grudnia 1938 r. Do stoczni przybył osobiście Adolf Hitler, matką chrzestną została Hella von Branesten-Zeppelin, córka słynnego konstruktora sterowców. Prace wykończeniowe na lotniskowcu prowadzono do wybuchu II Wojny Światowej, kiedy to zrezygnowano z planu Z. Równocześnie z pracami stoczniowymi prowadzono zabiegi mające na celu stworzenie jednostki lotnictwa pokładowego dla okrętu. Specjalnie na jej potrzeby skonstruowano bombowiec nurkujący JU-87 C, samolot ten miał mniejszą o 0,6m rozpiętość skrzydeł oraz mechanizm pozwalający na składanie ich do tyłu. Pod kadłubem zainstalowano hak do holowania oraz zaczep do katapulty,wszystkie maszyny dodatkowo uszczelniono. Pokładowymi myśliwcami miały być maszyny Messerschmitt BF 109 T "Trager", rolę samolotów rozpoznawczych przedzielono samolotom Fieseler FI-167. W październiku 1938 r. w Kilonii sformowano Tragergruppe 186 Morski Dywizjon Lotniczy, piloci ćwiczyli na lotnisku gdzie farbą zaznaczono wymiary okrętu. 12 lipca 1940 lotniskowiec został odholowany do Gdyni która znajdowała się z dala od brytyjskich nalotów. Prawie po roku w czerwcu 1941 skierowano okręt do Szczecina, obawiając się z kolei radzieckich bombowców po inwazji na ZSRR. W listopadzie 1941 lotniskowiec ponownie wpłynął do Gdyni i służył jako pływający magazyn drewna.13 maja 1942 r. ponownie odżyła koncepcja ukończenia jednostki, Hitler kazał przebudować na lotniskowce trzy liniowce pasażerskie,15maja admirał Raeder rozkazał wznowić prace wykończeniowe na Grafie Zeppelinie. Brakowało jednak siły roboczej, pierwszeństwo miały okręty podwodne torpedowce i eskortowce. Okręt dalej cumował w Gdyni, mimo że był on zamaskowany siatkami, jego obecność wykrył na początku lipca angielski samolot rozpoznawczy. W nocy z 27 na 28 sierpnia 12 bombowców Lancaster dokonało nalotu, który jednak nie wyrządził żadnych strat, w lotniskowiec nie trafiła ani jedna bomba! Od 26 listopada do 3 grudnia przeholowano go do Kilonii, tam kontynuowano prace wykończeniowe maszynowni. Brak sukcesów wielkich okrętów spowodował że w 1943 r. Hitler rozkazał zaprzestać dalszych prac, lotniskowiec przeholowano w kwietniu do Szczecina i ustawiono przy parnicy, zdjęto obie katapulty i wysłano do Włoch aby wyposażyć lotniskowiec Aquila. Graf Zeppelin stał w szczecinie nienaruszony do końca wojny, 24 kwietnia 1945 r. gdy Armia Czerwona stanęła u bram miasta, lotniskowiec zatopiono otwierając zawory denne dodatkowo maszynownię zniszczono ładunkami wybuchowymi. Rosjanom bardzo zależało na lotniskowcu, dlatego już latem został podniesiony a we wrześniu wcielony do Floty Bałtyckiej pod nazwą Ceppelin. Tymczasem po kapitulacji III Rzeszy aliancka Komisja Trójstronna postanowiła że okręt ma zostać złomowany lub zatopiony na pełnym morzu do połowy sierpnia 1946. Rosjanie chcieli go zachować dla siebie, rozpoczęto przygotowania do holowania do Leningradu, statek załadowano zdobycznymi działami lokomotywami itp. 14 sierpnia 1946 r. okręt miał na holu wyjść w morze. Przez lata utrzymywano że lotniskowiec w drodze do Leningradu trafił na minę w Zatoce Fińskiej i zatonął, pojawiła się wersja że przyczyną katastrofy był silny sztorm. W ostatnim czasie pod wpływem nowych źródeł powstały dwie hipotezy co do ostatnich dni lotniskowca. Jedna zakłada że podtopiony dotarł do Leningradu gdzie został rozładowany, następnie przeholowany w pobliże Świnoujścia i zatopiony podczas ćwiczeń Floty Bałtyckiej. Druga wersja zakłada że został uszkodzony jeszcze w porcie z powodu przeładowania, przechylił się a załadowane łupy zniszczyły mechanizmy wewnętrzne okrętu. W tej sytuacji stał się bezużyteczny dla Rosjan, nie ma natomiast wątpliwości że został zatopiony podczas ćwiczeń. Ostatnie dni Grafa Zeppelina w dalszym ciągu pozostają zagadką.
Awatar użytkownika
trobal
Posty: 1220
Rejestracja: pt mar 13, 2009 9:32 am
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Re: Niemiecki lotniskowiec

Postautor: trobal » pt maja 14, 2010 11:26 am

Odnośnie końca znalazłem Grafa znalazłem taką informację
zgodnie z decyzją o losach niedokończonych okrętów, która została przyjęta na początku 1947 r., SEWASTOPOL i
KRONSZTADT miały zostać złomowane, a GRAF ZEPPELIN został wykorzystany jako okręt cel i zatopiony na
Bałtyku
Powtarzam za stroną Facta Nautica powołującą się w tym wypadku na książkę "Okręty lotnicze Rosji" Władimira Zabłockiego.
zapuszczam wąsy, wyciągam szablę
pędzę na koniu po śmierć i chwałę
a żadna myśl nie mąci w głowie
bo tu emocje podsycają ogień
Dezerter "My Polacy"
Awatar użytkownika
Rajmundek
Posty: 32
Rejestracja: wt maja 04, 2010 2:55 pm
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna

Re: Niemiecki lotniskowiec

Postautor: Rajmundek » pt maja 14, 2010 2:58 pm

Graf Zeppelin z przechyłem 90° i przegłębieniem na dziób 25° zniknął z powierzchni morza na pozycji 55°48N : 18°38E lub 30E 18 sierpnia 1947 roku.Informacja i zdjęcia pochodzą z Encyklopedii Okrętów Wojennych nr 42.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
ecik
Posty: 1
Rejestracja: śr mar 07, 2012 7:08 pm

Re: Niemiecki lotniskowiec

Postautor: ecik » śr mar 07, 2012 7:09 pm

Bismarck nie był zbyt udanym projektem. Być może zaważyła tu "luka pokoleniowa" w niemieckim budownictwie okrętowym. Zakaz budowy pancerników nałożony przez Traktat Wersalski spowodował odejście ze stoczni i biur konstrukcyjnych większości ludzi co się na tym znali. I nie miał też kto za bardzo wyszkolić ich następców. Dlatego brakowało ludzi mających praktykę w projektowaniu takich okrętów. I gdy w latach 30. Niemcy ponownie rozpoczęły zbrojenia morskie, okręty które powstały są powiedzmy sobie konstrukcyjnie ciekawe, ale czy można je nazwać udanymi...?
fuchsi
Posty: 421
Rejestracja: ndz sie 29, 2010 9:32 am

Re: Niemiecki lotniskowiec

Postautor: fuchsi » śr mar 07, 2012 11:12 pm

Witam,
a czy mozesz tego troche udowodnic? Czysta propaganda niekogo nie bogaci w wiedze..........
Fakty - kolego, fakty..............

pozdrawiam serdecznie
Auf ferner, fremder Aue, da liegt ein toter Soldat,
ein ungezählter, vergeßner, wie brav er gekämpft auch hat.

Wróć do „Marynarka wojenna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość