Co z tym STENem?

Artyleria, broń, pojazdy...
Awatar użytkownika
Ezy.Ryder
Posty: 235
Rejestracja: pn mar 16, 2009 10:58 am
Lokalizacja: Izabelin

Co z tym STENem?

Postautor: Ezy.Ryder » czw sie 13, 2009 10:47 am

STEN jaki jest każdy widzi, brytyjski pistolet maszynowy z okresu II wojny światowej.
Konstrukcja uproszczona wręcz do granic możliwości, wygięta z płaskownika lub z rurki z dospawaną stopką kolba i sterczący z boku magazynek - znak rozpoznawczy STENa. Konstruktorom chodziło przede wszystkim o obniżenie kosztów, i raczej im się to udało.
Sten był również wykorzystywany przez naszych partyzantów i powstańców, którzy otrzymywali ową broń ze zrzutów, stad znamy go z polskich filmów o Powstaniu Warszawskim.
Trzeba powiedzieć że dla żołnierzy AK pistolet maszynowy to była nie lada gratka, braki w uzbrojeniu były mocno odczuwalne, a popularne mausery niezbyt sprawdzały się w walkach ulicznych. Można zatem powiedzieć że żołnierz AK ze STENem to była figura.

Słynny Antek Rozpylacz swój pseudonim miał właśnie od STENa

krótki cytat

WOJCIECH BORSUK "Kajman", ur. 1928, plutonowy podchorąży, batalion KB "Sokół", Śródmieście Południowe:

Bohaterem Powstania był nasz żołnierz Antek "Rozpylacz", który zasłynął z tego, że niszczył gołębiarzy. Gołębiarze to byli agenci niemieccy ustawieni w niektórych miejscach niewidocznych, w domach, na dachach z dobrą bronią z celownikami i oni widząc jak ktoś przemyka ulicą, strzelali i nagle kula padała, początkowo nie wiadomo było skąd. Po jakimś czasie powykrywano te miejsca i on należał do tych, którzy likwidowali tych gołębiarzy. Miał pistolet, który miał chłodnicę. To był sten, pomalowany na zielono. To był ten Antka rozpylacz słynny. On był w mojej drużynie ten rozpylacz, ale charakterystyczna rzecz była taka, że kto z tym rozpylaczem szedł na akcję, to nie wracał, ginął. To był pechowy okres. Brali tą broń tylko tacy, którzy nie wiedzieli o tych właściwościach, o tych cechach, które towarzyszyły tej broni, bo lekceważyli tą opowieść i ginęli. Skończyło się na tym, że faktycznie ci dwaj, którzy poszli na akcję, zginęli pod gruzami i został on zasypany, zginął ten pistolet.

i jeszcze jeden

Zbliża się godzina 16.00. Napięcie rośnie z każdą minutą. Powstańcy są już gotowi do skoku, ale wciąż czekają na rozkaz. Antek w pierwszym szeregu, napięty, nabuzowany, z odbezpieczonym stenem w ręku. Nagle nie wytrzymuje, wychyla się na ułamek sekundy. Z Cafe Otto po drugiej stronie ulicy słychać terkot ckm-u. Sten Antka uderza o ziemię. Chłopak pada. Oberwał w pierś. Zginął na miejscu.

Koledzy patrzą z niedowierzaniem na ciało i na leżącego obok stena. "Grześ" chce sięgnąć po broń. Nie udaje mu się - pada obok Antka. Po "rozpylacz" sięga więc łączniczka "Klara". - Jak zobaczyła, że Grześ zginął, to wyskoczyła i jej się udało podnieść - potwierdza Alicja Janiszewska "Hanka".

widać po tym opisie jak bardzo cenione były przez powstańców pistolety maszynowe...

Pechowy rozpylacz

"Klara" zginęła w dwa czy trzy dni potem z automatem w ręku. Później był u nas podchorąży "Ksiądz", który dostał stena. Niedługo go miał, bo po trzech, czterech dniach zginął ze stenem w ręku. To była okrutna broń. Później ostatnim z naszego batalionu, który zginął ze stenem, był Włodek "Cybuch". W czasie bombardowania został przysypany - wspomina "Hanka".

No ale wracając do STENa, czy broń za którą ludzie oddawali życie była warta tej ceny?

Niewątpliwą zaletą STENa była niewielka waga i poręczność, łatwo go było ukryć pod kurtką, jednak z celnością było już nieco gorzej.
W literaturze opisującej powstanie często pojawia się wzmianka że STEN się zacinał. Nawet w książce "Kamienie na szaniec" podczas akcj pod arsenałem jest wzmianka o zacinającym się STENie.
Zacinanie się broni to najmniej pożądana cecha na polu walki gdyż łatwo w ten sposób stracić życie.
Czy zatem STEN był bronią wadliwą? Trudno chyba przyjąć że wyprodukowano ok 4 milionów wadliwej broni.

Odpowiedź kryje się na zdjęciach z okresu powstania, czasem w muzeum.
Nawet w serialu "Czas Honoru" widać jak nasz polski Brad Pitt strzela ze STENa trzymając go za magazynek. Tego właśnie nie wolno było robić. W instrukcji jasno napisano że STENa nie można trzymać za magazynek tylko za osłonę lufy przed magazynkiem, ale czy to brak przeszkolenia żołnierzy AK, czy może kozacki wygląd podczas strzelania powodował że tak wielu młodych ludzi odeszło na wieczną wartę kiedy STEN nagle niespodziewanie zamilkł.
W którymś muzeum, nie pamiętam, chyba WP jest STEN z nienaturalnie wygiętym do przodu magazynkiem, prawdopodobnie efekt takiego użytkowania.

reasumując,

prawidłowo STENA należy trzymać tak:

http://img262.imageshack.us/i/img0230qo1.jpg/

a tak właśnie nie:

http://www.odkrywca-online.com/forum_pi ... /sten6.jpg

Na zakończenie można dodać jako ciekawostkę że STENa produkowano również w Polsce w w warunkach konspiracyjnych, oraz jego ulepszoną wersję "Błyskawica". Niemcy także wyprodukowali pewną partię STENów do zadań dywersyjnych, ale to już całkiem inny temat.
Awatar użytkownika
szadi
Posty: 15
Rejestracja: śr sie 12, 2009 6:55 pm

Re: Co z tym STENem?

Postautor: szadi » czw sie 13, 2009 1:37 pm

witam na tym foto co kolega wrzucił to i ja się załapałem ;]
hehe to było szkolenie z obsługi stena w mojej Grh
wrzucam jeszcze inne fotki ;] i sposoby trzymania stena

swoja droga z jakiej stronki ma kolega tą fotkę ??


Obrazek

Obrazek

a tu już w konspiracji ;]

Obrazek


wiele osób robi błąd trzymając stena za magazynek za to karali w wojsku sierżanci
a dlaczego bo sten się przez to zacinał ...

w filmach tez wile razy widzę jak powielają ten błąd .... trzymają za magazynek ...az krew zalewa.. :kompdead:


Sten jest fajna bronią ale stosunkowo nie celna rozmawiałem z kombatantami i opowiadali ze to był taki rozpylacz pestek :P mówili na to marzenie hydraulika :P

zdobycie stena z z zrzutów było szczytem marzeń ;] i mody w śród powstańców i partyzantów

a co do produkcji stenów w konspiracji to podobno z jednego roweru wychodziły 2-3 steny :P
na początku lufy do stenów były zrzucane a potem już zaczęto wytwarzać własne
kiedyś jeden kombatant mi mówił ze steny produkcji konspiracyjnej były lepsze od tych z rzutów

ostatnio często dostaje go na rekonstrukcjach i strzela się stosunkowo fajnie ale trzeba pamiętać o zasadzie bezpieczeństwa znajdujący sie nieopodal osłony chłodnicy zamek który podczas strzału się przesuwa i może zrobić nam kuku ..

tu widać stena w akcji

http://www.youtube.com/watch?v=evTwjkB6rYI << ten oto pan z stenem to ja :guns:


rozwinę nieco temat bo sam jestem posiadaczem Repliki stena :guns:

sten miał tez 3 rodzaje kolb Giętą i rurowa oraz kolbę z chwytem pistoletowym 4 koba była z drewna ale to w wersji V dla spadochroniarzy;]

tak wygląda sten po rozłożeniu ;] jak widać nieskomplikowana zabawka

Obrazek

i obydwie wersje stena Mk II i MK V

Obrazek



oświadczenie pokazane na zdjęciu Steny są tylko Replikami-kopiami broni nie posiadającymi żadnych istotnych części broni .. i nie podlegaja ustawie o broni amunicji
Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Ezy.Ryder
Posty: 235
Rejestracja: pn mar 16, 2009 10:58 am
Lokalizacja: Izabelin

Re: Co z tym STENem?

Postautor: Ezy.Ryder » czw sie 13, 2009 1:55 pm

Wow, fajne fotki :)
Fotkę o która pytasz po prostu w necie znalazłem.
Napisałem ten post po obejrzeniu któregoś odcinka "Czasu Honoru", aż za łeb rwie że nie mają tam porządnych konsultantów.
Awatar użytkownika
szadi
Posty: 15
Rejestracja: śr sie 12, 2009 6:55 pm

Re: Co z tym STENem?

Postautor: szadi » czw sie 13, 2009 2:01 pm

cześć co do tego filmu czas honoru-czas humoru :hurra:

kilku kolegów z mojej Grh z warszawy było na planie i nieco pomagali ..

mówili to i owo na temat umundurowania i wyposażenia i trzymania np broni ale reżyser ma swoja koncepcje i..tego się trzyma

powiem tak jest prawda czasu i prawda ekranu .. :2guns:


spoko znalazłeś fotkę na koncie mojego kolegi z Grh ;]


co jakj co ale właściciel i strzelec stena wie jak się z nim obchodzić :snajper:
pozdrawiam
Obrazek

Obrazek
WERTTREW

Re: Co z tym STENem?

Postautor: WERTTREW » pt sie 14, 2009 12:36 pm

Ezy.Ryder pisze: ... charakterystyczna rzecz była taka, że kto z tym rozpylaczem szedł na akcję, to nie wracał, ginął. To był pechowy okres.
Z całym szacunkiem, ale tak sobie myślę, że w tym "pechowym okresie" większość broni była w cenie. Ośmielę się napisać, że gdyby inne Sten'y malowano w indywidualne kolory to także często i w ich historię wpisane byłoby wiele zabitych osób, tworząc kolejne opowieści o "niefartownej broni".
Takie tam moje zdanie w tej sprawie.
Awatar użytkownika
Ezy.Ryder
Posty: 235
Rejestracja: pn mar 16, 2009 10:58 am
Lokalizacja: Izabelin

Re: Co z tym STENem?

Postautor: Ezy.Ryder » pn sie 17, 2009 10:38 am

Sugerujesz że nie należy traktować poważnie relacji uczestnika powstania?
Ja tam wole wierzyć że Antek chciał mieć tam przy sobie swoich kolegów z oddziału.
WERTTREW

Re: Co z tym STENem?

Postautor: WERTTREW » pn sie 17, 2009 7:55 pm

Ezy.Ryder pisze:Sugerujesz że nie należy traktować poważnie relacji uczestnika powstania?
Czytaj ze zrozumieniem, proszę.
Awatar użytkownika
szadi
Posty: 15
Rejestracja: śr sie 12, 2009 6:55 pm

Re: Co z tym STENem?

Postautor: szadi » wt sie 18, 2009 1:33 am

ja już mogę powiedzieć co było przyczyna zacięcia stena złe trzymanie go

tzn za magazynek to powodowało ruchu i zacięcie broni sam wiem bo sprawdziłem na jednej inscenizacji .. :guns:
Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
D_K
Posty: 20
Rejestracja: śr sie 26, 2009 6:10 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Co z tym STENem?

Postautor: D_K » ndz sty 10, 2010 11:51 am

Niestety, w przypadku Stena to jak na razie miałem w ręku tylko deko MK II. Pepesza czy PPS to przy nim broń wysoce technologiczna :D Jestem bardzo ciekawy, czy i w jaki sposób trzeba trzymać za magazynek żeby się zaciął. Jest opcja żeby kupić Stena, ale muszą być spełnione dwa warunki: rozsądna cena i dobry stan. Już TBiU pisało, że celność Stena zależała od spawacza, który montował przeziernik i muszkę. Do deko odnoszę się z mieszanymi uczuciami, bo to tylko kawałek metalu pozbawiony "duszy". Ja strzelając ze Stena na pewno spróbowałbym trzymać za magazynek. Polemizowałem z REMOVEM na ten temat w przypadku pepeszy. Otóż z radzieckim peemem z łukowym magazynkiem nic się nie dzieje (ale inne gniazdo i mocowanie). Sten z jego ogólnym układem wypada słabo.
Obrazek
Awatar użytkownika
szadi
Posty: 15
Rejestracja: śr sie 12, 2009 6:55 pm

Re: Co z tym STENem?

Postautor: szadi » ndz sty 10, 2010 7:52 pm

D_K pisze: Ja strzelając ze Stena na pewno spróbowałbym trzymać za magazynek..
i tu jest podstawowy błąd ja tak spróbowałem aby sprawdzić ten mit na jednej inscenizacji pod koniec sten się zaciął i dostałem zjebke od faceta z zbrojeniówki pirotechniki mówił przy wydaniu aby nie trzymać go za magazynek :guns:
Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
D_K
Posty: 20
Rejestracja: śr sie 26, 2009 6:10 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Co z tym STENem?

Postautor: D_K » pn sty 11, 2010 8:14 pm

Ja wiem, że to błąd, ale tak jak powiedziałem, spróbowałbym strzelać trzymając za magazynek.
Obrazek

Wróć do „Militaria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości