Zespół klasztorny - Skępe (pow. lipnowski)

Moderator: zbyszekg9

Awatar użytkownika
skowron1980
Posty: 243
Rejestracja: ndz cze 26, 2011 12:11 pm

Re: Zespół klasztorny - Skępe (pow. lipnowski)

Postautor: skowron1980 » pn gru 31, 2012 4:05 pm

Po prostu daje ona możliwość zobaczenia jak owe katakumby wyglądały. Z tego co wiem stanowiły one ważny element lokalnej historii - na tyle ważny, że Niemcy postanowili go zniszczyć. Był to swoisty panteon najznakomitszych mieszkańców Ziemi Dobrzyńskiej, ponadto miejsce upamiętniające ofiary powstań, I wojny światowej i wojny polsko-bolszewickiej. Po wojnie odbudowano jedynie kaplicę Matki Bożej.
Awatar użytkownika
Thomas
Moderator globalny - Stowarzyszenie
Posty: 1452
Rejestracja: wt gru 01, 2009 8:40 pm
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Zespół klasztorny - Skępe (pow. lipnowski)

Postautor: Thomas » pn gru 31, 2012 4:22 pm

Domyślałem się o co ci chodzi, jednak muszę cię zmartwić. Przedstawiony na twoim zdjęciu obiekt to istniejący do dziś dziedziniec odpustowy z krużgankami (bardzo ciekawe, a zarazem nieczęsto spotykane rozwiązanie), z kaplicą grobową Zielińskich pośrodku, przedstawiony na kilku zdjęciach na początku postu, wybudowany na południe od świątyni (klasztorny wirydarz jest na północ od kościoła)

Obiekt o którym mówisz, natomiast, to kaplica w tzw. borku, z istniejącymi niegdyś, jak zaznaczasz, katakumbami, co w całości stanowiło, jak to pięknie określiłeś panteon najznakomitszych mieszkańców Ziemi Dobrzyńskiej. Tu się zgodzę, ale owe katakumby i kaplicę MB wybudowano kilkaset metrów dalej, na wschód od dzisiejszych zabudowań klasztornych pośrodku kompleksu parkowo-leśnego, tzw. borku. To tu wedle legendy był zaczątek kultu MB w Skępem. Obiekt nie jest bezpośrednio powiązany z kompleksem klasztornym bernardynów.

Myślałem, że wątek borku i kaplicy jest założony - ale go nie znalazłem. W nowym roku postaram się (a może kto inny spróbuje) założyć nowy temat. Mam kilka archiwalnych zdjęć prezentujących właściwe, nieistniejące katakumby z borku.

Pozdrowienia
"Wśród mazowieckich złotych pól
Leży Wacława dzielny gród.
Tu Sierpienicy wody nurt
Wpada w ramiona siostry Skrwy."
Awatar użytkownika
skowron1980
Posty: 243
Rejestracja: ndz cze 26, 2011 12:11 pm

Re: Zespół klasztorny - Skępe (pow. lipnowski)

Postautor: skowron1980 » pn gru 31, 2012 4:51 pm

Dzięki za sprostowanie. Jak się okazuje pocztówka, którą posiadam wydrukowana została z błędnym opisem (napisane jest na niej dokładnie: "KATAKUMBY I KAPLICZKA M.B. W BORKU SKĘPSKIM") - stąd mój błąd. W Skępem byłem dawno temu, a ostatnio czytałem trochę o Gustawie Zielińskim i tak trafiłem na temat skępskiej nekropoli. Bardzo ciekawe zagadnienie, czekam na właściwe zdjęcia katakumb bo na takowe jeszcze nigdzie nie trafiłem.
Pozdrowienia.
Awatar użytkownika
Dziadek Jacek
Posty: 93
Rejestracja: ndz lut 02, 2014 10:50 pm

Re: Zespół klasztorny - Skępe (pow. lipnowski)

Postautor: Dziadek Jacek » wt lut 04, 2014 10:47 pm

Średniowieczny trakt „Klasztorka”

Figurkę Panienki Skępskiej można zobaczyć na kolumience przed kościołem klasztornym oo. Bernardynów na ul. Czerniakowskiej w Warszawie. Przywędrowała tu wraz z ojcami ze Skępego, którzy w podwarszawskim Czerniakowie pobudowali następny swój klasztor. Co roku (na 8 września) odbywały się stąd piesze pielgrzymki do Królowej Mazowsza i Kujaw. Oglądając przedwojenny film pokazujący rejs „umajonym” statkiem w okolicach Dobrzynia nad Wisłą, przypomniało mi się, że starsi mieszkańcy Skępego wspominali o pielgrzymkach z Warszawy, które przypływały właśnie statkami. Z za wiślanych Kujaw, z Dęba (dzisiaj Wielkiego i Małego) – wioski należącej w średniowieczu do kasztelanii dobrzyńskiej, w której była (do czasów powstania zalewu) „odwieczna” przeprawa, również przybywały grupy pielgrzymów. W Dobrzyniu zbierano się w jedną grupę i wyruszano na ostatni, przeszło dwudziestokilometrowy etap.

W mych wirtualnych wędrówkach również przeszedłem tym szlakiem. Dzisiaj istniejąca trasa trochę się przesunęła. Drogi przez odwiedzane już Mokowo, Orłowo i Piaseczno leżące nieopodal historycznego Czarnego nie zmieniły się. Zmiany przebiegu traktu można zaobserwować w lesie. Jest on na nowo wytyczony, można nawet nazwać go „odrysowanym od linijki”. Oglądając zdjęcia lotnicze, w niektórych miejscach stary trakt jest już całkowicie nieczytelny. Na mapach, jednak pozostał ślad w postaci falującej między górkami linii z zaskakującą nazwą „Droga Klasztorka”. Gdyby nie to oznaczenie kartografów, zapewne przebieg trasy a na pewno ta historyczna nazwa dawno by zanikła. Sam trakt, gdzieniegdzie jest już zarośniętym, prawie nie przejezdnym leśnym duktem, nie używanym chyba nawet już przez leśników. Nowoczesna gospodarka leśna na tych terenach, możliwe, że jeszcze z okresu międzywojennego, podzieliła las na równoleżnikowo i południkowo pocięty nowymi duktami obszar. Nic dziwnego, że jeden z tak wytyczonych duktów przejął rolę istniejącej od może przedpiastowskich czasów „drogi na północ”. Po środku lasu powstało skrzyżowanie zwane „Świni ogon”, w którym zbiega się osiem dróg. Przed powstaniem asfaltowej drogi z Lipna do Płocka wszystkie były piaszczystymi, nie do odróżnienia drogami, które nieobeznanego z okolicą wędrowca wprawiały w porządne zakłopotanie. Pierwotnie, krzyżowały się tu (kilkaset metrów na wschód) jedynie dwa trakty, ten płocki i dobrzyński zwany „Klasztorką”. Poza „Budami” (tak nazywane osady) węglarzy - smolarzy i bartników nie było tu w okolicy innych siedzib. Gustaw Zieliński po środku tego kompleksu leśnego w jednej z takich enklaw pobudował hutę szkła chyba działającą jeszcze do II WŚ (dziś wioska nazywa się Huta).
Do Węgorni - przepustu na końcu Jeziora Wielkiego, do niedawna nie można było liczyć na spotkanie „żywej duszy”. Jeszcze w połowie ubiegłego wieku przeprawiało się tam przez Mień w bród. Za nim, na wysokim brzegu, (do niedawna jeszcze) wokół starej topoli z bocianim gniazdem rozłożyła się wieś Józefkowo założona przez Józefa Zielińskiego w XVIII wieku. Trakt przebiega już dziś zabudowanym brzegiem jeziora i we Wiosce łączy się z dawną „krajową dziesiątką” - drogą Lipno – Skępe by zakończyć się na placu przed klasztorem. Ten trakt był używany nie tylko przez pielgrzymów. Szły tędy kupieckie wozy załadowane wyrobami z portowego przecież miasta Dobrzynia. Dla tych, którzy udawali się do Skępego i w czasach przed pobudowaniem klasztoru był przetarty trakt od południa Jeziora Wielkiego omijający bagna na Bielu. Doprowadzał do brodu a może mostka u podnóża wzniesienia na którym możliwe, że istniał gródek Ogonów chroniący tej przeprawy. (Górka z nowym kościołem w Skępem)
Czy faktycznie „Klasztorka” kończyła się w Wymyślinie na placu klasztornym? Mimo braku podobnych podpisów na mapach przy dalszych drogach, łatwo się domyśleć, że azymut na północ utrzymywało się podróżując w stronę Łąkiego, które w średniowieczu zapewne nie istniało. W tym miejscu w podobnej niecce do skępskiej były podmokłe łąki a może nawet rozległe, zarastające jezioro, które omijano wyniesieniem ze wschodniej strony. Kierując się na nieistniejące już Tadajewo u źródeł Mienia, przechodzono przez rozległy (nawet dziś) kompleks leśny nazywany „Lasem Królewskim” z podobnym skrzyżowaniem starych dróg „Krzyżówka”. Stamtąd trakt wiódł do Rogowa lub Sarnowa mających średniowieczne pochodzenie. Rogowo (z łacińskim dopiskiem „maior”- wielkie) ma zapis z 1502 roku o istnieniu kościoła. Sarnowo pod koniec XV wieku również „zapisano” jako własność Sosnowskiej.
Stamtąd kierowano się do Dylewa, z którego do Rypina już było „kawałeczek”. Po drodze napotykało się rozjazdy w stronę dalej leżących Sierpca przez wspominane Blinno, do Chrostkowa ze starym drewnianym kościołem pobudowanym zapewne jak Sobowo czy Płonne na miejscu dawniej istniejącego gródka i dalej na przykład przez Wielgrody czy Majdany do Obór.
Tak więc trakt nazwany w późniejszych czasach „Klasztorką” łączył Dobrzyń i może nawet Starorypin. Zapewne stanowił cząstkę bardziej globalnej sieci dróg, a że prowadził pielgrzymów do klasztoru z Panienką Skępską nazwano go „Klasztorką”.
Awatar użytkownika
mihcio
Posty: 28
Rejestracja: wt mar 03, 2015 4:18 pm

Re: Zespół klasztorny - Skępe (pow. lipnowski)

Postautor: mihcio » śr mar 23, 2016 3:42 pm

Brama klasztorna, kaplica św.Barbary i ołtarz. Zdjęcia z 1915 roku.
Załączniki
Skępe wejscie na kruzganki.jpg
Brama klasztorna
Skępe wejscie na kruzganki.jpg (495.66 KiB) Przejrzano 868 razy
skepe klasztor kaplica.jpg
Kablica św.Barbary - Grobowiec Zielińskich
skepe klasztor kaplica.jpg (445.07 KiB) Przejrzano 868 razy
Skepe klasztor ołtarz 1915.jpg
Ołtarz główny w kościele.
Skepe klasztor ołtarz 1915.jpg (500.73 KiB) Przejrzano 868 razy
Awatar użytkownika
Dziadek Jacek
Posty: 93
Rejestracja: ndz lut 02, 2014 10:50 pm

Re: Zespół klasztorny - Skępe (pow. lipnowski)

Postautor: Dziadek Jacek » czw sie 16, 2018 12:09 pm

Czy z Dobrzynia lub Mokowa idzie w tym roku pielgrzymka do Skępego?
Awatar użytkownika
Dziadek Jacek
Posty: 93
Rejestracja: ndz lut 02, 2014 10:50 pm

Re: Zespół klasztorny - Skępe (pow. lipnowski)

Postautor: Dziadek Jacek » sob wrz 15, 2018 7:42 pm

Dziadek Jacek pisze:
czw sie 16, 2018 12:09 pm
Czy z Dobrzynia lub Mokowa idzie w tym roku pielgrzymka do Skępego?
Zapewne już wróciła a ja nigdzie nie znalazłem tej informacji.
Chce jednak się przyznać, że postanowiłem w tym roku sprawdzić ten „odkryty” ponownie przeze mnie trakt "Droga Klasztorka", który teoretycznie przeszedłem z Googlami i Geoportalem już kilka (?) lat temu. Może powinienem pisać o tym w innym dziale ale jeśli to dotyczy Panienki Skępskiej to chyba żaden grzech, że zrobię to tutaj.

Tak więc zbierałem się do tego tyle lat i pomyślałem sobie, że jeśli przegapię setną rocznicę odzyskania niepodległości to nigdy podobnej okazji już nie dożyje.
A przecież jest za co dziękować. W tych stu latach tyle się działo związanego z Matką Boską Skępską, że zabrakło by na serwerze miejsca na spisanie tego wszystkiego.
Wyruszyłem na trasę z kolegą. Pielgrzymkę rozpoczęliśmy pod Krzyżem Milenijnym na Zamkowej Górze w Dobrzyniu n. Wisłą. Przyjeżdżałem tu w młodości na rowerze zaledwie kilka razy. Teraz gdy zacząłem grzebać w historii Ziemi Dobrzyńskiej i mieszkam daleko, przyjeżdżam częściej a nawet spędziłem tu kilka dni zaglądając w różne miejsca. Wiem o „falsyfikacie mogileńskim” z 1065 roku i wymienieniu Dobrzynia, Steklina i Rypina wśród grodów płacących dziewięcinę na klasztor w Mogilnie. Ponoć data jest błędnie przepisana przez skrybę z oryginału i może mówić o czasie sto lat późniejszym. Nie ma to znaczenia. Dobrzyń zapewne istniał i wtedy. O oddaniu Dobrzynia przez księcia Konrada Braciom Chrystusowym w 1222 roku też wiem. Zostali oni po klęsce pod Michałowem (dziś Brodnicą) grożącej zamknięciem zakonu, wchłonięci przez sprowadzony im do pomocy Zakon Krzyżacki, który również przejął ich nadania. Oni w czasie jednej z okupacji lokowali miasto na prawach chełmińskich. Konrad jednak z pomocą swych synów odbił Dobrzyń i nadane Dobrzyńcom ziemie i oddał do dyspozycji Plebanowi dobrzyńskiemu Egbertowi w 1233r. Przy którymś najeździe, Krzyżacy na rynku ścieli mieczem broniącego grodu Jana z Płomian.

Nasza trasa po wyjściu z miasta, kierując się na Mokowo wiodła nieopodal Płomian, z których on pochodził. Wcześniej jednak przeszliśmy obok miejsca dziwnie zwanego „Canowa trawna”, na mapie oznaczającego zagłębienie z nieistniejącymi oczkami wodnymi. Asfaltowa droga zaczynająca się przy kapliczce na rogatkach Dobrzynia zaprowadziła nas do Mokowa. Wymieniono je pisemnie, jak pamiętam jeszcze przed sprowadzeniem Dobrzyńców, którzy na jeziornej wysepce pobudowali gród Mokowo. Wymieniono go pisemnie na wspomnianym dokumencie zwrotowym. Ponoć nigdy nie został zdobyty ani przez Litwinów, Prusów i podobno nawet Krzyżaków. Nie pozostało śladów spalenia więc jedynie mógł przetrwać nie zdobyty lub poddany bez walk co raczej jest wątpliwe. Gród ma najdłuższą na Ziemi Dobrzyńskiej pisemną metrykę zamieszkania bo od momentu zbudowania go za pieniądze Konrada i biskupa płockiego Gintera dla Dobrzyńców, dotrwał w kondycji do XVI wieku gdy minęło zagrożenie ze strony Krzyżaków. Nawet po klęsce pod Grunwaldem, po podpisaniu pokoju pod Złotorią zwanego „Toruńskim”, ze „swą cywilizacją przychodzili” do Dobrzynia jeszcze w 1431, 1454, 1457, 1463 roku mordując i paląc wszystko po drodze. W Mokowie naprzeciw grodziska zbudowano neogotycki kościół, zapewne na miejscu istniejących tu wcześniej drewnianych kościołów. Za kościołem i rzeczką Świnką (dziedzice Zielińscy wywodzą się ze Świnków), wypływającą z J. Chalińskiego, asfaltowa droga skręca przy kapliczce w prawo. My udaliśmy się pod górkę prosto, kierując się na Kamienne Brody. Przed samą wsią dochodzi się do asfaltowej drogi, która za wsią skręca w prawo, chyba w stronę Borowa. Jeździ tamtędy jakiś autobus bo we wsi jest przystanek. Nie interesowaliśmy się nim bo nasza trasa prowadzi na północ. W nazwie wsi zapewne nie o owłosienie chodzi. Kamieni też tam zbytnio nie widzieliśmy. Obniżenie za wsią z jakimś suchym rowkiem kojarzy się z brodzeniem po mokradłach jakie tam mogły być wcześniej. Potwierdza to spojrzenie na mapę. Od Wielgiego po sam Jasień okolica mogła być kiedyś podmokła więc przechodzenie w bród nie jest wykluczone. Drugi człon nazwy kieruje mnie do miejscowości bardzo starej o nazwie Kamień. Dopisek do Kamienia – Kotowy nakierowuje na ród herbu Kot Morski (tak nazywano małpiatkę jaką to rycerstwo miało w herbie). Przesiedlili się oni z Prus po prześladowaniach jakie doznali od Krzyżaków chyba w XIVw . Wieś – (miejsce) Kamienne Brody zapewne podlegała terytorialnie pod Kamień założony przez tych Kotów.

Zszedłszy z asfaltu prosto, droga poprowadziła nas do wsi Będzeń z urokliwym jeziorkiem i kapliczką przed jednym, położonym bliżej domem. Miejsce zadbane: wygrabione wokół kapliczki pomost przy małej plaży, pojemnik na śmieci. Wszystko zachęca do dłuższego postoju. My jednak mając jeszcze szmat drogi przed sobą przez niezamieszkane obszary leśne ruszyliśmy dalej w stronę Orłowa. Zastanawiała mnie również nazwa tego miejsca. Nieopodal też są Rumunki Tupadelskie od wsi Tupadły, które mają swego bliźniaka w nazwie pod Drobinem.
Za jeziorkiem droga robi pętle z kierunku wschodniego na bardziej zachodni. Należy trzymać się lewych jej odnóg bo po wejściu w las nie znajdziemy u nikogo potwierdzenia. Wydrukowałem i zabezpieczyłem folią 40 ulotek z podobizną MB Skępskiej z napisem „Droga Klasztorka” średniowieczny trakt Dobrzyń n. Wisłą – Skępe. Mocowaliśmy je na drzewach w newralgicznych miejscach począwszy od Krzyża na G. Zamkowej w Dobrzyniu. Może trochę powiszą. Na telefoniczne połączenie z googlami albo geoportalem tu nie ma co liczyć. Potrzebne jakieś ustrojstwo z nawigacją satelitarną bo sygnał nawet w pobliżu Orłowa gdzie jest przekaźnik zanika. Po wejściu na prostą raczej już nie zabłądzimy i szeroka, rozjeżdżona na całej szerokości, lecz twarda droga doprowadzi do Orłowa. Tam „żegnamy się z cywilizacją” i przechodzimy na drugą stronę asfaltowej drogi prowadzącej do Czarnego. Pozostawiając kapliczkę po swej prawej - idziemy polną drogą w las. Na rozwidleniu wybieramy lewą, mniej uczęszczaną odnogę drogi. Stamtąd, mimo dość dużych obaw dotarliśmy do Traktu Płockiego bardzo dobrze utrzymaną leśną drogą. Miałem również obawy jak będziemy wędrować po drugiej stronie Traktu, gdyż zdjęcia satelitarne w Googlach jak i Geoportalu pokazywały tą drogę jako mocno zarośniętą. Weszliśmy z asfaltu jednak na szeroką utwardzoną żwirem drogę. Za chwilę, po krótkim marszu, przy wielkim zaskoczeniu dotarliśmy do nowo wyłożonej asfaltem, wąziutkiej na jeden samochód drogi. Zapewne jest to droga pożarowa przez ten dość wielki kompleks leśny. Poprowadziła nas przy „Lesie Starym Zagaju”, o którym jest wątek na forum prosto na „Węgornie” w Józefkowie. Dalej już nawet z zamkniętymi oczyma trafiłbym do klasztoru w Wymyślinie przed oblicze Najświętszej Panienki Skępskiej – Brzemiennej Królowej Ziemi Dobrzyńskiej, Mazowsza i Kujaw aby podziękować za „przetarty ponownie”, nigdy jednak nie zapomniany średniowieczny trakt z Dobrzynia nad Wisłą do Skępego zwany „Drogą Klasztorką

Wróć do „Obiekty sakralne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości