Gajówka Józefowo (Bądkowo Podlasie pow.płocki)

Moderator: zbyszekg9

Awatar użytkownika
UBOOT
Moderator globalny - Stowarzyszenie
Posty: 1332
Rejestracja: wt sie 25, 2009 9:09 pm
Lokalizacja: Płock-Mańkowo
Kontakt:

Gajówka Józefowo (Bądkowo Podlasie pow.płocki)

Postautor: UBOOT » ndz gru 03, 2017 3:23 pm

Józefowo to kraina geograficzna (nadal zaznaczana na współczesnych mapach) wchodząca w skład miejscowości Bądkowo Podlasie. Do lat 50.XX wieku stanowiła samodzielny byt razem z sąsiadującymi wioskami/osadami takimi jak Wiskwitno i Podlasie. Początki Józefowa (leśnej osady) sięgają pierwszej połowy XIX wieku kiedy to nad jeziorem, w gęstym borze, powstała mała wioska nazywana początkowo Janoszyce Rumunki. Nazwa z czasem ewoluowała i już w dokumentach sądowych z roku 1877 nosi nazwę Józefowo Rumunki. A pod sam koniec XIX wieku, Józefowo.

Wieś składała się z kilku domostw (w zależności od okresu od 3 do 5). W skład całości wchodziła również gajówka, która powstała w tym miejscu na początku XX wieku. Pierwszym gajowym/ leśniczym lasu był Zygmunt Wszelaki. Energiczny i bardzo porządny człowiek, który wśród okolicznych mieszkańców miał wielki autorytet. Wspominany leśnik, zarządzał okolicznymi lasami, zagajnikami, szkółkami. W skład jego obowiązków wchodziło również dbanie o Rokicki Las, na ternie którego znajdowała się gajówka. Rokicki Las (dzisiejszy Las Józefowo) przed wojną był własnością Zakonnu Congregatio Sororum Servularum B.M.V. Immaculatae (Siostry Służki z Rokicia) i właśnie dlatego miejscowi nazwali go w ten sposób. Po wojnie przez pewien czas w gajówce zamieszkiwały (kilka tygodni) siostry zakonne z Rokicia. Podobno miało to związek z jakimiś problemami związanymi z ówczesną władzą ludową (chodziło o zwrot majątku zakonnego w Rokiciu). W tym okresie siostry zamieszkiwały jedną z dwóch izb, zaś w drugiej mieszkał leśniczy. Jakiś czas po wojnie, nowa władza doceniając wiedzę leśnika, postanowiła zrobić z niego dyrektora pobliskiego PGRu w Janoszycach. Niestety duży stres, nadmiar używek % doprowadziły do szybkiego wypalenia się naszego bohatera. Niestety Zygmun Wszelaki zmarł niebawem, w wieku 54 lat. Do dziś wspominany jest przez wszystkich mieszkańców, i tych młodszych, którzy o nim słyszeli, i tych leciwych, jako niezmiernie przyzwoity człowiek, którego zniszczyło stanowisko, którego de facto za bardzo nie chciał. Co działo się w gajówce po śmierci leśniczego nie wiem, ale na pewno sukcesywnie będę uzupełniał materiał.

Dziś gajówka znajduje się w prywatnych rękach.
Załączniki
10366084_10202122332923786_4525847022921273459_n.jpg
10366084_10202122332923786_4525847022921273459_n.jpg (105.01 KiB) Przejrzano 95 razy
11873805_10204883559352721_403671350768686876_n.jpg
11873805_10204883559352721_403671350768686876_n.jpg (96.12 KiB) Przejrzano 95 razy
DSCF0323.JPG
DSCF0323.JPG (299.24 KiB) Przejrzano 95 razy
DSCF9508.JPG
DSCF9508.JPG (242.8 KiB) Przejrzano 95 razy
DSCF9513.JPG
DSCF9513.JPG (261.7 KiB) Przejrzano 95 razy

Wróć do „Inne...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość