Drodzy użytkownicy. Docierają do nas zgłoszenia o trudnościach w logowaniu do forum. Dotyczy to niektórych użytkowników, a może być spowodowane awarią z którą jakiś czas temu mieliśmy do czynienia.
Jeśli nie możesz zalogować się na swoje konto, prosimy o informację na adres: logowanie@tradytor.pl - niezbędne może być zresetowanie hasła, w którym pomożemy. Pozdrawiamy.

Gdzie ten urok betonu w otoczeniu zieleni?

Awatar użytkownika
trobal
Posty: 1198
Rejestracja: pt mar 13, 2009 9:32 am
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Gdzie ten urok betonu w otoczeniu zieleni?

Postautor: trobal » pn lip 13, 2009 8:11 pm

Może to efekt zmiany pogody, może przemęczenia? Dość, że zamiast pomknąć gdzieś w dal wybrałem się w najbliższe okolice. Żeby było ciekawiej postanowiłem odnaleźć parę miejsc opisywanych na innych stronach w sieci, a przeze mnie pomijanych w podróżach. Częściowo miała to być podróż sentymentalna. Jeszcze jako dziecko trafiłem (raczej przypadkiem) na grupę budowli zlokalizowaną w lesie. Zaraz też doszedłem do wniosku, że jedynym ich przeznaczeniem mogło być przechowywanie amunicji. Od tamtego czasu minęło ponad ćwierć wieku i uznałem, że czas odświeżyć znajomość tego miejsca. W zupełnie innym kierunku ale bliżej, miałem zaplanowaną wizytę na cmentarzu we Włostowicach. Tam chciałem odnaleźć mogiłę z pierwszej wojny światowej. O tej wiedziałem tylko, że znajduje się w zachodniej części cmentarza.

Zachodnia część cmentarza we Włostowicach (kiedyś wieś pod Puławami choć od Puław starsza) to część na której znajduje się największe zagęszczenie starych pochówków. Wiele z nich to groby rosyjskie, prawosławne. Sądząc po tym jak obecnie to wygląda w trakcie wykopywania nowych grobów wydobywa się na wierzch stare płyty nagrobne. Tak sądzę, ponieważ wielu z nich wcześniej nie widziałem. Są one oczyszczane i układane razem tworząc rodzaj lapidarium.
wlostowice1.jpg
wlostowice1.jpg (184.79 KiB) Przejrzano 420 razy
wlostowice2.jpg
wlostowice2.jpg (148.32 KiB) Przejrzano 420 razy
Wśród starych pomników w tej części cmentarza postawiono wkomponowaną w okoliczne pomniki symboliczną mogiłę powstańców z 1831 roku. Podpisuje się pod tym pomnikiem Puławskie Towarzystwo Tradycji Narodowych. Z tym powstaniem wiążą się co najmniej dwa epizody z udziałem Wolnych Strzelców Sandomierskich dowodzonych przez Juliusza Małachowskiego.
wlostowice3.jpg
wlostowice3.jpg (161.56 KiB) Przejrzano 420 razy
wlostowice4.jpg
wlostowice4.jpg (123.77 KiB) Przejrzano 420 razy
wlostowice5.jpg
wlostowice5.jpg (156.18 KiB) Przejrzano 420 razy
To powstanie zakończyło się ucieczką z Puław Czartoryskich. I nie tylko z Puław. Ich majątek skonfiskowano i zakończono tym samym rozdział dość dwuznacznego ich udziału w rozwoju miasta - w paru momentach sprawiali wrażenie zupełnie niezainteresowanych rozwojem osady ale to inna historia.

Ale miało być o mogile z pierwszej wojny. Oto ona:
P1040253.JPG
P1040253.JPG (127.91 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040255.JPG
P1040255.JPG (115.66 KiB) Przejrzano 420 razy
Kwatera na pewno była większa ale ciasnota na cmentarzu sprawiła, że kolejne pochówki wkroczyły na teren tej mogiły. Najprawdopodobniej tu obok żołnierzy armii niemieckiej i austriackiej spoczywają i żołnierze carscy. Najprawdopodobniej we wszystkich tych formacjach byli i Polacy. Dla Puław okres okupacji austriackiej był początkiem spokoju ale też tymczasowości.

Z okresu rosyjskiego pochodzi znajdujący się przy ul. Zielonej domek. Podupada od dawna. Zawsze sądziłem, że mieszkały tu krasnale, tak jest mały. Mam nadzieję, że nie zniknie z krajobrazu miasta. Zdjęcie wykonałem jeszcze na przedwiośniu.
domek_z_zielonej.jpg
domek_z_zielonej.jpg (105 KiB) Przejrzano 420 razy
Tym razem przejeżdżałem obok domku w drodze z Włostowic (gdzie powstał całkiem spory korek wywołany remontami na drodze do Kazimierza Dolnego) do lasu przy drodze na Żyrzyn. Tu właśnie liczyłem na odnalezienie starych i jak sądzę wojskowych budowli. Szukałem ich już w lutym ale z opisów które niedawno odnalazłem wynikało, że szukałem zbyt blisko. Teraz penetrowałem okolice dwóch dróg leśnych tuż przed rzeczką Kurówką przecinającą las. Bezskutecznie. Zieleń wszystko przede mną skryła. Poszukiwane budowle jak pamiętam nie znajdują się bezpośrednio przy drodze tylko w głębi lasu na lekko pochyłym w stronę drogi kawałku terenu. Z ziemi wystają jedynie wejścia do komór podziemnych. Dla niektórych zwierząt to pułapka, bo na końcu schodów schodzących pod ziemię znajduję się chyba ponad pół metrowy dół. Kiedyś w takim miejscu spotkałem uwięzionego dzika, nie byłem w stanie mu pomóc i sam się przestraszyłem jego tam obecności. Teraz jednak nic nie wypatrzyłem. Będę musiał powrócić tu w okresie bezlistnym bo podobno budowle jeszcze stoją. Ale nie jestem pewien ich stanu i liczebności. Przy drodze spotkać można spore kawałki gruzu przypominającego części tych chyba magazynów.

Łażenie po lesie nie było jednak zupełnie bezowocne. I nie chodzi mi o smaczne maliny tu rosnące.
sarenka.jpg
sarenka.jpg (230.29 KiB) Przejrzano 420 razy
Oprócz towarzystwa młodziutkiej sarenki przytrafiło mi się chyba trafić w okolice gniazda jakichś drapieżnych ptaków. Głośno się zrobiło w pewnym momencie ale moja próba uchwycenia ptaszków w obiektywie to raczej porażka, zwłaszcza, że aparat nieco szwankuje. Może jednak tak i zarys sylwetki odda choć trochę nastrój chwili.
ptaszek.jpg
ptaszek.jpg (5.96 KiB) Przejrzano 420 razy
Po tych miłych ale nietrafionych poszukiwaniach ruszyłem ku dwóm celom wyznaczonym dzięki danym ze strony fortress.hg.pl. Opisany tam bunkier w Parafiance, który jest w Skrudkach (czyli po drugiej stronie szosy Warszawa - Lublin) był pierwszym moim podejściem do tak niefotogenicznych ruin. Informacje na temat tego bunkra.
Bunkier, a właściwie jego resztki, to masa rozbitego betony poprzerastanego krzewami i drzewami, zasypanego wewnątrz śmieciami i do tego wciśniętego ciasno między dwie zamieszkane posesje. Podobno jest on na posesji prywatnej ale nie wiem których zabudowań to dotyczy. Tyle widać z drogi.
P1040266.JPG
P1040266.JPG (151.95 KiB) Przejrzano 420 razy
Garść fotek.
P1040262.JPG
P1040262.JPG (83.87 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040263.JPG
P1040263.JPG (76.25 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040264.JPG
P1040264.JPG (108.59 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040268.JPG
P1040268.JPG (100.52 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040265.JPG
P1040265.JPG (115.69 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040270.JPG
P1040270.JPG (131.1 KiB) Przejrzano 420 razy
Po Skrudkach nadszedł czas na znajdujący się w miejscu bardzo widocznym (ale nie latem wśród liści) schron, określany jako zlokalizowany w Moszczance. Może rzeczywiście do Moszczanki stąd bliżej niż do Sierskowoli. Jego opis na fortress tutaj Można tu się zatrzymać (zjazd na boczną drogę gruntową) i pobuszować. Ale jak ktoś się na tym choć trochę zna. Dla mnie to jak skałka do wspinania.

Garść fotek.
P1040271.JPG
P1040271.JPG (117.75 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040273.JPG
P1040273.JPG (129.19 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040274.JPG
P1040274.JPG (129.17 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040275.JPG
P1040275.JPG (140.89 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040276.JPG
P1040276.JPG (139.39 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040277.JPG
P1040277.JPG (149.85 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040278.JPG
P1040278.JPG (144.16 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040279.JPG
P1040279.JPG (128.89 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040280.JPG
P1040280.JPG (122.89 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040281.JPG
P1040281.JPG (110.73 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040282.JPG
P1040282.JPG (115.4 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040283.JPG
P1040283.JPG (119.76 KiB) Przejrzano 420 razy
P1040284.JPG
P1040284.JPG (131.57 KiB) Przejrzano 420 razy
Zdjęcia zamieszczam dla ewentualnego ich wykorzystania w jakimś temacie o tych budowlach. Sam się tego nie podejmuję. Choć czytałem, że są to bunkry tego samego typu to dla mnie są różne. Brak mi tego czegoś co pozwala wielu nazywać się bunkrowcami. Co więcej, to że są to budynki identyczne rodzi u mnie pytanie o cel moich odwiedzin w tych ruinach. Szukam czegoś wyjątkowego, a nie serii. Być może chciałem zobaczyć co w betonie kręci resztę bunkrowców i sam się tym zarazić. Mam jednak chyba odporność na tego bakcyla. Wybaczcie więc, że o bunkrach pisać więcej nie będę - w tym temacie każdy jest ode mnie mocniejszy.

Po przejechaniu przez Moszczankę ruszyłem do Dęblina. Zwykle omijałem główną drogę prowadzącą do tego miasta. I to skłoniło mnie by tędy pojechać choć raz. Dojechałem do cmentarza w lesie od którego zaczyna się ścieżka rowerowa do Dęblina. Cmentarz nie jest tak zadbany jak znajdujący się w Dęblinie. No właśnie. Ten cmentarz nie jest w Dęblinie. On w ogóle nie jest dębliński. To cmentarz w Irenie. Takiej miejscowości już nie ma. Została wchłonięta przez Dęblin. Został jeszcze ten osobny cmentarz. Mimo braku opieki i wynikającego z tego zarośnięcia wielu mogił i ich okolic roślinnością cmentarz jest nadal czynny i ma dość nowe alejki. Przy głównej alejce znajduje się mogiła partyzantów AK z oddziału 15 PP "Wilków". Nie wiem jeszcze z którego OP bo tych było 4. Ale pewnie gdybym miał bliższy kontakt z Grupą Rekonstrukcji Historycznych "Wilki" z Osin to bym wiedział, chyba że skupiają się na tradycji przerwanej poddaniem Modlina w 1939 roku - w co wątpię. Dzieje 15 PP opisano i znajdują się w dokumencie tym adresem w Pabianicach. Jednak tu, jak i w wielu innych miejscach pisząc o oddziale partyzanckim noszącym imię "Wilków" skupiono się na jego działalności antykomunistycznej po 1945 roku.
P1040295.JPG
P1040295.JPG (122.09 KiB) Przejrzano 420 razy
Trochę się nakręciłem już dotychczasową jazdą i postanowiłem sprawdzić czy dojadę do Fortu Wannowskiego po drugiej stronie Wisły. Bez mapy i na wyczucie szybko się zgubiłem, choć przez chwilę widziałem składowisko elementów mostów pontonowych to nie widziałem dojścia. Później, gdy droga którą jechałem stawała się coraz węższa, przestała być asfaltowa, a potem przestała być nawet brukowana uparcie postanowiłem dalej brnąć pocieszając się obecnością znaków szlaku turystycznego. W ten sposób pojeździłem sobie po polach, wzdłuż łachy wiślanej i dojechałem do Opactwa. Dziwne ale będąc tu już nie pomyślałem o znajdującym się tu kościele i ruinach zabudowań klasztornych, tylko o pewnej figurze przydrożnej. Ona wcale nie znajduje się w Opactwie. Nawet jest od niego oddalona o parę kilometrów ale w tych okolicach wciąż sobie o niej przypominam. Bo figury białe, niebieskie, brązowe, ba... nawet pomarańczowe już traktuję jako coś naturalnego. Ale przy różowej wymiękam.
krzyz_barbie.jpg
krzyz_barbie.jpg (122.46 KiB) Przejrzano 420 razy
W Opactwie już ruszyłem w drogę powrotną. Pojechałem przez Zajezierze, Borek, Regów i dalej wzdłuż wału wiślanego do Puław. Choć nie byłem zadowolony z osiągniętych i nieosiągniętych celów to sama przejażdżka była miła. Widocznie to przejażdżka była celem, a cała reszta to cele pośrednie.
zapuszczam wąsy, wyciągam szablę
pędzę na koniu po śmierć i chwałę
a żadna myśl nie mąci w głowie
bo tu emocje podsycają ogień
Dezerter "My Polacy"
Awatar użytkownika
Margos
Posty: 332
Rejestracja: pn mar 16, 2009 10:56 am
Lokalizacja: Łódź,Staňkov (okres Domažlice) Czech Republic

Re: Gdzie ten urok betonu w otoczeniu zieleni?

Postautor: Margos » wt lip 14, 2009 7:58 am

Jak zwykle swietna robota i ekstra fotki.
Obrazek

Wróć do „Relacje z podróży”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość