Na dwóch kółkach- 19.04.2013 r. - okolice Sannik

Awatar użytkownika
ekologEKO
Posty: 278
Rejestracja: pt gru 16, 2011 5:31 pm
Lokalizacja: Płock-Suserz-Kamieniec

Na dwóch kółkach- 19.04.2013 r. - okolice Sannik

Postautor: ekologEKO » sob sty 21, 2017 6:37 pm

kwiecien2013.png
kwiecien2013.png (252.16 KiB) Przejrzano 47 razy
Swoją małą wyprawę rowerową rozpocząłem około godziny 11. Było, więc już nieco poźno, ale zbyt ambitnych i dalekich tras na dziś nie przewidywałem. Pogoda tego dnia była od rana pochmurna, a nawet padał lekki deszcz. Za pierwszy punkt obrałem sobie Pacynę. Tam zakładałem zobaczyć pomnik polskich żołnierzy na cmentarzu. Chwilę po starcie stanąłem przed decyzją czy wybrać trasę nieco dłuższą przez Suserz, Gołas i Rybie czy może ruszyć krótszą i prostszą przez nieco odludne okolice Skrzeszew i dalej dokładnie ,,żółtą” drogą powiatową 583. Lubię ten kilkukilometrowy początkowo kręty odcinek, gdyż niemało można się napatrzeć na łąki, przeciąć rzeczkę Przysowę – dotrzec architekturę przyrody. Już z daleka na horyzoncie dostrzegalny wydaje się park dworski w Modelu – wysokie szczyty drzew pośród pól i łąk. Po prawej stronie, tuż obok drogi widoczny nadszarpnięty już mocno zębem czasu i zapomnienia mur okalający park. Teren ten do lat 90-tych należał do ,,RSP Model im. Przyjaźni polsko- koreańskiej „.Dalej wjeżdżam w ostry zakręt w prawo, po chwili w lewo. Zabudowa robi się bardziej zwarta. Przede mną długa prosta wstęga drogi 583, noszącej nazwę na całym odcinku przebiegającym przez Model i Pacynę – ulica Wyzwolenia. Ledwo co zdążyłem wyjechać z Modelu widać tablicę oznajmiającą, że znalazłem się w Pacynie. Niesamowite położenie ma tutejszy kościół z której strony by się tu nie zmierzało to jego wysoka wieża pełni rolę najlepszego drogowskazu. Po przejechaniu miejscowości niemal do znaku żegnającego skręcam w prawo. Nie mogło być mowy o zagubieniu się , w prawo kierował znać z symbolem znicza pamięci i podpisem ,,CMENTARZ”. Jakiś kilometr prostej drogi pośród przerzedzonych alei drzew m. In. wierzb. docieram do celu. Chyba taką pogoda większości odbiera ochotę na wychodzenia w domu, teren zwiedzam sam. Po obejrzeniu ładnie utrzymanego pomnika żołnierzy i chwili rekonesansu ruszam dalej.
CIMG0008.JPG
CIMG0008.JPG (296.95 KiB) Przejrzano 47 razy
Wracam na trasę wiodącą w kierunku Sannik. Mijam Rezlerkę i Janówek. Po drodze widuję kilka starych chałup, czasem krytych słomą. Niestety zwykle opuszczone, jako ruiny.
CIMG0013.JPG
CIMG0013.JPG (364.5 KiB) Przejrzano 47 razy
lw.png
lw.png (408.48 KiB) Przejrzano 47 razy
Wyjeżdzam z Lwówka i zauważam prowadzącą od głównej trasy skromną dróżkę dojazdowa pod cmentarz ewangelicki ( jak się chwilę później przekonałem). Teren już z daleka intryguje, kto by zostawiał pośród szczerego pola kępę starych drzew okrojoną niemal do idealnego kwadratu. Tuż za bramą znajduje się mały skrawek doprowadzony do względnego porządku. Natomiast od wyższych słupków, które nazywam bramą, a są tylko pozostałością po niej odbiega mur ogrodzenia wysokości około pół metra w obie strony. Dalej ścieżki wśród gąszczu doprowadzają do kolejnych mogił ewangelików najczęściej tak obrośniętych mchem, że odczytanie inskrypcji jest niemożliwe , a części cmentarza na końcu nie miałem okazji zbadać. Najlepszą porą na to jest bezśnieżna zima- to na pewno.
CIMG0016.JPG
CIMG0016.JPG (482.14 KiB) Przejrzano 47 razy
CIMG0015.JPG
CIMG0015.JPG (405.13 KiB) Przejrzano 47 razy
CIMG0018.JPG
CIMG0018.JPG (433.84 KiB) Przejrzano 47 razy
Przejeżdzając przez Lwówek oglądam kolejne kilka starych , na pewno ponad stuletnich chałup, zwykle w opłakanym stanie. Nie zjeżdżając z głównej drogi kieruję się dalej na Sanniki . Na tym odcinku żadnych specjalnych postojów nie przewidywałem, więc skupiam się jedynie na upływających kilometrach. Z daleka widzę trzy sannickie wiatraki. Wjeżdżam do miejscowości od strony cmentarza, dlatego właśnie od niego zaczynam zwiedzanie. Po dopytaniu się miejscowego o dotarcie docieram do kwatery polskich żołnierzy 1939 roku w rogu cmentarza.
CIMG0024.JPG
CIMG0024.JPG (347.33 KiB) Przejrzano 47 razy
Spod cmentarza jadę do centrum, jeśli można tak powiedzieć. Mijam park z pałacem sannickim i zatrzymuję się przed Urzędem Gminy. Oglądam pomnik ustawiony na niewielkim skwerze między UG, a drogą.
CIMG0031.JPG
CIMG0031.JPG (301 KiB) Przejrzano 47 razy
CIMG0068.JPG
CIMG0068.JPG (299.37 KiB) Przejrzano 47 razy
W pobliżu robię sobie przerwę na wizytę w sklepie, odpoczynek i decyduję się jechać dalej w kierunki Słubic. Szybko upływa 7- kilometrowy odcinek drogi przez Mocarzewo, Wólkę Wysoką i Grabowiec.
CIMG0032.JPG
Krzyż przydrożny w okolicach Mocarzewa
CIMG0032.JPG (428.01 KiB) Przejrzano 47 razy
Droga z ostatniej z nich szybko opada w dół, można się przez chwilę przyjrzeć jak na dłoni zabudowaniom z góry, a chwilę później będąc już na dole… z bliska. Zwiedzam na rekonesans po słubickim cmentarzu. Szczególnie ciekawe swój wzrok kierowałem na szlacheckie grobowce rodzinne, w tym rodziny Skarżyńskich oraz miejsca pamięci narodowej : pomnik obrońców Ojczyzny 1939 roku i kwaterę żołnierzy poległych dn. 16-18 września 1939 roku w Słubicach usadowioną na skraju cmentarza między wysokimi alejami drzew. Pośród alei pomnik symbolizujący kształtem dwa miecze grunwaldzkie.
CIMG0038.JPG
CIMG0038.JPG (236.28 KiB) Przejrzano 47 razy
Korzystając z wizyty tutaj podjeżdżam pod miejscowy kościół i pałac. Niestety jednak oba obiekty udaje się obejrzeć jedynie z zewnątrz.
CIMG0057.JPG
CIMG0057.JPG (324.74 KiB) Przejrzano 47 razy
CIMG0059.JPG
CIMG0059.JPG (253.17 KiB) Przejrzano 47 razy
CIMG0060.JPG
CIMG0060.JPG (306.97 KiB) Przejrzano 47 razy
Około godziny 15 znów znajduje się w Sannikach, wracałem tym samym odcinkiem. W tą stronę jednak odcinek Słubice- Grabowiec był bardziej wymagający. Trasę powrotną modyfikuję nieco dla urozmaicenia. Z Lwówka ruszam w kierunku miejscowości Kamień. Nie uprzedzając faktów jednak , zanim opuściłem Lwówek zatrzymuje się przy dużym budynku opuszczonej szkoły po prawej stronie ulicy. Zdążyłem sfotografować tablicę obok drzwi ,, SZKOŁA * IM. 25 LECIA PRL * ODDANA DO UŻYTKU * 1 IX 1969 R. „ Obok tablicy znajduje się zachowany jeszcze dzwonek szkolny. Sam budynek stwarza wrażanie nienajlepsze, popada powoli w ruinę. Tego jednak nie zdążyłem uwiecznić, gdyż dość energicznie i złowrogo rzucił się w moją stronę dość spory pies z sąsiednich zabudować . Oj w takich momentach można by bić rekordy szybkości. Jednak po niewielkim odcinku zrezygnował ze ścigania się z rowerem.
CIMG0071.JPG
CIMG0071.JPG (227.99 KiB) Przejrzano 47 razy
CIMG0070.JPG
CIMG0070.JPG (218.8 KiB) Przejrzano 47 razy
Po trzech kilometrach jazdy pośród pozbawionej postojów jestem przed szkołą w Kamieniu Nowym. Oglądam głaz pamiątkowy poświęcony ofiarom II wojny światowej przed budynkiem szkolnym.
CIMG0073.JPG
CIMG0073.JPG (328.5 KiB) Przejrzano 47 razy
Nielicznie uczęszczana droga prowadzi mnie przez Łuszczanów , Adamów i Suserz do punktu , gdzie początek wyprawy spotkał się z końcem.
CIMG0077.JPG
CIMG0077.JPG (194.75 KiB) Przejrzano 47 razy
,,Aby zło zatriumfowało wystarczy, aby dobry człowiek nic nie robił"

Wróć do „Relacje z podróży”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość