Moje (Dziadka Jacka) wędrówki po Ziemi Dobrzyńskiej

Awatar użytkownika
Dziadek Jacek
Posty: 90
Rejestracja: ndz lut 02, 2014 10:50 pm

Moje (Dziadka Jacka) wędrówki po Ziemi Dobrzyńskiej

Postautor: Dziadek Jacek » sob sie 05, 2017 12:24 am

Zachęceni Waszymi planami wędrówki po Pojezierzu Dobrzyńskim, o świcie w niedzielę wyruszyliśmy z żoną na wyprawę w te rejony, w miejsca, w których jeszcze nie byliśmy. Interesuje mnie średniowiecze i nieliczne pozostałości po nim na Ziemi Dobrzyńskiej. Po Mszy Św. w Oborach wyruszyliśmy na prawie nie planowaną wycieczkę.

Na lidarowym Skanie geoportalu znalazłem kiedyś nie wskazywany przez nikogo obiekt. Nie wspominają o nim Kajzer z Horonziakiem w swym „Budownictwie Obronnym Ziemi Dobrzyńskiej”. Wcześniejsi badacze również nie wymieniają go na swoich listach grodów. Nie znalazłem żadnej o nim wzmianki w internecie, mimo że wieś ma pisemną metrykę od 1418 roku, więc sięga w średniowiecze, w okres, który mozolnie staram się rozgryzać.
Mowa o Ugoszczy.
W przewodnikach przeczytamy o gospodarzach, o pobycie tam Chopina. Jest relacja z Waszych wypraw w tamte tereny a nawet zamieszczono informację o koncercie jego muzyki w ostatnią niedzielę wakacji, na który miałem zamiar zawieść żonę i przyjaciół. Jednak nie wytrzymałem, pojechałem teraz.
Brama pałacu, (ta wyremontowana) była zamknięta, więc wjechałem gospodarczą i zatrzymałem się na uboczu, nie na pałacowym podjeździe z ogromnym klombem, przy którym pod zadaszeniem dwoje pensjonariuszy słuchało muzyki. Nie była to muzyka Chopina. Kręcąca się przed pałacem pani z personelu Domu Opieki (bo taka jest teraz rola pałacu) zapytana czy możemy zrobić parę zdjąć, odrzekła, że „ona nas nie widziała” i poszła do swoich obowiązków.
Pałac jest odnowiony i sprawia wrażenie zadbanego mimo zacieku z tarasu na piętrze, który lada moment zostanie usunięty (już postawiono rusztowanie). Na żonie wywołał miłe zaskoczenie po oglądanych kiedyś pozostałościach innych obiektów w gorszym stanie.
Mnie ciągnęło jednak nad jezioro. Tamta część parku wygląda na opuszczoną a po ulewach, które przeszły ponoć dzień wcześniej była ciężka do przebycia. Z prawej strony pałacu za śmietnikiem jest droga, którą można dostać się nad jezioro w pobliże tego znalezionego przeze mnie obiektu.

http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?loca ... ID=3477265

Mając w pamięci widok lidarowy, nie zaskoczył mnie swym wyglądem. Jest to sztuczne, półtorametrowe wyniesienie otoczone dość regularną fosą zasilaną z jeziora. Na dodatek składa się z wyraźnie rozdzielonych wysepek. Jedna z nich jest niższa – bardziej płaska lecz znaczniejszych wymiarów. Stanowiła zapewne „podgrodzie” lub gospodarcze zaplecze a druga mniejsza nad nią nieznacznie górująca, ma wyraźne zagłębienie jakie powstawały po podpiwniczonej wieży mieszkalnej czy dworze na kopcu. Od strony fosy rozdzielającej te wysepki, mniejsza ma pozostałość dość wyraźnego wału. Bez „wykopek” nie stwierdzi się z jakiego okresu pochodzi ta budowla. Znając sprawozdania z badań innych obiektów na Z.D. można zakładać, że „czas użytkowania był tak krótki iż nie pozostawił artefaktów aby na ich podstawie stwierdzić jakiekolwiek okres budowy.
Wieś wymieniona jest po raz pierwszy w 1418 r. przy okazji sporu prowadzonego przez jej właściciela, Mikołaja Ugoskiego. Pewnie musiała już trochę czasu istnieć wcześniej, więc końcówka XIV wieku na jej istnienie jest nie przesadzona. Zapewne obiekt nie jest z dużo wcześniejszego okresu. Bardzo mi się kojarzy z Wioską Skępską i jej wieżą mieszkalną i dworem na dwóch odrębnych kopcach, otoczonych podobnie jak tu fosą zasilaną wodą z jeziora.
Z gościnnego Ugoszcza pojechaliśmy dalej, do Osieka.

Przez kilkanaście lat mieszkałem na ulicy Sierakowskiego. Wiedziałem, że pochodził z rodziny bardzo zasłużonej dla Ziemi Dobrzyńskiej – ale nic więcej. W zeszłym tygodniu usłyszałem w radio wiadomość, że podczas „wykopek” na ‘górnym zamku” w Wilnie odnaleziono szczątki jednego z przedstawicieli tego rodu.

http://slowopolskie.org/szczatki-lidera ... -w-wilnie/

Nie wiem czy to patron – dawca nazwy mojej ulicy z dzieciństwa, ale jakże się zdumiałem, gdy na ścianach kościoła w Osieku zobaczyłem epitafia z nazwiskami tego rodu.
Kościół jest jednym (jak dobrze pamiętam) z 13 gotyckich, murowanych kościołów zbudowanych na Z.D. i na dodatek pod względem wielkości, po lipnowskim bardziej okazałym.

http://nasze.kujawsko-pomorskie.pl/ciek ... nicki.html

Szukałem również pałacu, ale pozostałości ogromnego „majątku” posiadają jedynie spichlerz przerobiony na budynek mieszkalny, który po pożarze (jeszcze przed wojną) zaadaptowali ostatni Sierakowscy na swój dom.
Do Osieka przyjechałem obejrzeć średniowieczne grodzisko, które w swych wcześniejszych podróżach ominąłem. Bardzo ciężko się do niego dostać – zwłaszcza gdy pole, przez które kiedyś prowadziła ścieżka obsiane jest trzymetrowej wysokości kukurydzą. Najlepiej poczekać na jesień lub wczesną wiosnę, gdy nie ma upraw a liście nie zasłaniają widoku. Grodzisko jest zarośnięte wiekowymi drzewami i przez zawały jeszcze starszych, nie można w pełni zobaczyć jego potęgi. Leży w widłach strumyków, które wymyły bardzo głębokie i strome jary. Od strony zabudowań dworskich, rozdzielonych jednym z jarów nie warto się na niego wdrapywać. Lepiej przejechać wybrukowaną bardzo ogromnymi głazami (ale przejezdną) drogą do szosy i tam miedzą dojść do krawędzi wąwozu i ścieżki na dół, wydeptanej przez chyba „dzikie zwierzęta”. Ślady ognisk na grodzisku świadczą o czasowych obecnościach „tubylczej ludności” na tym grodzisku, na które jeszcze w młodości pani zagadniętej w majątku, były organizowane wycieczki szkolne.

http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?loca ... ID=3477281

Z Osieka wybraliśmy się do Wąpielska. Jest tam odrestaurowany pałac. Własność prywatna, niedostępny dla zwiedzających.

http://nasze.kujawsko-pomorskie.pl/ciek ... inski.html

Mnie jak się można domyśleć przygnało tam średniowiecze i wiadomość: „Wieś wymieniona jest w dokumencie króla Kazimierza Wielkiego wydanym w 1367 r. dla rycerza Zbrosława z Wąpielska.”. W „Budownictwie Obronnym Ziemi Dobrzyńskiej”, autorzy jednak nie uznali za grodzisko jego pozostałości, ujętych w kleszcze dawnego nasypu wąskotorówki i zbudowanej równolegle drogi. Jest tam w pobliżu typowy ciek wodny płynący podmokłymi łączkami nad którymi zakładano gródki.

http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?loca ... ID=3477270

Dalej nasza droga poprowadziła do Strzyg gdzie jest również „kawałek średniowiecza” w postaci gotyckiego kościoła i bardzo małego gródka na kopcu, wielkością jeszcze mniejszego niż pozostałość w Wąpielsku. Przeprowadzone badania potwierdziły jego istnienie, gdyż znaleziono ułamki cegieł lub dachówek (?).

http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?loca ... ID=3477271

W pobliżu jest Starorypin z jednym z okazalszych grodzisk, w którym byłem już wcześniej:

http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?loca ... ID=3478354

i Tadajewo, którego nie zakwalifikowano jako pozostałość po grodzie i przez to traktowane jako dzikie wysypisko .

http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?loca ... ID=3478355
Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 633
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Re: Moje (Dziadka Jacka) wędrówki po Ziemi Dobrzyńskiej

Postautor: Majsterek » pn sie 07, 2017 9:18 am

Brawo za wnikliwość i spostrzegawczość. "Szukajcie a znajdziecie" :ok:

Wróć do „Relacje z podróży”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość