Drodzy użytkownicy. Docierają do nas zgłoszenia o trudnościach w logowaniu do forum. Dotyczy to niektórych użytkowników, a może być spowodowane awarią z którą jakiś czas temu mieliśmy do czynienia.
Jeśli nie możesz zalogować się na swoje konto, prosimy o informację na adres: logowanie@tradytor.pl - niezbędne może być zresetowanie hasła, w którym pomożemy. Pozdrawiamy.

Hajda! Do Zamościa.

Awatar użytkownika
trobal
Posty: 1198
Rejestracja: pt mar 13, 2009 9:32 am
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Hajda! Do Zamościa.

Postautor: trobal » sob cze 13, 2009 11:55 pm

12 czerwca 2009 roku ruszyłem wreszcie ku kolorowym kamieniczkom Zamościa. Strasznie mnie tam ciągnęło, a jakoś zebrać się nie mogłem. Zamiast jechać od razu na rowerze z Puław, wybrałem się pociągiem do Chełma. Skrócenie w ten sposób trasy postanowiłem zrekompensować dodaniem kilku innych miejsc do odwiedzenia. W ten sposób zostawiłem sobie trochę czasu na Chełm. Przejechałem się nad Bugiem między miejscami z których dotąd zdjęć nie miałem, a poznałem je wcześniej. Odwiedziłem Hrubieszów, w którym nigdy wcześniej nie byłem. Zatopiłem się na koniec w stare miasto z Zamościu. Tyle ogólnie na ten temat, czas przejść do szczegółów.

Już gdy dojeżdżałem do Chełma zaczął padać deszcz. Nie znalazłem go wcześniej w prognozach pogody więc nie najlepiej byłem przygotowany ale wystarczająco zdeterminowany by nie wracać z tego powodu. Deszcz popada i przestanie. A zanim przestanie zdążę trochę pooglądać Chełm.
Już z pociągu zwróciłem uwagę na wzniesienie z wieżami kościelnymi górujące nad miastem. Wg mapy w drodze do niego miałem cmentarz żydowski. Sam cmentarz, staraniem ziomkostwa chełmskiego jest zadbany. Nie ma praktycznie starych macew ale (zamiast jak w wielu innych miejscach na pustym ogrodzonym kawałku ziemi) stoją tu obok pomnika macewy pamiątkowe wspominające pochowanych tu Żydów z Chełma. Na pewno nie wszystkich. Dzięki temu od razu widać przeznaczenie miejsca i żywą pamięć o ludziach.
zamoscP1030438.JPG
zamoscP1030438.JPG (132.7 KiB) Przejrzano 370 razy
Więcej zdjęć:
zamoscP1030432.JPG
zamoscP1030432.JPG (125.73 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030426.JPG
zamoscP1030426.JPG (102.13 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030427.JPG
zamoscP1030427.JPG (115.45 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030430.JPG
zamoscP1030430.JPG (123.24 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030434.JPG
zamoscP1030434.JPG (115.31 KiB) Przejrzano 370 razy
Na wzniesieniu znajduje się sanktuarium. Wg widzianych przeze mnie wcześniej planów miasta powinienem jeszcze zobaczyć na jego zboczy cmentarze wojenne ale jakoś ich nie odnalazłem (choć też nie penetrowałem szczególnie terenu idąc na szczyt).
zamoscP1030439.JPG
zamoscP1030439.JPG (61.58 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030441.JPG
zamoscP1030441.JPG (59.69 KiB) Przejrzano 370 razy
Po przeciwnej stronie wzgórza zauważyłem kolorowe kamienice o ciekawych kształtach. Zdziwienie moje rosło im bardziej wchodziłem w chełmską starówkę. Nie tak sobie wyobrażałem to miasto. Miało być szare, zapuszczone, brudne. Jest jednak inaczej. Na starówce znajdują się czytelne kierunkowskazy do poszczególnych zabytków. Wszędzie dość nowa kostka (płytki w chodnikach się ruszają przez co przemoczyłem buty więc nie położono ich zapewne w tym roku). Chciałem odnaleźć cerkiew. A w pobliżu odremontowanego rynku, któremu pozostawiono funkcje handlowe (ważne bo w innych miejscowościach po remoncie wyganiano stoiska handlowe poza część turystyczną) nie tylko znalazłem bez problemu cerkiew ale i odkryłem synagogę o której informacji wcześniej nie widziałem (może przeoczenie, może przemilczenie).

Kościół w pobliżu rynku.
zamoscP1030442.JPG
zamoscP1030442.JPG (72.65 KiB) Przejrzano 370 razy
Cerkiew.
zamoscP1030447.JPG
zamoscP1030447.JPG (89.33 KiB) Przejrzano 370 razy
Synagoga
zamoscP1030449.JPG
zamoscP1030449.JPG (70.29 KiB) Przejrzano 370 razy
Były i oznaczenia prowadzące do trasy w podziemiach kredowych Chełma. Te jednak zignorowałem. Jako miłośnik przestrzeni niepewnie czuję się w podziemiach. Trzymając się planu podróży ruszyłem w stronę Dorohuska. Jeszcze w samym Chełmie zaintrygował mnie jeden budynek. Głównie zasiekami na murach. Dopiero widok wieżyczki strażniczej z uzbrojonym wartownikiem przypomniał mi, że gdzieś w tych okolicach miał być zakład karny.

Cementownie chełmskie, które głównie wpływały na efekt szarości tego miasta już mu tak nie szkodzą. Dlatego już nie zdziwiły mnie kolory na polach w ich pobliżu. Zresztą... przecież dopiero przestał padać deszcz. Jednak pole maków to od lat rzadkość. Nie wiem czy to plantacja czy tak się jako chwasty rozpleniły. Musiałem ten widok zachować.
zamoscP1030451.JPG
zamoscP1030451.JPG (85.16 KiB) Przejrzano 370 razy
Dobrze trafiłem z wyborem drogi do Dorohuska. Nie byłem wcześniej pewien czy jazda drogą krajową nie będzie udręką ale ani nawierzchnia nie była stara, ani nie brakowało pobocza. Do tego i ruch nie był wcale duży. Że bywało inaczej domyślam się po tym, że gdzieś tak od połowy drogi zaczynają się z jej prawej strony stojaki na worki na śmieci. Dalej też jest zamontowany duży ekran chroniący mieszkańców przed hałasem. Nie dla przejścia granicznego wybrałem się w to miejsce. Droga do przejścia nawet nie schodzi do Dorohuska. Przechodzi nad nim po wiadukcie. Ja przyjechałem tu dla dworu Suchodolskich.
zamoscP1030452.JPG
zamoscP1030452.JPG (65.61 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030454.JPG
zamoscP1030454.JPG (73.44 KiB) Przejrzano 370 razy
Dwór ten powstał po nabyciu zrujnowanego Dorohuska przez Suchodolskich od poprzednich właścicieli. Wcześniej była tu rezydencja obronna. Niszczona była w XVII wieku kolejno przez Kozaków i Szwedów. To co dziś widać zostało odbudowane po kolejnych zniszczeniach autorstwa bolszewików.

Jadąc dalej ku Horodłu mogłem rozkoszować się widokami na nadbużańskie łąki. Ogólnie jest tu mokro. Tereny podmokłe być może zajmują nawet połowę okolicy. Z tego też powodu nie ma tu gęstej zabudowy i jedzie się przez urocze pustkowia i pola.
zamoscP1030456.JPG
zamoscP1030456.JPG (110.8 KiB) Przejrzano 370 razy
Walory turystyczne tych rejonów przyczyniają się dziś do rozwoju Dubienki, którą mijałem po drodze. Obok niej rozwija się wciąż baza turystyczna. Ale i samo miasteczko, które kiedyś nie było tak małe warto zobaczyć. Ja wypatrzyłem cerkiew schowaną za drzewami skweru.
zamoscP1030458.JPG
zamoscP1030458.JPG (105.77 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030457.JPG
zamoscP1030457.JPG (89.07 KiB) Przejrzano 370 razy
Pomnik Mikołaja Nieczaji - dowodzącego oddziałem powstańców podczas powstania styczniowego...
zamoscP1030459.JPG
zamoscP1030459.JPG (62.46 KiB) Przejrzano 370 razy
...oraz pomnik poświęcony żołnierzom polskim, którzy w pobliżu podczas II wojny światowej przekroczyli wraz z Armią Czerwoną Bug.
zamoscP1030461.JPG
zamoscP1030461.JPG (62.79 KiB) Przejrzano 370 razy
A przy rynku z pomnikiem jeszcze dom z namalowaną datą "1870". Wygląda na stary.
zamoscP1030462.JPG
zamoscP1030462.JPG (82.69 KiB) Przejrzano 370 razy
Przed Horodłem znajduje się kopiec. Jest to kopiec unii horodelskiej. Powstał podczas manifestacji patriotycznej 10 X 1861 roku czyli równo w 448 rocznicę zawarcia Unii Horodelskiej. Powstał wtedy mały kopiec z dębowym krzyżem. Obecny wygląd to inicjatywa Polaków z Wilna, którzy w 1924 roku kopiec podnieśli i zwieńczyli go krzyżem metalowym.
zamoscP1030463.JPG
zamoscP1030463.JPG (40.72 KiB) Przejrzano 370 razy
W Horodle był kiedyś zamek. Od dawna nie istnieje ale przypominać o nim mają lwy na skwerze. Podobno niegdyś strzegły wejścia do zamku. Obok nich spoczywają inne drobne fragmenty tej budowli.
zamoscP1030468.JPG
zamoscP1030468.JPG (120.99 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030469.JPG
zamoscP1030469.JPG (136.17 KiB) Przejrzano 370 razy
Horodło miało szczęście nie raz zapisywać się w historii polski. Unia Horodelska to jedno. Ale jeszcze pozostaje ambicjonalnie traktowana sprawa przynależności tej miejscowości. Gdy Świdrygiełło dokonał niegdyś zaboru ziemi bełskiej i chełmskiej była to właśnie jego reakcja na oddanie Horodła książętom mazowieckim. Ostatecznie Horodło pozostawało w granicach Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Obok skweru z lwami znajduje się kościół z 1739 roku.
zamoscP1030472.JPG
zamoscP1030472.JPG (85.94 KiB) Przejrzano 370 razy
Kościół wybudowany jako cerkiew neounicka w 1932 roku.
zamoscP1030474.JPG
zamoscP1030474.JPG (60.86 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030475.JPG
zamoscP1030475.JPG (74.28 KiB) Przejrzano 370 razy
Po Horodle przyszedł czas na Hrubieszów. Udałem się tam posiadając jedynie wiedzę o cerkwi z wieloma kopułami i że jest to jeden z Grodów Czerwieńskich.
Po drodze znów karmiłem oczy krajobrazami.
zamoscP1030477.JPG
zamoscP1030477.JPG (67.97 KiB) Przejrzano 370 razy
Teren to rolniczy więc i szlachta należała do Towarzystw Rolniczych. Zresztą o czym mowa? Przecież nawet uwłaszczonych chłopów nie było stać na innowacje w gospodarstwach. Wspominam o tym bo po drodze, w Dziekanowie, na cmentarzu zwróciłem uwagę na grobowiec rodziny Grotthusów. Z daleka zaintrygował mnie zwieńczający go krzyż prawosławny. Na cmentarzu w tym miejscu są tylko pochówki prawosławne ale w pozostałej części już katolickie.
zamoscP1030479.JPG
zamoscP1030479.JPG (120.64 KiB) Przejrzano 370 razy
W Hrubieszowie bez problemu odnalazłem cerkiew. Jej wyjątkowość to liczba kopuł. Ma ich 13. Jeszcze tylko w Finlandii znajduje się cerkiew z taką ich liczbą. Inną jej cechą szczególną ale mniej wyjątkową jest to, że nadal funkcjonuje.
zamoscP1030487.JPG
zamoscP1030487.JPG (91.37 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030486.JPG
zamoscP1030486.JPG (96.53 KiB) Przejrzano 370 razy
W pobliżu znajduje się kościół i dom w którym urodził się Aleksander Głowacki, szerzej znany pod pseudonimem Bolesław Prus - obecnie w remoncie (dworek, nie Bolek)
zamoscP1030488.JPG
zamoscP1030488.JPG (76.47 KiB) Przejrzano 370 razy
Teraz szukając w internecie informacji o Hrubieszowie widzę, że mogłem zobaczyć więcej. Ale celem przecież jest Zamość a już było późno. Od Horodła zmagałem się z dość silnym przeciwnym wiatrem, a to mnie opóźniało bardziej niż sobie zaplanowałem (bo o wietrze wiedziałem z prognoz). Chcąc wydostać się z Hrubieszowa drogą krajową zapętliłem się - z okazji jakiejś większej imprezy część drogi zamknięto i nie wiedziałem jak ona leci. Nie pytając więc nikogo o właściwą drogę ruszyłem na Nieledew, czyli wcześniej zaplanowanym przeze mnie objazdem dla drogi krajowej. Dobrze zrobiłem bo jak się później okazało tamta szosa nie miała pobocza, a była bardzo ruchliwa. Jadąc więc boczną drogą mogłem się z ciekawością rozglądać po okolicy. W Trzeszczanach przeszedłem się po cmentarzu. Zwróciłem uwagę na grobowce rodzinne. Choć pochodzą z mniej więcej tego samego czasu znajdują się w różnym stanie.
zamoscP1030490.JPG
zamoscP1030490.JPG (97.13 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030491.JPG
zamoscP1030491.JPG (52.54 KiB) Przejrzano 370 razy
W miarę zbliżania się do Zamościa krajobraz robił się coraz bardziej rozbujany.
zamoscP1030494.JPG
zamoscP1030494.JPG (59.94 KiB) Przejrzano 370 razy
Pod Mołodiatyczem zainteresował mnie cmentarz prawosławny. Widać że jest opuszczony i zaniedbany. Co więcej, niewiele zostało na nim nagrobków. A ulokowany jest na wzniesieniu przy samej drodze - zwraca na siebie uwagę.
zamoscP1030496.JPG
zamoscP1030496.JPG (135.03 KiB) Przejrzano 370 razy
W Bereściu znajduje się zabytkowy cmentarz. Zamknięty na kłódkę. Jest za to tablica informująca że pochowano tu poległych w pierwszej wojnie światowej żołnierzy obok pochówków prawosławnych. Żołnierze polegli w 1915 roku ale nie wiadomo czy już wtedy znaleźli się w zbiorowej mogile.
zamoscP1030498.JPG
zamoscP1030498.JPG (122.38 KiB) Przejrzano 370 razy
A dalej... Dalej był Zamość. O jego starówce napisałem osobny temat w "Ciekawych miejscach". Tam też są fotki. Tu tylko ratusz.
zamoscP1030520.JPG
zamoscP1030520.JPG (51.78 KiB) Przejrzano 370 razy
W Zamościu zawsze mam problem z dojechaniem do Starego Miasta. Zawsze trzeba jechać długimi i ruchliwymi drogami, a chciałoby się od razu być na miejscu. Ale warto się pomęczyć.

Cały powrót to już właściwie była nocna jazda. Jeszcze raz przemokłem podczas nieprognozowanego opadu. Jednak nocne jazdy mają zalety (wad nie będę wymieniał z braku miejsca). Można wybierać drogi z lepszą nawierzchnią bo jest na nich nieco mniejszy ruch (albo dużo mniejszy). I co sprawia mi największą radość na koniec nocy - można obejrzeć Jutrzenkę lub Gwiazdę Zaranną (nie mylić z okutą maczugą z kolcami), która zwykle umyka nam podczas snu. Tym razem zobaczyłem ją zanim dojechałem do Garbowa bo nocą mimo wszystko ciężko jest jechać.

W samym Garbowie wykonałem zdjęcia brakujących w temacie o podróży do Lublina: starego spichlerza i starej gorzelni.
zamoscP1030538.JPG
zamoscP1030538.JPG (55.27 KiB) Przejrzano 370 razy
zamoscP1030540.JPG
zamoscP1030540.JPG (59.74 KiB) Przejrzano 370 razy
zapuszczam wąsy, wyciągam szablę
pędzę na koniu po śmierć i chwałę
a żadna myśl nie mąci w głowie
bo tu emocje podsycają ogień
Dezerter "My Polacy"

Wróć do „Relacje z podróży”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość