Strona 1 z 1

Legenda o jeziorze Kocioł - Gostynin

: ndz gru 05, 2010 8:43 pm
autor: org.pl
W Gostyninie jak wieść niesie.
Gdzie dziś Kotła wody
Żyła w zamku starościna
Przecudnej urody.

Wielu panów doń wzdychało.
Wśród nich był Włoch młody.
Bogatemu on staroście
Chciał przyprawić rogi.

Starościna wierna ślubom.
Nie widzi kochania.
Gdy Włoch serce do nóg rzuca.
Kochać mu zabrania.

Ale co to? - gdzie starosto
Pędzisz na koniku?
- Komu miłą swą zostawisz?
Czy nie zalotnikom!?

- Jadę bronić polskich granic.
Pędź wierny koniku.
To mnie piękna przysięgałaś.
Biada zalotnikom!

Tęskno samej - mąż nie wraca.
Płyną dni, miesiące.
Jak tu samej żyć w tęsknicy.
Gdy hołdów tysiące.

Bal wydaje starościna
I tej nocy właśnie
Straci głowę i w ramionach
Italczyka zaśnie.

Noc upojna pełna wina.
Rankiem jak wieść niesie
Przybył goniec, bo starosta
Poległ w ciemnym lesie.

Niby płacze starościna.
Czarne wkłada szaty.
W tydzień męża zapomina
I przyjmuje swaty.

Po co płakać po niewczasie.
Wszak żem piękna, młoda.
- Włoch mnie kocha,
ja go kocham.
Niech żyje swoboda!

ślubny orszak do kaplicy
Już kieruje kroki.
Nagle w strasznej nawałnicy
Takie brzmią wyroki:

- Stój, niewierna! - I ty Panie!
Wasze ślubne gody.
Hades godnie wam wyprawi.
Pochłoną was wody!

W jednej chwili na kształt kotła
Otchłań się otwiera.
Znika zamek i kaplica.
A woda przybiera.

Tak ukarał duch starosty
Wiarołomne gody.
Nam, legenda pozostała.
No... i Kotła wody.
kocioł.jpg
kocioł.jpg (166.27 KiB) Przejrzano 1163 razy

Re: Legenda o jeziorze Kocioł - Gostynin

: ndz gru 05, 2010 8:50 pm
autor: Thomas
Widzę analogię do Mickiewiczowskich "Lilii" ;)