Historia pewnego obrazu

Awatar użytkownika
bobola
Stowarzyszenie
Posty: 2485
Rejestracja: sob lis 14, 2009 11:30 am
Lokalizacja: Płock

Historia pewnego obrazu

Postautor: bobola » wt lip 26, 2011 1:58 pm

Obraz, który posiadam od ćwierć wieku nazywam obrazem po przejściach. Już od początku miał pod górkę, blejtram chyba robiony w pośpiechu i źle naciągnięty, artysta, malując też robił to pospiesznymi pociągnięciami pędzla ale osiągnął całkiem udany efekt końcowy. Przedstawia starą drewnianą kapliczkę można dodać, że na Mazowszu, bo obok kapliczki widzimy charakterystyczną dla mazowieckiego kraobrazu ogłowioną wierzbę.
Wróćmy jednak do jego historii. Mimo, że nie sygnowany można na 100 procent twierdzić, że wyszedł spod pędzla znanego w Płocku plastyka, dekoratora, animatora życia artystycznego, w ostatnich latach życia właściciela kawiarni "Czarny Kot" tym malarzem był Krzysztof Świerad, mój znajomy z pracy w Cotexie. Jak wielu artystów miał życiowe dołki, w których za bezcen pozbywał się swoich obrazów. Zdarzało się że nabywał je Janusz, też mój znajomy ale z innej pracy. Dwa z obrazów Świerada trafiły w moje ręce ale pozostał ten jeden. Janusz wydobył go z piwnicznych zakamarków by dać go mnie w zamian za oponę do malucha i rolkę tapety z kuchennymi kafelkami. Przez pewien czas obraz zdobił mi ścianę w pokoju ale w końcu trafił na wieś, by zdobić ścianę domku na działce. Teraz podniszczony powrócił do Płocka, bo mam na oku inną ścianę do przyozdobienia.
Zdziwiło mnie, że w internecie nie znalazłem ani jednego obrazu namalowanego przez Krzysztofa Świerada, dlatego śpieszę z pokazaniem tego jedynego, którego jeszcze mam.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
bobola
Stowarzyszenie
Posty: 2485
Rejestracja: sob lis 14, 2009 11:30 am
Lokalizacja: Płock

Re: Historia pewnego obrazu

Postautor: bobola » pn lis 21, 2011 1:53 pm

Obraz Krzyśka Świerada nadal nie ma szczęścia. Ściana, o której pierwotnie myślałem przestała być w gestii Tradytora, kolejna ściana w pewnej kawiarni mimo, że uzgodniona nie doszła do skutku, ostatnia galeryjna ściana zaniemówiła. Dwie ostatnie ściany dziwią mnie niechęcią do wzbogacenia się o obraz, za który ja nie chcę ani grosza a jedynie zależy mi, aby był wyeksponowany gdzieś w widocznym miejscu. Ale jak mówi przysłowie "nie miła księdzu ofiara, pójdź cielę do domu" i obraz zdobi ścanę, na której w innym miejscu kiedyś wisiał.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
bobola
Stowarzyszenie
Posty: 2485
Rejestracja: sob lis 14, 2009 11:30 am
Lokalizacja: Płock

Re: Historia pewnego obrazu

Postautor: bobola » ndz cze 21, 2015 1:05 pm

Mam dobrą wiadomość :ok: obraz trafi w dobre ręce naszgo dobrego znajomego u, którego w mieszkaniu znalazłem na ścianie, miejsce na umieszczemie tego barwnego, mazowieckiego, pejzażu :radocha:

Wróć do „Legendy, mity, opowieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość