Witold Zglenicki

Awatar użytkownika
kwis
Posty: 503
Rejestracja: sob sty 23, 2010 12:49 am
Lokalizacja: Płock

Witold Zglenicki

Postautor: kwis » śr paź 27, 2010 12:01 pm

zglenicki.jpg
Witold Zglenicki, herbu Prus II (ur. 6 stycznia 1850 w Starej Wargawie koło Kutna, zm. 6 lipca 1904 w Baku) - filantrop, geolog, nafciarz, ojciec nafty bakijskiej, Polski Nobel, uczeń Dmitrija Mendelejewa.
Główny filantrop nauki polskiej - poprzedniczki Polskiej Akademii Nauk, Kasy im. Mianowskiego oraz Uniwersytetu Warszawskiego.
Pobierał naukę w Gimnazjum Męskim w Płocku (1859-1866), następnie w latach 1866-1870 studiował na Wydziale Matematyczno-Fizycznym Szkoły Głównej Warszawskiej (obecnie Uniwersytet Warszawski) i w latach 1870-1875 w Instytucie Górniczym w Petersburgu (obecnie Sankt Petersburski Państwowy Instytut Górniczy im. G. W. Plechanowa).
W czasie studiów postanowił poświęcić się górnictwu, widząc w przemyśle naftowym ważny czynnik rozwoju. Pracował w Zakładach Górniczych w Suchedniowie Królestwa Polskiego (1875) oraz w Zakładach Hutniczych w Mroczkowie (1876-1884), gdzie zajmował się eksploatacją i modernizacją wielkich pieców do wytopu żelaza. W latach 1884-1890 prowadził prywatne kuźnice. W 1891 został zatrudniony w Urzędzie Probierczym w Rydze; w 1893 przeniesiono go do podobnego urzędu w Baku, gdzie pracował do końca życia.
Ponieważ pasjonował się geologią, wolny czas i fundusze inwestował w tę działalność. Opracował i podarował nafciarzom przyrząd do pomiarów prostopadłości wiercenia otworów górniczych. Zaprojektował też urządzenie do podmorskich wierceń i wydobycia ropy naftowej, stając się w tej dziedzinie absolutnym światowym pionierem. Wyznaczył podmorskie działki naftowe, określając ich zasobność oraz ustalił złoża naturalne na tym terenie. Świetnie oceniła jego dokonania jedna z gazet: "Człowiek, który uczynił z Baku naftowe Eldorado". Szach Persji Muzaffar ad-Din za odkrycia geologiczne na terenie tego kraju wyróżnił go ok. 1900 Orderem Lwa i Słońca. Dostrzegły go również władze rosyjskie awansując w 1901 do stopnia radcy kolegialnego tj. pułkownika. Dzięki inżynierowi Zglenickiemu powstały w Baku wodociągi, wspierał naukę pomagając Bibliotece Bakińskiego Oddziału Imperatorskiego Rosyjskiego Towarzystwa Technicznego oraz pośmiertnie (w latach 1909-1912) współfinansował wraz z rodziną Rylskich budowę kościoła rzymskokatolickiego (pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny), notabene zniszczonego w latach trzydziestych.
W swoich poczynaniach partner braci Nobel oraz rodziny Rothschild.
Niespodziewanie dowiaduje się o swojej śmiertelnej chorobie - cukrzycy, która w tamtym czasie była nieuleczalna. Sporządza testament, zapisując na naukę polską (częściowo też rosyjską) i inne cele charytatywne dochody ze swoich pól naftowych.
§ 8 testamentu przewidywał utworzenie fundacji - "Kasie imienia Mianowskiego w Warszawie, w celu utworzenia kapitału żelaznego, z zastrzeżeniem, by procenty od tego kapitału były przeznaczone na wydawanie nagród, według uznania Zarządu Kasy, za najlepsze dzieła dotyczące ogólnoeuropejskiej literatury, sztuki i nauki, w rodzaju noblowskich nagród". Z funduszy wydano m.in. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, 15 tomów Poradnika dla samouków, 5 tomów Mazowsza Oskara Kolberga, Księgę przysłów polskich Samuela Adalberga, Pieśni Ludu i Encyklopedię staropolską Zygmunta Glogera. Z zapomóg korzystała również Maria Konopnicka. Przez krótki okres Kasa dysponowała dzięki Zglinickiemu kwotami, które przewyższały potrzeby ówczesnej nauki i kultury polskiej.
Niestety, testament został wykonany tylko po części z wolą zmarłego, a zawirowania historii pozbawiły spadkobierców szans na ubieganie się o należne odszkodowania. Zmarł w Baku, pochowany w Woli Kiełpińskiej koło Zegrza pod Warszawą.
Jego prace kontynuował w okolicach Baku inny Polak - Paweł Potocki.
Syn: Anatol 1896-1960.

Źródło: Wikipedia

"Wprost" Nr. 51/52/2005 (1203) pisał:

Kilka miliardów dolarów wart jest polski spadek w Azerbejdżanie Nie Jan Kulczyk, lecz spadkobiercy krewnych zmarłego w lipcu 1904 r. na Kaukazie inżyniera górnictwa Witolda Zglenickiego mogliby dziś przewodzić liście najbogatszych Polaków. Zapisy, które pochodzący z drobnej szlachty mazowieckiej Zglenicki poczynił w testamencie na rzecz swych krewnych oraz instytucji naukowych, przekraczały bowiem wartość majątku przekazanego kilka lat wcześniej przez Alfreda Nobla ustanowionej jego ostatnią wolą sztokholmskiej fundacji.
Zglenicki (skądinąd znajomy Nobla) - jeden z cenionych inżynierów górnictwa w carskiej Rosji, nagrodzony stopniem pułkownika przez cara, orderami przez szacha Persji - był jednym z pionierów przemysłu naftowego w Baku, obecnej stolicy Azerbejdżanu. Odkrył tam ponad 200 roponośnych działek na lądzie i morzu oraz zaprojektował pierwszą na świecie morską platformę wiertniczą. W chwili śmierci był on dzierżawcą albo właścicielem działek naftowych w okolicach Baku o łącznej powierzchni około 1000 ha (plus 220 ha złóż podmorskich). Dziś byłyby one warte miliardy dolarów. Spadkobiercy Polaka, obdarowani stałym procentem od dochodów z pól naftowych, zapewne byliby krezusami, zaś nagrody przyznawane przez wskazaną przez inżyniera fundację naukową mogłyby staś się równie głośne jak Nagrody Nobla.

Autor: Krzysztof Trębski
zglenicki2.jpg
Do Fotogalerii Miasta Płocka nadesłał informacje Krzysztof Marciniak, który zaobserwował że:

Mogiłę Witolda Zglenickiego uszkodziło drzewo, które przewróciło się w czasie burzy, w sobotę 26.05. 2007r. Na płycie zachowała się jeszcze tabliczka z podpisem MZRiP.
zglenicki3.jpg
Drzew powalonych jest kilkanaście. Szczęście w nieszczęściu, że te drzewo upadło w innym kierunku. A tak naderwało płyty chodnikowe po prawej i pozostawiło lej po korzeniach. Trudno powiedzieć, co odsłoniła ta wyrwa. Od strony płyty nagrobka Zglenickiego jest pod ziemią co najmniej metrowej wysokości (głębokości) ściana z cegły. W innych miejscach tez widać jakieś ścianki wiec może ten lej uszkodził inny nagrobek (od alejki do grobu Zglenickich jest jeszcze miejsce na jeden grób) a ścianki są właśnie od tego innego. Myślę, ze szybko zostanie to naprawione. Warto by było nie tylko o Łukasiewiczu pamiętać, ale także o Zglenickim.

Lej ma 2m głębokości i odsłonił jakieś szczątki muru z cegły, może po innym grobie.
zglenicki4.jpg
Foto: Krzysztof Marciniak Zdjęcia zostały zrobione w Woli Kiełpińskiej na cmentarzu parafialnym (droga w bok od kościoła ok. 1,5km).
zglenicki5.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Nieostatni
Posty: 648
Rejestracja: pt wrz 24, 2010 10:49 pm
Lokalizacja: W-wa (rzut beretem)

Re: Witold Zglenicki

Postautor: Nieostatni » śr paź 27, 2010 12:47 pm

Dziękuję! Cieszę się, iż mogę powiedzieć wspaniały Człowiek, a na dodatek Polak. Dużego formatu Rodak.
Nieostatni

Wróć do „Biografie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość