Drodzy użytkownicy. Docierają do nas zgłoszenia o trudnościach w logowaniu do forum. Dotyczy to niektórych użytkowników, a może być spowodowane awarią z którą jakiś czas temu mieliśmy do czynienia.
Jeśli nie możesz zalogować się na swoje konto, prosimy o informację na adres: logowanie@tradytor.pl - niezbędne może być zresetowanie hasła, w którym pomożemy. Pozdrawiamy.

Opuszczona kraina lasów, jezior i łąk - Rogowo, Likiec, Sosnowo, Łąkie

Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 745
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Opuszczona kraina lasów, jezior i łąk - Rogowo, Likiec, Sosnowo, Łąkie

Postautor: Majsterek » pn kwie 08, 2019 9:18 pm

Pogranicze województw mazowieckiego i kujawsko-pomorskiego, szczególnie na leśnych stykach, między Sierpcem a Rypinem to rubież w znacznej części jeszcze nieprzekształcona przez działalność ludzką. Peryferyjne położenie względem ośrodków przemysłowych, występujące w przewadze słabe grunty - często zajęte przez las, oraz względy historyczne zabezpieczyły ten skrawek Pojezierza Dobrzyńskiego przed nadmiernym ucywilizowaniem. Mało tego, w ostatnich dziesięcioleciach regres demograficzny na wsi, wyludnienie dotychczas zamieszkałych osad, zanik wypasu bydła - wszystko to doprowadziło do powtórnego zdziczenia tej malowniczej krainy. W efekcie powstałej swobody, przyroda rozwija się dość śmiało, mamy tu dostatek ptactwa i zwierzyny łownej, o czym można się przekonać spacerując po lesie.
Siedliska bagienne, torfowiska, mokre łąki, strumyki tworzą dogodne siedliska lęgowe dla całej masy różnorodnych zwierzaków; przy okazji same wnoszą w krajobraz naturalną, ciekawą nutę. Zrównoważona gospodarka leśna z nowymi nasadzeniami, duża połać półnaturalnych łąk, mała presja osadnicza - niech pozostanie tak jak najdłużej. Nie miejmy jednak złudzeń - pseudoletniskowa zabudowa i zaśmiecanie dotrze tutaj. Jeśli tak jak w Brudzeńskim Parku Krajobrazowym nie powstrzymuje zabudowy forma ochrony, również i tu przyroda sama się nie obroni. Człowiek ze swoimi zabudowaniami też jest naturalnym elementem krajobrazu, ale ma to urok jeśli zachowuje racjonalny szacunek dla przyrody i pozostawia dla niej miejsce. Nie tak, jak np. w nieodległym Szczekarzewie nad najczystszym niegdyś jez. Łąkie. Las pocięto ogrodzeniami w "działeczki", powstało całe chałaśliwe osiedle "letniskowe", czyniąc z tego cichego miejsca szkaradę z dziesiątkami nieestetycznych bud, zasłaniających jezioro, spuszczających doń masę ścieków, że aż szkoda tam się kręcić, bo zwyczajnie woda śmierdzi. To tyle ku przestrodze.

Wiosenna pogoda skłania do spacerów, więc na takowy się wybraliśmy, odkrywając uroczysko Likiec. Obeszliśmy jezioro o tejże nazwie. Słowo "uroczysko" zaczerpniemy na potrzeby tego opisu z literatury fizyczno-geograficznej, gdzie oznacza najmniejszą w systematyce jednostkę, reprezentującą pojedyncze miejsce cechujące się jednolitą szatą krajobrazową, rzeźbą terenu - miejsce dające się oddzielić ze względu na charakterystyczny zespół cech takich jak stosunki wodne, pokrywa glebowa, szata roślinna czy choćby antropopresja - natężenie działalności ludzkiej. "Uroczysko" pod względem językowym powinno mieć za to w sobie coś uroczego, a tego nie można odmówić spokojnemu, dzikiemu jezioru, otulonemu strefą sitowia, tataraków, podmokłych, zielonych łąk. Torfowisk - bo to należy podkreślić - bardzo ciekawych siedlisk, bo jak się tam wejdzie to można nie wyjść. Ale bez żartów, chodzenie tam jest ciekawe, bo to trochę jakby chodził po ruchomej gąbce, zawieszonej cienką warstwą nad wodnym zbiornikiem. Kto był to wie - tak czy inaczej trzeba uważać. Jezioro odwadnia strumyk, (rzeczka Mień) nie lada atrakcja dla wodnego ptactwa ale i bobrów, które sumiennie wykonują tu swe inżynieryjne przedsięwzięcia. Różnorodny świat przyrody, i wcale nie taki cichy za sprawą wiosennego gwaru jaki przyroda rozpoczyna podnosić. Słychać już śmiało ptaki śpiewające, ale płazy też lubią pohałasować, jest czego nasłuchiwać również w lesie - dziki buchtują, kotłują ściółkę, rogacze też robią sporo zamieszania gdy się spłoszą gdzie w zaroślach.
01-DSC_0006.JPG
rz. Mień po wyjściu z jez. Likieckiego
01-DSC_0006.JPG (103.18 KiB) Przejrzano 1118 razy
02-DSC_0007.JPG
jez. Likieckie od wschodu
02-DSC_0007.JPG (87.18 KiB) Przejrzano 1118 razy
03-DSC_0009.JPG
03-DSC_0009.JPG (82.38 KiB) Przejrzano 1118 razy
04-DSC_0010.JPG
04-DSC_0010.JPG (84.41 KiB) Przejrzano 1118 razy
07-DSC_0021.JPG
07-DSC_0021.JPG (143.82 KiB) Przejrzano 1118 razy
08-DSC_0024.JPG
08-DSC_0024.JPG (116.08 KiB) Przejrzano 1118 razy
09-DSC_0025.JPG
09-DSC_0025.JPG (90.3 KiB) Przejrzano 1118 razy

Spacerując rzadko uczęszczanymi duktami natkniemy się na pozostałości dawnych ludzkich siedzib, ale również na symbole wiary pozostawione na wieczne chyba zapomnienie. Tak z daleka można dostrzec wystający z kępy bzu, wysoki, drewniany pochylony krzyż. W innym miejscu pozostałości fundamentów, dziury w ziemi po ziemiankach, resztki studni, zwaliska kamieni po gospodarczych zabudowaniach. Prawdopodobnie można się tu doszukać śladów niemieckich osadników, może o tym świadczyć cmentarz zaznaczony na mapie końcówki XIXw, ukryty gdzieś w lesie. Musiała być to bardzo stara i nekropolia, na mapach z lat 20 już nie występuje. Dawny krajobraz kulturowy musiał być tu niezmiernie malowniczy. Kilka zabudowań rozrzuconych między jeziorem a lasem, wśród łąk, stogów siana, suszących się rybackich sieci, stodółek krytych strzechą. U ujścia jeziora znajdował się młyn, co znajduje potwierdzenie na starej mapie. Tak zapewne wyglądała ta odludna kraina w początkach XX wieku, a może nawet w nieco bliższych nam czasach. Wyludnienie nastąpiło w latach `80. Wiatr dawno rozwiał wspomnienia po mieszkańcach Rumunek Likieckich, Krzyżówek, Zasadek, Tadajewa.
 
KDWR.jpg
Karte des westlichen Rußlands
KDWR.jpg (483.86 KiB) Przejrzano 1118 razy
MST.jpg
Messtischblatt
MST.jpg (338.94 KiB) Przejrzano 1118 razy
05-DSC_0013.JPG
05-DSC_0013.JPG (81.25 KiB) Przejrzano 1118 razy
06-DSC_0014.JPG
06-DSC_0014.JPG (126.42 KiB) Przejrzano 1118 razy
10-DSC_0026.JPG
10-DSC_0026.JPG (77.93 KiB) Przejrzano 1118 razy
11-DSC_0027.JPG
11-DSC_0027.JPG (90.34 KiB) Przejrzano 1118 razy
12-DSC_0030.JPG
jez. Likieckie
12-DSC_0030.JPG (85.22 KiB) Przejrzano 1118 razy

Wróć do „Architektura natury”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość