Drodzy użytkownicy. Docierają do nas zgłoszenia o trudnościach w logowaniu do forum. Dotyczy to niektórych użytkowników, a może być spowodowane awarią z którą jakiś czas temu mieliśmy do czynienia.
Jeśli nie możesz zalogować się na swoje konto, prosimy o informację na adres: logowanie@tradytor.pl - niezbędne może być zresetowanie hasła, w którym pomożemy. Pozdrawiamy.

Kwatera polskich żołnierzy 39-44 Magnuszew (pow. kozienicki)

Cmentarze, mogiły, kwatery
Awatar użytkownika
Nieostatni
Posty: 645
Rejestracja: pt wrz 24, 2010 10:49 pm
Lokalizacja: W-wa (rzut beretem)

Kwatera polskich żołnierzy 39-44 Magnuszew (pow. kozienicki)

Postautor: Nieostatni » sob paź 02, 2010 4:31 pm

Mauzoleum - Kwatera polskich żołnierzy 1939r. i 1944r. Magnuszew - Zapilicze
Jest to wydzielona kwatera w północno zachodniej części cmentarza parafialnego. Położona na łagodnym zboczu niewielkiej wydmy. Zewnętrzny mur cmentarny na szerokości kwatery zastąpiono murem o elewacji płyt z piaskowca na których wykuto - Kwatera poległych żołnierzy Wojska Polskiego 1939 - 1944, w górnym prawym rogu kuta w piaskowcu duża płaskorzeźba z dwoma mieczami Grunwaldu i płonącym zniczem, dalej metalowy parkan z dwu skrzydłową bramą po środku, zakończony kamiennym pylonem na szczycie umieszczono sześcian z piaskowca. Przekute cztery boczne płaszczyzny przybrały formę krzyży, są wizerunkiem orderu Krzyż na polu Chwały 1944.
Pierwsi, którzy tu spoczęli, to żołnierze II Rzeczpospolitej "Armii Prusy" - 13, 19 i 20-tej Dywizji Piechoty oraz Wileńskiej Brygady Kawalerii. Osłaniając w dniach 10 - 14 wrzesień 1939r. własną przeprawę przez Wisłę, stoczyli ciężkie walki z wojskami niemieckimi. Pochowanych jest tu 356 -ciu żołnierzy. Drudzy to ochotnicy - żołnierze I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, więźniowie stalinowskich łagrów, wywiezieni na wschód, wracają do Ojczyzny, walcząc i ginąc w walkach zbliżających ich do ojczystej ziemi. Stoczyli tu w sierpniu 1944 roku zaciekłą i niestety swą ostatnią walkę z siłami niemieckimi. Brak liczby pochowanych. Jest i trzecia grupa, to żołnierze Armii Czerwonej. Im również należy się pamięć i cześć za daninę zostawionego tu życia, choć nie wiadomo czemu pominiętych przy ekshumacji i nie przeniesionych do Garwolina, na zbiorczy cmentarz żołnierzy Czerwonej Armii, poległych w tym rejonie frontu. Napis na murze przy bramie dyskretnie Ich nie wymienia. Na dużym cokole, na szczycie cmentarnej kwatery, umieszczono obcy nam symbol orła, przyniesionego na rogatywkach I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. To rzekomo piastowski orzeł z grobowca Władysława Hermana, projekt Janiny Broniewskiej - nawet przez Rosjan szyderczo nazywany "kuricą". Żywot jego był krótki. Już w połowie 1944 roku na potrzeby 1AWP w Lublinie, Warszawie i Łodzi rozpoczęto produkcję orzełków według wzoru 36 (przedwojennego, bez korony). Zaraz po zakończeniu wojny orły "kościuszkowskie" zostały wycofane z użytku. Artysta sprostał postawionym wymaganiom zamawiającego pomnik(ZBoWiD ?), wykreował mutanta na bazie projektu J. Broniewskiej. Ptak jest pokazany w momencie zrywania się do lotu, nie w ataku czy obronie, raczej w ucieczce. W tym wypadku korona - symbol majestatu, siły, zwycięstwa jest nie na miejscu. Zresztą artysta projektując pomnik nie przewidywał korony. Mijają lata zmieniają się systemy, nadgorliwcy - naprawiacze historii usiłują ukoronować ptaka zrywającego się z cokołu. Inni zaś pod osłoną nocy, gięli, łamali, niszczyli ten obcy im blaszany akcent. Ustawiony wizerunek ptaka był oczywiście bez "nakrycia głowy". Obecnie pozostały żałosne szczątki w postaci irokeza, a bardziej swojsko - koguciego grzebienia, który powinien zostać usunięty.
Zupełnie inny jest wizerunek królewskiego ptaka, narodowego symbolu - Orła, strzegącego leżących tu poległych obrońców Ojczyzny, bądź atakującego śmiałków, zakłócających ich spokój. Nieliczni(?) nie słusznie więc, nazywają ten monument Pomnikiem Orła w Koronie. Kwatera sprawia wrażenie zapomnianej, porządkowanej z okazji uroczystości rocznicowych, choć prochom poległych tu obrońców należy się stała, nie okazjonalna pamięć. Gdzie deklaracje młodzieży? Pierwszej profanacji grobów dokonano 10.11. 2004r. - sprawców ujęto. Mimo odzyskania dwudziestu płyt mosiężnych z nazwiskami poległych żołnierzy, płyt nie zamontowano na grobach. Władze gminy w ciągu pięciu minionych lat nie były w stanie naprawić szkód wyrządzonych przez hieny cmentarne. Najwyższy czas na uporządkowanie wizerunku ptaka na cokole. Właśnie mija 70-ta rocznica wybuchu II Wojny Światowej. Powinna powrócić pierwotna forma, bez korony - jako niechlubna pamiątka po PRL-u. Zaś umieszczenie dodatkowej tablicy - gabloty z opisem miejsca, daty powstania kwatery cmentarnej, nazwy fundatora i autora pomnika, były by wskazówkami o zawartym przekazie formy i treści w oglądanym monumencie. Oczywiście w sprawie przywrócenia pierwotnego wyglądu pomnika i płyt grobowych winien wypowiedzieć się i prowadzić nadzór, konserwator zabytków właściwego szczebla. Powyższy tekst mego autorstwa pisany był w sierpniu 2009r.

W 1-go lipca tego roku odwiedziłem ponownie nekropolię, właściwie mauzoleum polskich żołnierzy II wojny Światowej. Początkowe zaskoczenie - brak ptaka wyobrażającego orła, pusty postument, błyskawica myśli, czyżby nowa monstrualna kradzież? Spojrzenie na płyty grobowe, ogromna ulga, nareszcie podjęto kroki, aby przywrócić upadający i odchodzący w zapomnienie lokalny panteon chwały polskiego żołnierza w walkach obronnych, a następnie przy wyzwalaniu Ojczyzny z pod okupacji hitlerowskiej. Wymieniono 34 tablice memoratywne na grobach - wykonane z granitu. Myślę, iż ten materiał pozostawią w spokoju hieny cmentarne. Część płyt grobowych pozostaje bez tablic, prawdopodobnie to groby czerwonoarmistów. No i zdjęto z cokołu ptaka wyobrażającego orła, by uporządkować jego "nakrycie głowy"(?). Mam nadzieje, iż dzieje się to pod okiem konserwatora. Chwała władzom gminy i odpowiednim szczeblom władz państwowych za podjęcie tych kroków. Myślę, iż i szkoły otoczą ten zakątek należytą opieką. Na uzupełnienie czeka jeszcze lewe skrzydło bramy, które padło pewno łupem złomiarzy.
Kto nie zna historii swojego kraju, nie będzie go miłował. Julian Ursyn Niemcewicz

Po powrocie do domu i po przeprowadzeniu kwerendy w necie, 4 lipca stało się jasne, w miejscowej prasie znalazłem ślad. Niestety to nie konserwacja, a haniebna kradzież nastepny "skok stulecia". Ta kradzież nastąpiła w "cieniu" słynnej Arbeit macht frei - z 18.12.09r. Kiedy kraj pasjonował się tym zdarzeniem, cztery dni później w nocy 22.12.09r. dokonano następnej profanacji w Magnuszewie. To są drwiny, bezkarnych grup przestępczych z symboli narodowych, władz i organów ścigania. I tak niestety będzie, aż władza i wszyscy pozostali nie posiądą wiedzy o której mówi wyżej cytowany J.U. Niemcewicz.
Powyższy tekst został nieznacznie zmodyfikowany w stosunku do zamieszczonego prze ze mnie w internecie - Panoramio Nieostatni, lub w Google Earth poz. 51.45.55.04 N 21.22.47.06 E - Magnuszew
Nieostatni
37498403.jpg
37498403.jpg (74.39 KiB) Przejrzano 640 razy
37498379.jpg
37498379.jpg (78.72 KiB) Przejrzano 640 razy
25261059.jpg
25261059.jpg (75.13 KiB) Przejrzano 640 razy
Awatar użytkownika
Nieostatni
Posty: 645
Rejestracja: pt wrz 24, 2010 10:49 pm
Lokalizacja: W-wa (rzut beretem)

Re: Kwatera polskich żołnierzy 39-44 Magnuszew (pow. kozieni

Postautor: Nieostatni » pn paź 04, 2010 2:14 pm

Dodatek - dwa załączniki
Nieostatni
Załączniki
IMGP5839.JPG
IMGP5839.JPG (147.62 KiB) Przejrzano 623 razy
IMGP5841.JPG
IMGP5841.JPG (127.86 KiB) Przejrzano 623 razy

Wróć do „Cmentarze wojenne i wojskowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość