Strona 1 z 1

Kwatera wojenna II w.św. - Sanniki (pow. gostyniński)

: sob lis 12, 2016 10:04 pm
autor: zbibal76
W narożniku cmentarza w Sannikach znajduje się mogiła, w której pochowani są żołnierze polegli w Sannikach we wrześniu 1939r. Na dwóch tablicach wymienione są nazwiska 34 żołnierzy. Brak jest informacji, czy są tu również i ilu może tu byc pochowanych żołnierzy NN - na stronie bohaterowie1939.pl podana jest liczba 75 żołnierzy, ale nie podano źródła tej informacji. Spośród wymienionych na tablicach, najwięcej bo aż 28 żołnierzy zginęło w dn. 17 września. Prawdopodobnie polegli w trakcie licznych tego dnia bombardowań. W książce "Luftwaffe nad Polską - cz. 3 Stukaflieger" czytamy m.in.:
"17 września, pułk I/StG 77 - Między godz. 9,10 a 10,25 19 Ju-87B zbombardowało cele w rejonie Osmolin-Luszyn-Anatolin-Sanniki-Krubin... , ..., Relacja pilota - w ramach mojej akcji razem z moją eskadrą miałem zaatakowac kolumny, zbliżające się do wsi Sanicki (Sanniki). W porę rozpoznałem zgłoszone nam kolumny i razem z całą eskadrą zanurkowałem kierując się na skrzyżowanie dróg na rogatkach Sannik, gdzie stłoczyły się kolumny. Zrzucone niezwłocznie bomby trafiały celnie i powodowały wśród maszerujących kolumn niesamowity chaos. Mogłem zatem miec bezwzględną pewnośc, że udało się zatrzymac przemarsz tamtych wojsk na dole."
Na pomniku brak jest jakiejkolwiek informacji, z jakich jednostek pochodzili żołnierze. Na stronie bohaterowie1939.pl udało mi się odnależc kilka danych.
Z grupy poległych 17 września znany jest tylko przydział ppor. Jana Majorkiewicza - 8 batalion saperów przydzielony do Armii Pomorze. 17 września w Sannikach były jeszcze odchodzące od strony Gąbina, Łącka, Gostynina, Żychlina ostatnie oddziały z tej armii (Sanniki zostały zajęte przez Niemców bodajże w dn. 18 września).
Zołnierze polegli 16 września:
sierżant Pawlik - 67pp 4 DP z armii Poznań
kapral Semczyszyn Jan - 29pp 25DP z armii Poznań
Ponadto na stronie tej figuruje żołnierz, którego nie ma na tablicach - Piórkowski . podoficer 11 dak Pomorskiej BK armia Pomorze
żołnierze którzy zginęli-zmarli ? w dn. 24 września:
szeregowy Ślecicki Wiktor z nieznanej jednostki oraz kapral Andrzejewski Jakub z 58pp 4 DP armii Poznań; nie wiadomo, czy zmarli w niewoli w wyniku odniesionych ran, czy tez tego dnia miały może miejsce rozstrzelania?

Re: Kwatera wojenna - Sanniki (pow. gostyniński)

: pn lis 21, 2016 8:41 pm
autor: fuchsi
Witam.
Piekne pisane i grzebanie w dostepnej? literatury i nagle:

"czy tez tego dnia miały może miejsce rozstrzelania"

Wyssane z palcach czy na to dowody?

pozdro

Re: Kwatera wojenna - Sanniki (pow. gostyniński)

: pn lis 21, 2016 10:35 pm
autor: zbibal76
fuchsi pisze:Witam.
Wyssane z palcach czy na to dowody?
pozdro
To tylko moje gdybanie i przypuszczenia, dlatego napisałem "może" i postawiłem na końcu znak zapytania, a na początku zdania było jeszcze " nie wiadomo, czy zmarli w niewoli w wyniku odniesionych ran czy też może..." - po prostu zastanawiam się nad przyczyną śmierci dwóch żołnierzy tego samego dnia, tydzień po zajęciu Sannik, ale masz rację, bez poparcia w literaturze napisałem te słowa trochę na wyrost. Nasunęły mi się skojarzenia z wydarzeniami m.in. w Gąbinie, gdzie kilka dni po przejściu frontu zaprowadzano "porządek" - pod murami szkoły podstawowej w dn. 19-20 września rozstrzelano tu 20 policjantów i kolejarzy z Pomorza, których przewinieniem było to, że wracali do domu... Ta wojna miała różne oblicza, o czym przypomina stojący vis a vis kwatery żołnierskiej pomnik po przeciwleglej stronie cmentarza w Sannikach
DSC00390.JPG
DSC00390.JPG (90.34 KiB) Przejrzano 1107 razy

Re: Kwatera wojenna - Sanniki (pow. gostyniński)

: czw lis 24, 2016 10:22 am
autor: fuchsi
Witam serdecznie.
Dziekuje za wyjasnienie. Mnie chodzi przede wszystkim o to, ze wyciagniemy wnioskow z bledow naszych przodkow. I bardzo wazne jest, ze sprawdzami te wydarzenia, ktore nie mozemy juz zmienic. Nigdy nie poruszalem temat zachowywania radziejeckich i polskich zolnierzow w koncowej faze drugi wojny swiatowej, i nie bede poruszac ten temat. Be lepiej jest dla przyslosci ustawic co nas laczy a nie tego, co nas dzieli. I mamy wiecej dobrego wspolnej historii, wiecej przykladow dobrego dlugoletnego sasiadostwa wzajemnego godnego zyczia. Tutaj mowi sie: bylo - minelo. Ale nie minelo w tym sensie ze nie chcemy pamietac o ofiar przemowcy. Przeciwnie: Niech ich tragiczne losy pozostana w naszej pamieci jako wewnetrzy silnik zapobiegac nastepnych.
zycze zdrowia