Strona 1 z 1

Cmentarz katolicki - Łukomie (pow. sierpecki)

: śr maja 07, 2014 7:16 pm
autor: zbyszekg9
Cmentarz położony jest na wschód od Skrwy. Na końcu alejki zlokalizowane są groby rodziny Gizińskich. Spoczywają tu Teodozjusz Antoni (zm. 1910 r.); syn Antoniego, właściciel majątku Łukomie i jego żona Elżbieta ze Skuszewiczów (zm. 1932 r.). Spoczywa tu także Jan Wojciech (zm. 1946 r.), syn Teodozjusza, inżynier technologii, który przejął majątek po ojcu i udało mu się tam przetrwać wojnę i początek władzy komunistycznej u boku córki Marii, oraz jego żona Bronisława z Marchandów. Osobny pomnik ma Maria (zm. 1904 r.), córka Teodozjusza. Umieszczona jest na nim wierszowana sentencja:
Cztery rośliny przez Boga zasiane Żywiło sobą to serce kochane.
Miłość bez granic, pracę bez wytchnienia, Szlachetne myśli i wielkie cierpienia.
Upamiętniono jeszcze na nowszej tablicy Stanisława Jana Teodozjusza (zm. w 1939 r.), syna Jana, poległego pod Mełnem, oraz Zdzisława Wysockiego, adwokata z Płocka, zmarłego w obozie hitlerowskim w 1940 r., męża Anny córki Teodozjusza.
(tekst za: P. Gąsiorowski, „Tradycja Mazowsza, powiat sierpecki. Przewodnik subiektywny”, Warszawa 2013)

Re: Cmentarz katolicki - Łukomie (pow. sierpecki)

: czw maja 30, 2019 7:09 pm
autor: Majsterek
Na cmentarzu znajduje się grób Mariana Olewnika, strzelca 183 p.p. 60 D.P.Rez. Jako data śmierci widnieje na nagrobku 05.09.1939.
IMG_20190530_170556.jpg
IMG_20190530_170556.jpg (123.45 KiB) Przejrzano 1252 razy
Natknąłem się również na ciekawy zapis na płycie nagrobnej Jana i Stefanii Lewandowskich:
IMG_20190530_170054.jpg
IMG_20190530_170054.jpg (108.65 KiB) Przejrzano 1252 razy
W latach 1939-1945 całą rodziną deportowani do III Rzeszy. Majątek i mienie zniszczyli naziści w Łukomiu Kolonii do zera. Pracowaliśmy jako niewolnicy w gospodarstwie Hermana Grupe w Luerdissen pow. Holzminden 4 1/2 lat do dziś nie zapłacona przez RFN. Za pracę należy się zapłata wg. Konwencji (...)

Zbiór dokumentów "PLIK" rodziny L. zebranych znajdują się od 16 listopada 2011 r. w Muzeum II wojny światowej w Gdańsku. Przekazał syn Zdzisław Lewandowski.
Dobry pomysł by choć tak zwrócić uwagę na problem. Od razu rodzi się pytanie, czy w skali kraju, na poziomie instytucji rządowych, przez ostatnie 30 lat, zebrano podobne materiały, niezbędne do przedstawienia w tak hucznie zapowiadanych procesach o odszkodowania od państwa niemieckiego? Wolna Polska powinna zasypać Niemcy pozwami z powództwa cywilnego od rodzin ofiar, przy mocnym wsparciu naszego sądownictwa. Rząd ma za to obowiązek ścigać oszustów, domagać się reparacji, zadośćuczynień i spłaty zrabowanych dóbr, będących przed wojną we władaniu państwa. Jeśli nie upominamy się o dobre imię ofiar, jeśli nie egzekwujemy spłaty należnych długów, zaciągniętych przez bandytów 80 lat temu, to nie wydaje mi się, żeby Polska faktycznie była państwem samostanowiącym, raczej wciąż pozostaje klientem w powojennym europejskim rozdaniu.