Strona 1 z 1

Obóz jeniecki - Mieszczk (pow. sierpecki)

: pn maja 31, 2010 9:47 am
autor: Thomas
Na rozstaju dróg, tuż przy granicy pomiędzy Sierpcem a Mieszczkiem, na stromej skarpie rzeki Skrwy, obecnie porośniętej iglastym lasem, działa się niegdyś nieco zapomniana historia.
W miejscu tym stworzono obóz jeniecki. Od 1941 roku na terenie Kreis Sichelberg utworzono kilka obozów pracy przymusowej głównie dla Polaków, a właśnie w Mieszczku postanowiono o ulokowaniu obozu dla jeńców wojennych. Według rzeczy, które tam co jakiś czas się odnajduje, można sądzić, że więziono tam Rosjan, Włochów, Francuzów i Anglików. Odnaleziony nieśmiertelnik z wybitą nazwą Stalag II B, sugeruje, że więzieni tu jeńcy przywiezieni zostali z obozu w Czarnem Człuchowskim (fot. poniżej). Kolejnym znaleziskiem była łyżka (fot. poniżej).
Jak wyglądał obóz w Mieszczku? Ciężko dziś to stwierdzić. Na kilkunastoarowym żwirowym terenie można dziś znaleźć ślady po ogromnych dołach, które są zapewne pozostałościami po ziemiankach. Takich dołów naliczyłem około 18-stu, choć zapewne jest ich więcej. Obóz był dobrze zlokalizowany. Jedyne bezpieczne wejście na jego teren znajdowało się od wschodu, zaś od północy i zachodu otaczała go kilkunastometrowa skarpa (od zachodu z rzeką Skrwą), a od południa żwirownia. Brak jest dziś śladów po jakichkolwiek budynkach.
Z wiadomych przekazów dowiadujemy się, że w styczniu 1945 umieszczono tam baterię artylerii, która miała spowalniać nacierających Rosjan.
Jak dalej potoczyły się losy obozu? Pewnie tak jak wszystkiego, co opuścili w pośpiechu Niemcy.
Sam osobiście miałem pomysł na upamiętnienie tego miejsca stosowną tablicą, pomysł jednak mi odradzono. Znajomy, historyk, twierdzi, że po wojnie, w pozostałościach obozu żołnierze radzieccy więzili żołnierzy niemieckich, którzy nie uciekli przed zbliżającym się frontem, oraz volksdeutschów i kolonistów, których spotkał podobny los.
Ja jednak nad tablicą bym się zastanowił.
Kilka zdjęć:

Położenie obozu na rastrowej mapie z geoportal.gov
mieszczk_oboz_jen_raster.jpg
mieszczk_oboz_jen_raster.jpg (202.26 KiB) Przejrzano 1103 razy
Spoiler:

Omawiane wyżej znaleziska ze strony sierpc.com.pl:
Spoiler:

Re: Obóz jeniecki - Mieszczk (pow. sierpecki)

: pn lut 14, 2011 9:12 pm
autor: Thomas
Zapraszam do kolejnej produkcji Studia TU dla TV Tradytor:


Re: Obóz jeniecki - Mieszczk (pow. sierpecki)

: wt lut 15, 2011 5:50 am
autor: UBOOT
Super to wyszło, poza tym Pan Stanisław to żywa historia. Cieszę się, że TV Tradytor spełnia swoją rolę.
Gratuluje Tomek :spoko:

Re: Obóz jeniecki - Mieszczk (pow. sierpecki)

: śr lip 27, 2011 1:24 pm
autor: Edward
Mój zmarły tata Tadeusz Gąsiorowski zam. w Sierpcu zbierał materiały i informację dotyczące tego obozu jenieckiego już w 1998 r.. Z zebranych materiałów napisał artykuł pod tytułem "Obóz jeniecki żołnierzy Republiki Francuskiej", który ukazał się w Kurierze Mazowieckim nr 8/344 z dnia 4-10.03.1998r. Przedstawie treść tego artykułu. "Od wiosny 1944r. do stycznia 1945r. na tereniemiasta Sierpc, przy przysiólku "Wymyślinw rozwidleniu dróg Kwaśno-Mieszczk na skarpie rzeki Skrwa w lasku sosnowym został usytuowany obóz dla jeńców francuskich. W obozie było od 150 do 200 żołnierzy francuskich. Nosili mundury narodowej armii francuskiej. Teren był ogrodzony płotem z drutu kolczastego. Zakwaterowani byliw barako-ziemiankach w kształcie jurt mongolskich. Były to okrągłe doły w ziemi około 1 m głębokie, obudowane dyktą o grubości 0,5 cm. Wewnątrz do spania była słoma. Pośrodku piecyk tzw. koza do ogrzewania. Innych sprzętów nie było. Pośrodku obozu stał barak z drewna, była tam kuchnia i pomieszczenia nadzoru policyjnegotzw. żółcy od koloru mundurów. Doły w ziemi po tych barakach znajdują się do dziś. Jeńcy byli zatrudnieni przy budowie okopów i umocnieńbojowych nad rzeką Skrwa. Pracowali od świtu do zmroku. Wyżywienie musieli mieć kiepskie, gdyż prosili okolicznych mieszkańców o żywność, którą otrzymywali. W styczniu 1945r., na dwa dni przed wkroczeniem wojsk radzieckich obóz został skasowany. Przymusowo wyznaczone furmanki tzw. podwody z okolicznych wsi podjechały pod obóz. Żołnierze zostali załadowani na wozy wraz ze sprzętem , którym pracowali, jak: łopaty, oskady, piły. Pod nadzorem niemieckiej policji konwój udał się w kierunku Skępego. Po dojechaniu do Skępego, ktoś Niemców poinformował , że rosyjskie wojsko zbliża się do Skępego. Padały pociski artylerii. Wynikła panika, wożnice wraz z wozami rozpierzchli się. po czym różnymi drogami wracali do swych gospodarstw. Jeńcy francuscy dnia następnego byli widziani w kolumnie pieszej po nadzorem policji w Lipnie. Nieśli ze sobą łopaty, oskardy, piły tj. narzędzia, którymi pracowali. Co dalej działo się z nimi nie zdołałem ustalić. Być może jeszcze niektórzy z nich żyją, mimo ciężkich przeżyć obozowych i tułaczki. Uważam, że warto o tym obozie pamiętać. Wyposażenie kuchni i sprzętów po policji zostało przewiezione do majątku w Miłobędzynie. Baraki po jeńcach, po wkroczeniu wojsk rosyjskich zostały rozebrane przez okoliczną ludność. Powyższe dane uzyskałem z opowiadania Stanisława Chrapkowskiego zam. w Miłobędzynie i innych osób."