Więzienie hitlerowskie (Fort VII) - Toruń

Obozy koncentracyjne, pracy, przejściowe i inne
Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 615
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Więzienie hitlerowskie (Fort VII) - Toruń

Postautor: Majsterek » sob paź 15, 2016 2:21 pm

Fort VII (zwany w międzywojniu fortem Tadeusza Kościuszki), położony na skraju toruńskich osiedli. Można tu łatwo dotrzeć z centrum miasta wybierając autobus, lub po prostu przejść się na spacer, przez las. Jeden z wielu fortów okalających miasto, ale niestety nie taki sam jak reszta. Niemcy w czasie okupacji utworzyli tu więzienie (właściwie obóz dla internowanych). Przetrzymywanych w nim Polaków mordowali w ilościach masowych.
Mury fortu pamiętają około 3000 Polaków, przetrzymywanych wcześniej również w starym więzieniu w Toruniu. Nasi zachodni sąsiedzi wywozili ich na egzekucje do pobliskiego lasu – Barbarki, tam rozstrzeliwali i grzebali we wspólnych dołach wraz z przywożonymi z innych miejscowości. Obraz ludobójstwa, którego niektórzy boją się tak nazwać, dla poprawności.
01-06k 163.jpg
Do pierwszych masowych aresztowań doszło w Toruniu 13 – 15 września. 1200 osób Niemcy pojmali w dniach 17-21 października w ramach „akcji oczyszczającej”. W listopadzie do fortu dowożono kolejnych więźniów z powiatów: Lipnowskiego, Rypińskiego, Brodnickiego. Wehrmacht i Gestapo realizowało zbrodniczy plan wyniszczenia Polski. W procederze likwidacji Polaków wsławiła się wspominana na forum, zbrodnicza organizacja: niemiecka „samoobrona” (Selbstschutz), rekrutująca się z miejscowych Niemców (mniejszości narodowej, kolonistów, ewangelickich, bliskich sąsiadów ofiar) stawiająca sobie za cel eliminację w pierwszej kolejności najbardziej wartościowych elementów polskiego społeczeństwa: patriotów, harcerzy, społeczników, nauczycieli, lekarzy, księży...
Równolegle z akcją przeprowadzoną w Toruniu rozpoczęto aresztowania na obszarze powiatu toruńskiego. Niemcy zazwyczaj uciekali się do podstępu, nakazując polskim nauczycielom, urzędnikom bądź księżom zgłoszenie się do władz okupacyjnych celem przeszkolenia bądź wzięcia udziału w ważnych naradach. Dla przykładu, w Chełmży miejscowe władze okupacyjne nakazały polskim nauczycielom, urzędnikom i działaczom społecznym stawienie się na tamtejszym dworcu kolejowym, w celu udania się na dwutygodniowy kurs do Torunia. Zgromadzonych pod groźbą surowych kar Polaków załadowano następnie do bydlęcych wagonów i przewieziono do Torunia, a stamtąd do Fortu VII. Aresztowań dokonywano także we wsiach powiatu toruńskiego. Wielu zatrzymanych nigdy nie dotarło do Fortu VII, gdyż zamordowano ich po drodze.
02-06k 164.jpg
Władzę nad aresztowanymi w Forcie VII sprawował początkowo Wehrmacht przy współudziale policji i Selbstschutzu. Równocześnie obok nadzoru wojskowego działała w obozie specjalna komisja składająca się z oficerów Einsatzkommando 16 (toruńską filią komanda kierował komisarz kryminalny Hans-Joachim Leyer), a późnej toruńskiego Gestapo i przedstawicieli Selbstschutzu. Komisja przesłuchiwała wszystkich więźniów i orzekała o dalszym losie internowanych, decydując o ich zwolnieniu, wysłaniu do obozu koncentracyjnego lub likwidacji.
Warto poczytać na stronie toruńskich cmentarzy.
03-06k 165.jpg
Gdy pełnię władzy w więzieniu przejęli lokalni Niemcy z „samoobrony” rozpoczęła się rzeź. Wbrew oczywistej intuicji, miejsce przetrzymywania tysięcy naszych rodaków nie jest (w mojej skromnej ocenie) należycie szanowane, ani nawet oznakowane w przeciwieństwie do kolejnych, wyrastających wokół Torunia odnawianych (co jest całkiem szlachetne, a w innych okolicznościach nie budziłoby zdziwienia), ewangelickich cmentarzy – starannie pielęgnowanych i oznaczonych na każdej nowej ulotce turystycznej. Wjazd do lasu oznaczony jest przez starą, komunistyczną, betonową, szarokamienną tablicę, która przeważnie przemyka gdzieś niezauważona za oknem samochodu. Dalej leśna droga prowadzi do odrapanego, zniszczonego cokołu, który przed 30 laty coś symbolizował, ale już się rozpadł. W dole widać ścianę fortu, z ogromnymi, odszczypanymi fragmentami muru. Nie są to jednak ślady po egzekucyjnych salwach – więźniów likwidowano w pobliskich lasach, wyrywając kawałek po kawałku, niezbędne dla życia Polski jednostki. Brak jest tu jednak tablicy informacyjnej opisującej dokładnie zaszłe wydarzenia. Nie licząc tych kamiennych, zbyt wiele nie mówiących. Cały teren utrzymany jest w nieładzie, dawno nikt tu nie był, walają się śmieci, na ścianie ktoś dawał upust swej wulgarnej twórczości. Co to ma być? Jest to chore.
04-06k 166.jpg
Miejsca takie jak to powinny być przestrogą (przed nadmierną tolerancją również) a są sprowadzane do kategorii „pomników” które same w sobie są i to ma wystarczyć. Nie bardzo wiadomo do czego i kogo się odnoszą (dla tego warto dodać: w tym przypadku katów – sąsiadów z mniejszości niemieckiej i ich ofiar - Polaków). Pozostawia się same symbole bez ich konkretnego kontekstu. Taki dziwny stosunek do historii daje się odczuć. Do czego to prowadzi? Ktoś za parę lat powie znów z racją że Polacy byli nie mądrzy – że ich taka przecież tragiczna historia nie nauczyła zbyt wiele. Ale nie chcą jej poznawać, szanować i pisać sami – inni ją napiszą, na pewno „lepiej”.
06-06k 168.jpg
Przeznaczonych na rozstrzelanie umieszczano w celi śmierci, a następnie przeprowadzano do tzw. ciemnicy, gdzie już nikt nie otrzymywał ani pożywienia, ani picia. Przed wywiezieniem do lasu na rozstrzelanie zwykle przebierano ludzi w strój więzienny i strzyżono głowy. Mordów dokonywała specjalna grupa egzekucyjna zwana Todes-Kommando, składająca się z członków Selbstschutzu. Akcją eksterminacyjną kierowali bezpośrednio: komendant obozu w Forcie VII, Karl Friedrich Strauss (przed wojną toruński stolarz) oraz jego zastępca - Bruno Schönborn.
08-06k 170.jpg
09-06k 171.jpg
10-06k 172.jpg
Bez tytułu.png
Działka na której znajduje się więzienie pozostaje poza auspicjami toruńskiego ratusza, co nie tłumaczy zastanego tam stanu rzeczy. Ciekawi mnie kto jest właścicielem terenu (046301_1.0034.2).
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
konwalia
Posty: 100
Rejestracja: śr kwie 03, 2013 9:15 pm

Re: Więzienie hitlerowskie (Fort VII) - Toruń

Postautor: konwalia » śr paź 19, 2016 1:22 pm

W moim subiektywnym odczuciu Fort VII popadł w zapomnienie wraz z upadkiem komunizmu. W każdym razie w latach mojej wczesnej młodości i dzieciństwa (lata 70-te i 80-te) wyjścia do fortu były obowiązkowym punktem przedszkolnego i szkolnego roku. Na samej górze ściany widniał nieistniejący już napis "Wierni Ojczyźnie". Korzystając z okazji zamieszczam fotografię jednego z jego więźniów, ks. Jana Adamca- wikariusza parafii w Chrostkowie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie martw się o jutro, nigdy nie wiesz, co cię spotka dziś.

Wróć do „Obozy i więzienia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość