Drodzy użytkownicy. Docierają do nas zgłoszenia o trudnościach w logowaniu do forum. Dotyczy to niektórych użytkowników, a może być spowodowane awarią z którą jakiś czas temu mieliśmy do czynienia.
Jeśli nie możesz zalogować się na swoje konto, prosimy o informację na adres: logowanie@tradytor.pl - niezbędne może być zresetowanie hasła, w którym pomożemy. Pozdrawiamy.

Cmentarz żydowski - Chęciny (pow. kielecki)

Awatar użytkownika
trobal
Posty: 1199
Rejestracja: pt mar 13, 2009 9:32 am
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Cmentarz żydowski - Chęciny (pow. kielecki)

Postautor: trobal » śr wrz 22, 2010 4:02 pm

Hasło "Chęciny" samo domaga się odzewu - zamek.
Wrzucone do google wyświetla wiele linków do informacji o zamku.
Jadąc do Chęcin z daleka widzi się zamek.
Na tablicy informacyjnej przy wjeździe obok zamku jest też synagoga ale już tylko patrzy się w górę szukając zamku przysłoniętego przez drzewa porastające zbocze zamkowego wzgórza. Wiele z tych drzew skrywa przed przyjezdnymi jeszcze jedną tajemnicę.

Wzgórze zamkowe w Chęcinach dużą część swojej powierzchni oddało ciałom zmarłych Żydów. Tu był od co najmniej XVII wieku cmentarz. Służył nie tylko mieszkańcom Chęcin. Do drugiej połowy XIX wieku chowano tu też mieszkańców Kielc. Kieleccy Żydzi nie mogli posiadać na miejscu własnego cmentarza. Miasto korzystało z przywileju de non tolerandis Judaeis. Oznaczało to, że Żydzi zamieszkiwać tam mogli jedynie na terenach wyłączonych spod jurysdykcji miejskiej (działki i budynki należące do duchownych i szlachty) i nie mogli założyć cmentarza czy wybudować synagogi. Sytuacja ta zmieniła się po unowocześnieniu prawa w drugiej połowie XIX wieku. Nie oznaczało to likwidacji cmentarza w Chęcinach.

Na starych zdjęciach z widokiem na zamek w Chęcinach część wzgórza pokryta gęsto macewami przysłonięta jest dachami domów. Pierwszych zniszczeń dokonali okupanci niemieccy. Ich dzieło kontynuowali i niektórzy z mieszkańców Chęcin. Do końca im się nie udało. Za słabi byli na wieki pamięci o zmarłych, na piaskowiec i chęciński marmur. Jednak cmentarz poważnie się po tych niszczycielskich działaniach skurczył. Pozostały jedynie resztki macew. Nie ma też łatwego wejścia na jego teren. Jedyne dostępne to z grzbietu wzgórza przez wyrwę w resztkach muru cmentarnego. Te utrudnienia być może chronią resztę tablic nagrobnych przed całkowitym zniszczeniem. A o nie będzie łatwiej jak już pamięć całkiem zginie. Mam nadzieję ją tym postem trochę odświeżyć.

Strome zejście na teren cmentarza...

Obrazek

... i pierwszy rzut oka

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Także poza obszarem względnego porządku znajdują się nagrobki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie wiem dlaczego ale po zrobieniu zdjęcia jabłko z macewy zdjąłem choć nie ja je tam położyłem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
zapuszczam wąsy, wyciągam szablę
pędzę na koniu po śmierć i chwałę
a żadna myśl nie mąci w głowie
bo tu emocje podsycają ogień
Dezerter "My Polacy"

Wróć do „Kirkuty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość