Osadnicy Holenderscy, Olędrzy, a koloniści.

Awatar użytkownika
trobal
Posty: 1220
Rejestracja: pt mar 13, 2009 9:32 am
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Re: Osadnicy Holenderscy, Olędrzy, a koloniści.

Postautor: trobal » wt kwie 06, 2010 6:59 pm

Osadnictwo olęderskie wyróżnia się przede wszystkim w kwestiach prawnych jego dotyczących. Do 1864 roku istotną sprawą była wolność osobista osadników. Co więcej osadnicy nie stawali się właścicielami uprawianej ziemi tylko jej dzierżawcami. Umowy zawierane były często na wiele lat i zawsze na piśmie. Nie zawierano ich indywidualnie z każdym osadnikiem tylko z całą gromadą lub osobą ją reprezentującą. Zmiana umowy dzierżawnej w emfiteuzę też zawierana była na piśmie z całą gromadą. Istnienie wspólnoty nie oznacza, że nie ma własności prywatnej. Osadnicy uprawiają wyznaczone im przez gromadę części dzierżawy. Jest to podobne do gromad znanych ze wsi rosyjskiej lecz tam nie było wolności osobistej i umów dzierżawnych.
Po 1864 gdy prawo posiadania ziemi przyznano także włościanom i przyznano im wolność osobistą trudno jest mówić o osadnictwie olęderskim.
Z tych powodów nie rozumiem za bardzo w czym tkwi problem. Jeżeli chodzi tylko o określenie dla kolejnych pokoleń to dopóki funkcjonuje umowa z gromadą to są to osadnicy olęderscy i nie ma znaczenie w którym pokoleniu dokonano kolonizacji terenu na którym się znajdują. Po zmianie stosunków własnościowych są już "tylko" potomkami olędrów, osadników olęderskich czy też kolonistów olęderskich (choć to ostatnie raczej jest nieprawidłowe, kolonista jest raczej jakiejś nacji).
zapuszczam wąsy, wyciągam szablę
pędzę na koniu po śmierć i chwałę
a żadna myśl nie mąci w głowie
bo tu emocje podsycają ogień
Dezerter "My Polacy"
Awatar użytkownika
rabi
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 13, 2010 9:39 am

Re: Osadnicy Holenderscy, Olędrzy, a koloniści.

Postautor: rabi » wt lip 13, 2010 10:24 am

Osadnictwo olęderskie i rumunki

Piewszą fazę osadnictwa holenderskiego zapoczątkowali jak już była mowa w XVI wieku autentyczni Holendrzy, wyznania protestanckiego a dokładnie byli to mennonici ? odłam anabaptystów. Ich religia nakazywała im odrzucenie gwałtu, odrzucenie służby wojskowej, nie wolno było im przysięgać, choć z danego słowa zawsze się wywiązywali, przestrzegali nakazu pracowitości i solidarności grupowej. W XVIII wieku Olędrzy napływali z Prus Królewskich zabranych przez Prusaków po pierwszym rozbiorze, gdzie byli od dawna zadomowieni. Olędrzy, umiejący meliorować tereny podmokłokłe, reprezentowali najwyższą wówczas w Europie kulturę rolną i hodowlaną, ich specjalnością było bydło mleczne - holenderki. Wyłączną powinnością osadników na prawie olęderskim było uiszczanie czynszów, sporadycznie świadczyli pewne robocizny np. szarwarki i wnosili opłaty na rzecz kościoła; istniała zbiorowa odpowiedzialność wsi wobec pana, pole każdego osadnika było ułożone w jednej parceli, był zwyczaj obejmowania ziemi po śmierci rodzica przez jedno z rodzeństwa i spłacenia przez niego pozostałych spadkobierców, co zapobiegało rozdrobnieniu gruntów, nie wolno było sprzedać gruntu kawałkami.

W XVIII wieku zaczęła się rozwijać nowa faza osadnictwa czynszowego, olęderskiego z dominującą ludnością niemiecką i polską, tak więc Olęder przestaje już oznaczać Holendra, a określa człowieka wolnego, dzierżawiącego grunty podmokłe, nizinne i karczowiska. Obok nazwy wsi olęndry zjawia się też nazwa rumunki, czasami nowe kolonie. Odpowiedzialność wsi olęderskich była jednak zbiorowa, a rumowników indywidualna i zróżnicowana. Z biegiem czasu słowo olędry zanika na rzecz rumunków, każde osadnictwo rozproszone zaczęto nazywać rumunkami. Było to osadnictwo rozproszone wokół wsi a często w całkowitej izolacji wśród lasów względnie wydm. Osadnicy otrzymany kawałek gruntu musieli wykarczować i przygotować do uprawy. Starano się wybierać pola w jednej części zbliżonej do kwadratu (nie w układzie łanowym jak poprzednio), zagrody umieszczano w środku pola. Stosowano system trójpolowy. Największe zagęszczenie osadnictwa olęderskiego ciągnie się pasem na przestrzeni od Obrowa po Lipno tj wsie Wawrzonkowo, Makowiska, Kiełpiny, Jankowo, Grodzeń, Janowo , oraz w pradolinie Wisły tj Stajęczynki, Kwirynowo, Wilcze Kąty, Włęcz, Mniszek.

Rozwój osiedli w środowisku nie sprzyjającym rolnictwu, w odosobnieniu, z dala od większych wsi, wśród trudno dostępnych wydm, świadczy o licznym napływie obcych na teren Ziemi Dobrzyńskiej oraz o tym, że lepsze ziemie były zajęte przez ludność polską. Na napływ kolonistów niemieckich i olęderskich z Prus w XVIII wieku wpłynęła perspektywa lepszej tu egzystencji w charakterze wolnego człowieka oraz fakt, że władze pruskie zmuszały ich do służby wojskowej, a ich religia tego nie dopuszczała. Przybysze z innych terenów byli chętnie przyjmowani przez właścicieli, gdyż zasiedlanie pustek, osuszanie mokradeł dawało im dodatkowe zyski poza zyskiem z folwarku.
Czaro
Posty: 153
Rejestracja: pt kwie 15, 2011 11:02 am
Lokalizacja: Płock

Re: Osadnicy Holenderscy, Olędrzy, a koloniści.

Postautor: Czaro » wt kwie 19, 2011 10:20 am

Do dziś można spotkać miejscowości o nazwie Rumunki (całkiem blisko Płocka). Znam osobiście ludzi o nazwisku Olender. Cmentarze rozsiane wzdłuż Wisły (mam na myśli lewy brzeg Wisły) Od Płocka w stronę Włocławka ze znanych mi: Wola Brwileńska, Krzywy Kołek- Mokre Niemieckie, Karolewo. Człowiek żyje sobie w słodkiej nieświadomości nie zdając sobie sprawy ze skali cudzoziemskiego osadnictwa w najbliższej okolicy.
:rower:

Wróć do „Ślady osadników i kolonistów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość