Drodzy użytkownicy

Doceniamy zaangażowanie tak wielu z Was w redagowanie i rozwijanie zasobu wiedzy zgromadzonej na naszym forum. Korzystanie z tego zbioru historii, wspomnień, opisów, fotografii jest jednak możliwe tylko pod warunkiem opłacenia należności za utrzymanie serwera na którym gromadzone są dane. Zwracamy się do Was z prośbą o drobne nawet wpłaty, które pozwolą nam utrzymać i rozwijać witrynę. Wtedy będziemy mogli dalej wspólnie cieszyć się z odkrywania naszej ojczyzny, a na pewno nie zabraknie miejsca na przechowywanie kolejnych informacji.

Jeśli uznacie za słuszne wesprzeć forum wpłatą wg własnego uznania i możliwości, będziemy jako administratorzy forum i strony internetowej bardzo wdzięczni.
Informacje niezbędne do dokonania płatności:

Odbiorca: Stowarzyszenie TRADYTOR
Nr konta: 68 2130 0004 2001 0554 6429 0001
Tytuł płatności: Składka na serwer

Z góry dziękujemy i zachęcamy do aktywnego korzystania z naszej wspólnej kopalni wiedzy.

Cmentarz katolicki - Gójsk (pow. sierpecki)

Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 821
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Cmentarz katolicki - Gójsk (pow. sierpecki)

Postautor: Majsterek » pn sty 07, 2019 3:18 pm

Na cmentarzu w Gójsku znajduje się szereg grobów Polaków zamordowanych przez niemieckich oprawców. Za kaplicą po lewej stronie alejki (idąc ku północy) jest grób Wacława Puszewskiego, ur. 30 VI 1894, byłego kierownika szkoły w Gójsku, zamordowany w 1940 w Dachau.
8-Gójsk (2).JPG
grób Wacława Puszewskiego
8-Gójsk (2).JPG (203.36 KiB) Przejrzano 2227 razy
9-Gójsk (3).JPG
Wacław Puszewski
9-Gójsk (3).JPG (165.77 KiB) Przejrzano 2227 razy
Idąc dalej, również po lewej stronie znajdziemy w jednym miejscu 4 kolejne wojenne groby.
Kazimierz Budzelewski
żył lat 19, zm. 12 VIII 1941, zamordowany przez okupanta
1-Gójsk (4).JPG
grób Budzelewskich w Gójsku
1-Gójsk (4).JPG (246.92 KiB) Przejrzano 2227 razy
7-Gójsk (1).JPG
Kazimierz Budzelewski
7-Gójsk (1).JPG (149.44 KiB) Przejrzano 2227 razy
Władysław Dębski zamordowany przez hitlerowców w 1944r.
2-Gójsk (5).JPG
grób Władysława Dębskiego na cmentarzu w Gójsku
2-Gójsk (5).JPG (231.08 KiB) Przejrzano 2227 razy
Julian Smulski, żył lat 66, Ave Maria,
Katarzyna Kita, żyła lat 54, Ave Maria,
Tu spoczywają zamordowani przez Niemców w 1944r.
3-Gójsk (6).JPG
3-Gójsk (6).JPG (231.64 KiB) Przejrzano 2227 razy
4-Gójsk (7).JPG
4-Gójsk (7).JPG (223.48 KiB) Przejrzano 2227 razy
Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 821
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Rozstrzelany w leśniczówce w Nartach

Postautor: Majsterek » pn kwie 22, 2019 6:11 pm

Grób Władysława Bednarskiego - rozstrzelanego w leśniczówce w Nartach (gm. Rogowo), rolnika z nieodległego Agnieszkowa. Owa leśniczówka najprawdopodobniej była siedzibą niemieckiego oddziału czyszczącego przedpole frontu (antypartyzanckie Jagdkommando). Data zbrodni z dokumentów GKBZHwP zbrodni to w odróżnieniu do tej podanej na nagrobku: 06.10.1944.
5-Gójsk (8).JPG
grób Władysława Bednarskiego w Gójsku
5-Gójsk (8).JPG (222.88 KiB) Przejrzano 1991 razy
6-Gójsk (9).JPG
Władysława Bednarski
6-Gójsk (9).JPG (173.16 KiB) Przejrzano 1991 razy
Awatar użytkownika
Darek L
Posty: 3
Rejestracja: sob sty 17, 2015 11:25 pm

Re: Cmentarz katolicki - Gójsk (pow. sierpecki)

Postautor: Darek L » pn gru 28, 2020 12:49 am

171. Kita Katarzyna - biogramy osób zamordowanych przez Jagdkommando z Czumska Dużego.

artykuł dostępny
http://szczutowo.com.pl/archiwa/1787

KITA Katarzyna, 54 lata, miejsce zamieszkania przed wojną Grabal, okoliczności śmierci: Jagdkommaando i żandarmeria rozstrzelały 22 osoby podejrzane o ukrywanie i udzielanie pomocy partyzantom. Data śmierci 1944-08. Miejsce śmierci CZUMSK DUŻY. Ustalono nazwiska 17 ofiar. Miejsce pochówku: Zwłoki zakopano w lesie, później ekshumowano i 12 zwłok pochowano na cmentarzu w Szczutowie a 10 w Gójsku[1].

Grabal gm. Szczutowo 19.VIII.1944 roku funkcjonariusze gestapo, w odwet za pomoc udzielana partyzantom, rozstrzelali kobietę o nazwisku Katarzyna KITA, Zwłoki ofiary pochowano na polu, a po ekshumacji na cmentarzu w Gójsku[2].

Okoliczności śmierci ustalono na podstawie zeznań świadków – w umorzonym procesie sądzenia zbrodniarzy wojennych dokonujących mordów między innymi na terenie Gminy Szczutowo – Zenona Meller i Leokadii Mosakowskiej. Zaznając w tym procesie Zenon Meller powiedział[3]:

W dniu 15.08.1944 r. do miejscowości Grabal przybył liczący około 20 żołnierzy oddział. Przybyli do gospodarstwa Mellerów i pytali o męża Stanisławy Meller. Gdy nie zastali go w domu zatrzymali jego żonę Stanisławę Meller a następnie zawieźli ją do gospodarstwa jej siostry Stefanii Frydrychowicz w miejscowości Blizno. Tam jeden z żołnierzy niemieckich zastrzelił najpierw Stefanię Frydrychowicz apotem Stanisławę Meller. Egzekucji tej dokonano na oczach nieletniej wówczas cótki Stefanii Frydrychowicz – Ireny Koteiby. Zenon Meller podał w swoich zeznaniach również okoliczności zabójstw innych mieszkańców Grabala. Oświadczył on, iż w tym samym dniu, co jego matka w Grabalu zabici zostali Władysław Małachowski oraz Katarzyna Kita a wcześniej na początku sierpnia 1944 r. Kazimierz Buchdewski (Budzelewski)”.

„W dniu 15.08.1944 r., ci sami żołnierze, co poprzednio, zabili w miejscowości Blizno gm. Szczutowo także Stefanię Frydrychowicz i jej siostrę Stanisławę Meller a we wsi Grabal Katarzynę Kitę oraz Władysława Małachowskiego”.

Na okoliczności śmierci Katarzyny Kita zeznania złożyła, także jej córka Leokadia Mosakowska. Pani Leokadia zeznała: „na ich podwórko wjechały wozy konne, na których siedzieli żołnierze niemieccy. Powodem przyjazdu oddziału do ich gospodarstwa były podejrzenia jej rodziny o współpracę z partyzantami. Chcąc wymusić na jej matce informacje dotyczące spraw konspiracyjnych poddano ją w mieszkaniu torturom. Następnie na oczach okolicznych mieszkańców, nieprzytomną wówczas matkę, za nogi wyciągnięto na podwórko. Potem zmuszono mężczyzn do wykopania za stodołą dołu, do którego przyciągnięto Katarzynę Kitę. Po oddaniu do niej dwóch strzałów zakopano ją” [4].

W innych wspomnieniach córka Leokadia Mosakowska zaświadcza: „ Mama została u Wąsickich na Grabalu. Mamusię szpiegowali gospodarze, którzy koło nas mieszkali. Przychodzili do nas partyzanci. Mamusia im jeść uszykowała, oni wzięli i poszli, ale to wszystko było zauważone. (…)

Kiedy się raz nie zjawiła, zaniepokoiłam się i przyjechałam do domu. Dochodzę i słyszę, jak mamusia płacze, właściwie to nie płacze, ale wyje. Stanęłam w progu, ale mama mnie me widziała. Mówię:, „Czego mamusia płacze?” A ona na to; „Mamy wyrok. Zabiją mnie”. Miała dwa tygodnie do namysłu, dwa tygodnie żyła pod wyrokiem. I tak do mnie mówi: „A po coś przyjechała? Toć cię zabiją”. Bo Jagdkommando z Czumska wydało wyrok na, całą rodzinę. Wisiały ogłoszenia, że nie wolno nam pomagać pod karą śmierci, a jeżeli ktoś nas zobaczy, ma donieść. Mama zaraz mnie popędziła do pociągu do Szczutowa. Myśmy się w lesie na drodze na śmierć żegnały. Mówiłam do mej „Mamusiu, niech mamusia jedzie”. A ona na to: „To wtedy zabiją Wąsickich”. W sobotę 19 sierpnia 1944 roku Niemcy wykonali wyrok. Moją mamę bito, ale nikogo me wydała, mimo ze była drobnej figury. Cała wieś Grabal została spędzona, jako świadkowie zakopania jej do dołu. Przy Niemcach Wąsicki musiał w tym miejscu zasiać zboże Na desce od stodoły zaznaczył miejsce, gdzie spoczywa ciało mamusi zawinięte w prześcieradło. Zaraz po zabiciu mamy ograbiono nas do szczętu Niemcy przysłali aż cztery podwody, aby zabrać nasz dobytek[5].

Relację z okoliczność zamordowania Katarzyny Kita złożył P. Jan Stankiewicz zam. Grabal [6]. Pan Stankiewicz zamieszkuje na terenie siedliska zagrodowego, na terenie, którego doszło do zamordowania Katarzyny Kita. Swoją relacje przedstawia na podstawie ustnie przekazanych relacji przez nieżyjącego już Wąsickiego, (który kopał grób dla zamordowanej Katarzyny Kita), swojego dziadka i ojca Zygmunta Stankiewicz. Po zapoznaniu z wymienionymi wyżej materiałami Pan Jan Stankiewicz powiedział cyt. To jest nie do końca wszystko. O tym mordzie na Katarzynie Kita opowiadał mi dziadek z Agnieszkowa, od nas do Agnieszkowa jest bardzo blisko. O zamordowaniu Kity Katarzyny opowiadał mi Wąsicki. Ja jak już go zapamiętałem to ten Wąsicki był z jedną nogą. Opowiadał mi jak kopał ten grób, to nie wiedział czy tylko dla niej czy też i dla siebie. Wąsicki mówił, jak niby ją zabili, zakatowali batami i przestała się ruszać, jeden z Niemców ciągnął ją od domu do miejsca zakopania jakieś 50 metrów. Ona miała długi warkocz, to za ten długi warkocz ją ciągnął. Wrzucili ją w ten dół, to oczy miała otwarte, ona życia jeszcze nie skończyła. Wtedy Wąsicki zdjął z głowy beret i położył na twarz, bo nie chciał na te otwarte oczy sypać piachu. Zginęła za partyzantów, ona ich przetrzymywała, nakarmiła jak przyszli.

W korespondencji z dnia 4 maja 1988 roku Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Warszawie Znak Ds.2/77/OK w-wa informuje: Z akt sprawy b. Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Warszawie, a w szczególności na podstawie zeznań świadków: Jana Dołkowskiego, Franciszka Maciejewskiego i Władysławy Wąsickiej oraz aktu zgonu wynika w sposób oczywisty, że Katarzyna Kita z d. Pałka, dnia 19 sierpnia 1944 roku we wsi Grabal gm. Szczutowo została zamordowana przez kilkunastu członków Jagdkommando, stacjonującego wówczas w Czumsku, którzy przez kilkanaście minut bili ja na zmianę rzemiennymi batami, wzmocnionymi ołowianymi prętami, a po stwierdzeniu, że ofiara już nie żyje ograbili jej mieszkanie, pozbawiając bielizny, odzieży i domowych sprzętów.

W dniu 2 marca 1945 roku o godz. 2 po południu, na Cmentarzu Rzymsko-Katolickim w Gójsku odbył się pogrzeb 8 ofiar hitlerowskiego terroru z terenu parafii Gójsk, w tym zamordowanej Katarzyny Kity.

W księdze Zmarłych Parafii Gójsk – Diecezji Płockiej z 1945 roku strona 253 pozycja wpisu 34 czytamy: W dniu 2 marca 1945 roku o godz. 2 po południu odbył się pogrzeb Katarzyny Kita lat 57, wdowy, urodzonej w Kolonii Miłkowskiej parafii Św. Mikołaja w Ostrowie, córki Józefa i Anny z Łydanow (lub podobnie) małż. Pałka. Zmarła w dniu 19 sierpnia 1944 roku o godz. 10 rano w Grabalu. Zgłoszenia dokonał Wincenty Wąsicki lat 47 rolnik i Stanisław Kita lat 26 robotnik, oboje zamieszkali w Grabalu.

Dopisek obok sześciu nazwisk pochowanych w tym dniu w zbiorowej mogile „zamordowani przez niemieckich żołdaków bez sakramentów świętych”.


[1] Baza danych o ofiarach i osobach represjonowanych – Straty osobowe i ofiary represji Instytutu Pamięci Narodowej http://www.straty.pl/pl/szukaj-w-bazie Źródło: Rejestr miejsc i faktów zbrodni popełnionych przez okupanta hitlerowskiego na ziemiach polskich w latach 1939-1945 – województwo włocławskie, Warszawa, 1981 rok.

[2] Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce Informacja wewnętrzna nr 66/31. Rejestr miejsc i faktów zbrodni popełnionych przez okupanta hitlerowskiego na ziemiach polskich w latach 1939-1945. Województw płockie W-wa 1985 rok s. 40.

[3] POSTANOWIENIE o umorzeniu śledztwa w sprawie zabójstwa Mieczysława Pydyszewskiego oraz zabójstwa poprzez rozstrzelanie 85 więźniów osadzonych w więzieniu w Sierpcu i innych, z dnia marca 2005 roku Sygn. akt S 70/02/Zn. INSTYTUT PAMIĘCI NARODOWEJ, Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie, 00-207 Warszawa, Pl. Krasińskich 2/4/6. Informacja pochodzi z uzasadnienia tego postanowienia.

[4] tamże.

[5] W Polacy i Żydzi ofiary niemieckiej okupacji Ziemi Sierpeckiej w latach 1939 – 1945. Red. Zdzisław Dumowski i Krzysztof Stręciwilk. ss. 325-326,: Leokadia Mosakowska (z d Kita), Ps „Lonka” [w:] Obwód sierpecki Armii Krajowej, Sierpc 2003, ss. 134-13.

[6] Nagranie z rozmowy z dnia 17 lipca 2018 roku znajduje się w w prywatnych zbiorach Dariusza Lazarowskiego.

Wróć do „Cmentarze cywilne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości