Drodzy użytkownicy

Doceniamy zaangażowanie tak wielu z Was w redagowanie i rozwijanie zasobu wiedzy zgromadzonej na naszym forum. Korzystanie z tego zbioru historii, wspomnień, opisów, fotografii jest jednak możliwe tylko pod warunkiem opłacenia należności za utrzymanie serwera na którym gromadzone są dane. Zwracamy się do Was z prośbą o drobne nawet wpłaty, które pozwolą nam utrzymać i rozwijać witrynę. Wtedy będziemy mogli dalej wspólnie cieszyć się z odkrywania naszej ojczyzny, a na pewno nie zabraknie miejsca na przechowywanie kolejnych informacji.

Jeśli uznacie za słuszne wesprzeć forum wpłatą wg własnego uznania i możliwości, będziemy jako administratorzy forum i strony internetowej bardzo wdzięczni.
Informacje niezbędne do dokonania płatności:

Odbiorca: Stowarzyszenie TRADYTOR
Nr konta: 68 2130 0004 2001 0554 6429 0001
Tytuł płatności: Składka na serwer

Z góry dziękujemy i zachęcamy do aktywnego korzystania z naszej wspólnej kopalni wiedzy.

Sarbiewo (pow. płoński) - zbiorowa mogiła ofiar niemieckiego obozu pracy

Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 874
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Sarbiewo (pow. płoński) - zbiorowa mogiła ofiar niemieckiego obozu pracy

Postautor: Majsterek » czw lis 25, 2021 1:23 pm

W wątku o niemieckich obozach pracy na Mazowszu północnym wspominałem o obozie w Smardzewie:
Obóz w Smardzewie - (VI 1940 - X 1940) - mieścił się w budynku szkoły, przetrzymywano Polaków i Żydów, około 60 osób. Przez obóz przeszło ok 2 000 osób. Więźniowie pracowali w dawnym majątku. Niemcy rozstrzelali wielu z nich w obozie i poza nim. Podczas likwidacji więźniów relokowano do obozu w Gralewie.
Na cmentarzu w nieodległym Sarbiewie udało mi się odnaleźć zbiorowy grób ofiar, o który ktoś z forumowiczów pytał. Fart - to dobre słowo żeby określić przypadek odnalezienia pochówku. Niczym nie odbiega on od innych małych grobów, a jedynym wyróżnikiem jest drewniana, rozpadająca się ramka z karteczką o stosownej treści. Tablica nagrobna jest zatarta - śmiem przypuszczać że dla utrwalenia miejsca pamięci, dawną ziemną mogiłę z drewnianym krzyżem zastąpiono lastrykiem z jakiegoś rozebranego, może remontowanego grobu. Jeśli zginie ramka, zginie pamięć o tym miejscu. A nie, przepraszam, zostanie na forum.
1-IMG_20211121_160502_HHT.jpg
1-IMG_20211121_160502_HHT.jpg (58.22 KiB) Przejrzano 114 razy
Przepraszam za jakość zdjęcia - zrobione telefonem po ciemku, następnym razem poprawię.
Awatar użytkownika
krzymen
Posty: 363
Rejestracja: pn sie 29, 2011 11:30 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sarbiewo (pow. Płoński) - zbiorowa mogiła ofiar niemieckiego obozu pracy

Postautor: krzymen » czw lis 25, 2021 4:23 pm

Cześć - tu jest jedna fotografia tego grobu (z 2020 r.):
Płońsk w Sieci, Pojedyncze egzekucje odbywały się bardzo często - historia smardzewskiego obozu pracy
Mógłbyś wstawić jakieś zdjęcia obecnego wyglądu tego obiektu?
Lance do boju, szable w dłoń!
Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 874
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Re: Sarbiewo (pow. Płoński) - zbiorowa mogiła ofiar niemieckiego obozu pracy

Postautor: Majsterek » czw lis 25, 2021 5:26 pm

Wstawiłem powyżej zdjęcie które udało się zrobić tzw kalkulatorem. Dobrze Krzysztofie że znalazłeś ten artykuł, właśnie z jego autorką nawiązałem kontakt, miałem poprosić Panią Agnieszkę (z nieodległego Płońska) o zgodę na wykorzystanie materiału u nas. Planowałem spotkać się w sprawie tej mogiły i rozeznać w kierunku działań naprawczych angażując w to parafię. Było to przed epidemią i sprawa się rozmyła. Trzeba będzie formalnie tu zadziałać, być może tak jak w Sierpcu znajdą się środki. Swoją drogą jest to obiekt z dobrymi rokowaniami do prac archeologicznych, jakie Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN prowadzi w podobnych miejscach. Okazuje się, że dziwnym trafem bardzo trudno odnaleźć miejsca pochówku ofiar "małych obozów", tak samo jak informacje na temat ich funkcjonowania. Jednak badania prowadzone w takich mogiłach często dostarczają dowodów dobitnie obciążających niemieckich katów, których okrucieństwo nie mieściło się w ramach człowieczeństwa. Nietrudno to zrozumieć mając przecież świadomość że byli to "nadludzie".

Relacja Wacława Markiewicza za artykułem z Płońsk w Sieci:
(...)"Woźniaka umieszczono w mojej celi. Pamiętam, że pierwszej nocy, co 15 minut, wzywano go na przesłuchania, po których przychodził strasznie zbity i posiniaczony. (...) Pamiętam, że kilkanaście razy w ciągu tej nocy przychodził któryś z wachmanów i wzywał Woźniaka na przesłuchanie (...). (...) Po dwóch dniach wachman (...) polecił Woźniakowi grabić teren obozu ponieważ Woźniak był bardzo zbity, przy czynności tej jęczał. W czasie, gdy Woźniak grabił, wachman stał tuż obok niego. Ja znajdowałem się od nich w odległości około 5 m, obierałem wówczas kartofle, gdyż wyznaczono mnie do pomocy w kuchni. (...) kiedy Woźniak odwrócony był do wachmana tyłem — wachman (...) strzelił z karabinu. Po strzale zobaczyłem, że Woźniak przewrócił się i krzyknął "O mój Boże". Do leżącego Woźniaka wachman strzelił po raz drugi (...). Zwłoki zamordowanego wachman Hejne polecił zakopać poza obrębem obozu. Przy tej okazji zwyrodniali strażnicy naśmiewając się z ludzkiego nieszczęścia urządzili „pogrzeb" zamordowanemu. Stanisław Olszewski brał udział w tym makabrycznym przedstawieniu. (...) na polecenie wachmana Hejne, czterech więźniów (nazwisk ich nie pamiętam) wzięło zabitego do skrzynki, w której noszono wapno i zanieśli go poza obóz, tam, gdzie znajdowała się żwirownia. Zgodnie z wydanym nam poleceniem, my, pozostali więźniowie, szliśmy za nim i śpiewaliśmy. Gdy doszliśmy, na przeciwko kuchni obozowej, pozostawiliśmy zwłoki Woźniaka, które następnie pochowali znajdujący się tam Żydzi z Płońska (...)".
Te informacje to wskazanie na możliwość istnienia jeszcze innych miejsc pochówku w rejonie Smardzewa, tak jak poniższy fragment:
"(...) na drugą noc mego pobytu w obozie, uwagę moją zwrócił niezwykły o tej porze nocy hałas, krzyki, zamieszanie. Było ciemno i nie zauważyłem co się dzieje na terenie placu obozowego. Po jakimś czasie od strony rzeki Raciążnicy (...) usłyszałem odgłosy strzałów karabinowych. Pojedyńcze strzały. Rano popędzono nas do pracy na połach majątku Smardzewo. Dowiedziałem się wówczas, że tej nocy na teren obozu przywieziono samochodem kilkudziesięciu studentów z Warszawy, których rozstrzelano w pobliżu obozu, a zwłoki tych studentów zakopano w dołach nad rzeką Raciążnicą. Wiadomości te przekazane zostały też przez mieszkankę wsi Smardzewo, u której strażnik Edmund Kowalewski bywał często w odwiedzinach".
Czy zwłoki wszystkich tych i wielu innych pomordowanych przeniesiono właśnie na cmentarz w Sarbiewie? Czy na odkrycie czekają jeszcze groby zapomniane przez czas i ludzi?

Wróć do „Mogiły i miejsca straceń”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość