Niemiecki obóz w Działdowie

Obozy koncentracyjne, pracy, przejściowe i inne
Awatar użytkownika
Majsterek
Administrator - Stowarzyszenie
Posty: 956
Rejestracja: pn lis 15, 2010 11:20 pm

Niemiecki obóz w Działdowie

Postautor: Majsterek » pt sty 05, 2024 8:58 pm

Tytuł wątku napisałem bardzo oględnie i ogólnie, bardziej wypadałoby napisać niemieckie obozy w Działdowie, bo ten obiekt który potocznie nazywany jest obozem Soldau, w okresie swego istnienia wielokrotnie zmieniał swój charakter, jak i kadrę oprawców nim zarządzających. Oprócz tego w Działdowie zainstalowały się pomniejsze gniazda niemieckich bandytów, zorganizowane w celu terroryzowania Polaków, szykanowania i przetrzymywania pod kluczem. Ten wpis nie będzie jakimś kompendium wiedzy o obozach (nie ma sensu przepisywać encyklopedii) niemniej warto żeby wątek taki na naszym forum się znalazł. Tym bardziej że właśnie w Działdowie krzyżują się tragiczne szlaki wielu skazańców z prowincji wcielonej do Rzeszy, obejmującej Ziemię Płocką, Sierpecką, czyli te bardziej "nasze" rejony.
dzialdowo.jpg
Fotografia pochodzi z Tablicy ustawionej przy dawnym głównym budynku obozowym (przy ul. Grunwaldzkiej) w Działdowie. Tablicę opracowali pracownicy Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Gdańsku: naczelnik Katarzyna Lisiecka (treść), specjalista Karolina Piotrowska (grafika).
dzialdowo.jpg (36.65 KiB) Przejrzano 985 razy
Ogólnie obowiązujące terminy to obóz przejściowy (kriegsgefangenendurchgangslager, durchgangslager fur polonische zivilgefangene, durchgangslager). Określenie przejściowości obozu dotyczy jego pośredniej roli w tragedii więzionych. Czyżby? Czy to nie przypadkiem niemiecka urwaniłowka pojęciowa - wszak wielu skazańców właśnie w Działdowie zakończyło swą gechennę zasądzona przez niemieckich katów. Później nazywali to również arbeitserziehungslager (wychowawczy obóz pracy). Istniał na terenie byłych koszar (przy obecnej ul. Grunwaldzkiej, ok. 8ha ogrodzone murem i drutem kolczastym) od końca września 1939 do maja 1944.

W okresie od września 1939 do 02.12.1939 był to obóz przejściowy dla jeńców polskich. Można rozumieć że przetrzymywano wojskowych pojmanych w niewolę po klęsce Kampanii Wrześniowej, na pewno głównie z Armii Modlin która to formacja broniła północnej rubieży, pogranicza z Prusami i odcinka Mławskiego. O przebiegu kampanii i losie pokonanych obrońców oraz o zbrodniach których dopuścili się na nich niemcy można więcej poczytać u Ryszarda Juszkiewicza, bardzo polecam! Po ewakuacji jeńców, do koszar przeniesiono areszt... Selbstschutzu. Tak. Znowu wraca osławiona bandyckimi zbrodniami niemiecka samoobrona, zmora moich wpisów, przyczyna mojej nietolerancji dla niemieckiego kolonializmu. Cały wątek poświęcony tym bandytom rekrutującym się z kolonistów ma swoje miejsce na forum.

Co dalej następuje, od wiosny 1940 niemcy urządzili więc obóz przejściowy dla Polaków wysiedlonych z byłych powiatów ciechanowskiego i płockiego oraz z Białostocczyzny. Co to oznaczało - nie warto się powtarzać, zachęcam do zapoznania się z wątkiem dotyczącym wypędzenia ludności Polskiej z domów - Działdowo miało być ich przystankiem w drodze do Generalnego Gubernatorstwa, restpolu, jak mówili niemcy, ziemi tymczasowo zorganizowanej na ich przechowanie bo nie wszystkich od razu można zaharować i zabić. W rzeczywistości, co miała kamuflować pokrętna terminologia nazewnicza, Działdowo było też utajonym ośrodkiem zagłady dla polskich więźniów politycznych - inteligencji, aresztowanych na przełomie lat 1939,1940 w ramach Intelligenzaktion. Było w istocie kolejnym obozem zagłady, miejscem niemieckiego ludobójstwa, o czym przekonali się płoccy biskupi, bestialsko w Działdowie zamordowani Leon Wetmański i Antonii Julian Nowowiejski. Na temat ich okupacyjnej tułaczki też coś już pisałem. Niemcy rozstrzeliwali Polaków w egzekucjach indywidualnych i masowych, pozostawiając rozległe doły śmierci w lasach pod Komornikami, Białutami, Burszem i pod samym Działdowem (w Lasku Zwierskiego przy mieście), oraz na terenie obozu, w piwnicach i na dziedzińcu. Szacuje się liczbę poległych w tym masowym akcie ludobójstwa na półtora tysiąca.

Od maja 1940 obóz wzięła pod swoje auspicje policja bezpieczeństwa i służba bezpieczeństwa w Królewcu, przekształcając go w tzw. wychowawczy obóz pracy. Przetrzymywano cywilów, zbiegów z robót przymusowych oraz osoby próbujące uciec poza granicę.

Na witrynie powiatu działdowskiego w dziale historia czytamy:
Pierwszym komendantem obozu w Działdowie został Paul Exner, ale pełnił tę funkcję kilka dni. Po nim, od 2 lutego 1940 r., pełnił ten urząd Hans Krause, którego zastępcą był Willi Miller. Członkami personelu nadzorczego żołnierze 13. Policyjnego batalionu rezerwy z Królewca. W okresie komendantury Hansa Krauzego SS-Brigadeführer Otto Rasch utworzył tu tajny ośrodek zagłady, niem. Soldau-Durchgangslager fur Polnische Zivilgefangene dla inteligencji tego regionu, internowanej w ramach „Intelligenzaktion” oraz dla psychicznie chorych w ramach Aktion T4, przeprowadzonej przez oddelegowanego w tym celu SS-Sonderkommando Lange.
Przeciętna liczba więzionych oscylowała około 1000 osób. Ogółem przeszło przez obóz 20 000 ludzi, głównie Polaków ale i obywateli pochodzenia żydowskiego (z Białegostoku). Praca w obozie to warsztaty naprawcze, budowa dróg, baraków itp. Ludność Polska i żydowska z okolic Działdowa, wysiedlana do GG również przeszła przez ten obóz, w 1941. Od 1942 osadzano również skazanych w trybie policyjnym (czyli wg widzimisie okupacyjnych organów doprowadzania, bez sądów). Gestapo lokowało tu więźniów politycznych, mordowanych na miejscu lub wywożonych do obozów koncentracyjnych. Na tyfus zmarło 300 więźniów kolejne trzy setki chorych niemcy rozstrzelali. Całkowita liczba zamordowanych była dotychczas szacowana na ok. 3000 osób, co dotyczy chyba tylko tych zgładzonych w samym obozie. Podczas likwidacji okupanci zabrali jeszcze zdrowych więźniów, chorych pozostawili.

Miejsca zbiorowych mordów dokonanych na więźniach obozu poza Działdowem wymagają osobnego omówienia. W przypadku Komornik już to uczyniłem. Natomiast pod wspomnianymi Białutami, w kwietniu 1944 zwłoki odkopano i spalono a więźniów którzy dokonywali tego horroru niemcy oczywiście rozstrzelali. W 2022 IPN odnalazł w lesie białuckim pod Działdowem masowy grób i miejsce zbrodni polegającej na zacieraniu na terenie Europy Wschodniej śladów wojennego ludobójstwa.
Odnaleziono prawie 17 ton ludzkich prochów, co pozwala stwierdzić z całą stanowczością, że zamordowano co najmniej 8 000 osób.
Odbyła się konferencja prasowa, na stronie IPN jest stosowna informacja w tej sprawie.
Odkrycie koresponduje z danymi z Rejestru Miejsc i faktów zbrodni (...) woj. ciechanowskie, gdzie czytamy o liczbie zamordowanych w tym miejscu szacowanej w przybliżeniu między 12 a 15 tysięcy.
Jak wymienione powyżej działania Instytutu implikują ze zgłaszaną ostatnio rzekomą koniecznością likwidacji IPN?
Postulaty likwidacji CBA, IPN i TVP nie są kontrowersyjne, tylko spóźnione.
Informacje zamieszczone powyżej zaczerpnąłem głównie z publikacji Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce: Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945, PWN, 1979.

Trzeba przypominać o ofiarach niemieckich zbrodni, o Polakach, członkach naszych rodzin, czyiś mężach, żonach, rodzicach. Niemcy twierdzą że wzorowo rozliczyli się ze swych poczynań i przeprowadzili wzorcową denazyfikację, uznają sami siebie za przykład dla całej Europy. Dlatego należy przypominać, z czego jeszcze się nie rozliczyli, na pewno przez niedopatrzenie. Wszak jako tak precyzyjny, cywilizowany i aspirujący naród na pewno nie pozwolą sobie na takie niezręczne pominięcia drobnych niuansów. Nie po to Adenauer wziął na pokład byłych nazistów i rozkładając ręce dawał do zrozumienia że nie ma z kogo budować tego państwa. O składzie STASI po stronie NRD wspominać chyba nie trzeba, tak samo jak o tym że ponad 30% pracowników MSZ RFN 1952 stanowili byli członkowie NSDAP, a w 1950 z partii hitlerowskiej wywodziło się ponad 25% składu budnestagu. Np Hans Globke, współtwórca ustaw norymberskich był od 1953 do 1963 szefem Urzędu Kanclerskiego i doradcą samego kanclerza Adenauera. O tym sobie poczytacie np u dr Lubeckiej.

Wróć do „Obozy i więzienia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości